Czy czekają nas długie kolejki do punktów obsługi w zakładach energetycznych?

fot: Krystian Krawczyk

Kwestia cen energii i rekompensat za ich wzrost była uzgadniana przez resort z Komisją Europejską

fot: Krystian Krawczyk

Rekompensata za podwyżkę cen energii w 2020 r. wyniesie od 34 do 306 zł. Jej wysokość będzie zależała od wielkości zużycia prądu w gospodarstwie domowym. Na pieniądze mogą liczyć tylko te osoby, których dochód zmieści się w pierwszym progu dochodowym. Ministerstwo Aktywów Państwowych opublikowało niedawno projekt ustawy o rekompensatach za prąd. Trafił on już do konsultacji. Wątpliwości i pytań jest sporo.

W sumie rekompensaty mają kosztować budżet nie więcej niż 2,43 mld zł. Będą one przysługiwać ponad 15 mln gospodarstw domowych. Dodatkowy koszt generuje obsługa Funduszu Wypłat Różnicy Cen. Wyceniono ją na 2,5 mln zł. Czy rzeczywiście uda się zmieścić w tej kwocie? To nierealne, biorąc pod uwagę tylko samą konieczność obsługi i weryfikacji deklaracji. Portal internetowy wysokienapiecie.pl wyliczył te koszty na 283 mln zł. W tej kwocie mieszczą się: obsługa wniosków, nadgodziny pracowników, infolinie i reklamacje, weryfikacja 1 proc. wniosków i systemy informatyczne.

Urzędnicy przyjęli, że gospodarstwo domowe, które zużyje od 63 kWh do 500 kWh energii elektrycznej, otrzyma 34,08 zł; od 500 kWh do 1200 kWh energii – 82,80 zł; powyżej 1200 kWh do 2800 kWh energii – 190,86 zł. Jeśli gospodarstwo domowe zużyje więcej niż 2800 kWh, dostanie rekompensatę w wysokości 306,75 zł.

W projekcie ustawy zapisano, że rekompensatą będzie korekta kwoty płatności brutto pierwszej faktury za energię elektryczną, wystawionej po 15 marca 2021 r. Czy uda się dotrzymać terminu? Większość gospodarstw nie ma niestety liczników ze zdalnym odczytem. W takich domach płatności za prąd oparte są na tzw. prognozach zużycia. Rzeczywiste zużycie musi więc zostać zweryfikowane przez inkasentów. Ustalenie, ile każdy z odbiorców rzeczywiście zużył energii od 1 stycznia do 31 grudnia 2020 r., może więc w niektórych przypadkach okazać się niemożliwe. 

Aby otrzymać rekompensatę, próg dochodowy odbiorcy końcowego nie może przekroczyć 85 528 zł rocznie, czyli średnio 7127 zł brutto miesięcznie. Słowem, trzeba się zmieścić w pierwszym progu podatkowym.

Niestety rekompensata nie będzie naliczana z automatu. Aby ją otrzymać, trzeba będzie do 21 grudnia 2020 r. w punkcie obsługi klienta (lub wysłać pocztą – tradycyjną bądź elektroniczną z kwalifikowanym podpisem elektronicznym lub podpisem zaufanym) złożyć deklarację o nieprzekroczeniu pierwszego progu podatkowego oraz oświadczenie o tym, że prąd nie jest wykorzystywany do prowadzenia działalności gospodarczej.

Latem ub.r. w ogromnych kolejkach do punktów obsługi stali już drobni przedsiębiorcy. Załatwienie sprawy, czyli złożenie wniosku o rekompensaty, niektórym z nich zajęło wiele godzin. Biura obsługi pracowały przez weekend i do północy ostatniego dnia. Wtedy prawo do rekompensat miało niespełna 2 mln firm. Teraz – 15 mln gospodarstw, czyli klientów indywidualnych.

Rekompensat nie dostaną osoby, które podpisały kilkuletnie umowy ze stałą ceną, bo ich podwyżki nie dotkną.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Cyfrowy i Bezpieczny Śląsk: PIG-PIB wkracza do akcji, by ratować miasta przed skutkami transformacji

Państwowa Służba Geologiczna może pomagać miastom w prowadzeniu złożonych projektów rewitalizacyjnych i środowiskowych

Westinghouse i Bechtel przyspieszają rozmowy. Kluczowa umowa dla atomu coraz bliżej

Konsorcjum firm Westinghouse i Bechtel planuje w najbliższych miesiącach uzgodnić najważniejsze elementy umowy wykonawczej EPC na budowę pierwszej polskiej elektrowni jądrowej - poinformował PAP prezes Westinghouse Polska Mirosław Kowalik.

Mity o węglu koksowym i rządowy plan na ciemną noc. Czy górnictwo czeka twarde lądowanie?

Byłem kilka dni temu w Słowackim Muzeum Górnictwa (Slovenske Banske Muzeum) w Handlovej na Słowacji. W okolicach Prievidzy jeszcze kilka lat temu w podziemnych kopalniach wydobywano twardy węgiel brunatny i lignit. Samo muzeum jest nieduże, ale zawiera sporo ciekawostek, a przede wszystkim zachowane bardzo stare maszyny górnicze, których nie znajdziemy u nas w Polsce. 

Spółka węglowa podsumowała rok i ogłosiła kolejne projekty

W ubiegłym roku spółka węglowa OKD realizowała sprzedaż po cenach niższych niż w latach ubiegłych, co spowodowało, że średnia cena sprzedaży jednej tony węgla była niższa od kosztów wydobycia - przyznał zarząd.