Górnictwo: w spółkach nieprawidłowości było niewiele - stwierdziła Państwowa Inspekcja Pracy

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Przejście i przyjęcie załogi Kazimierza-Juliusza do KHW SA odbywać się ma na zasadach obowiązujących w Holdingu

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Państwowa Inspekcja Pracy skontrolowała czas pracy górników, nadgodziny, rekompensowanie pracy w niedziele i święta oraz wypłatę wynagrodzeń. Nie jest źle. Uchybień i nieprawidłowości nie było zbyt wiele.

W toku kontroli przestrzegania przepisów o czasie pracy stwierdzono jedynie nieliczne problemy i nieprawidłowości w zakresie prowadzenia ewidencji czasu pracy (1 podmiot na 14 kontrolowanych), określania systemów czasu pracy, rozkładów czasu pracy i okresów rozliczeniowych czasu pracy (1 podmiot) oraz zatrudniania pracowników powyżej dopuszczalnej liczby godzin nadliczbowych przeciętnie w tygodniu (1 podmiot).

Nieprawidłowości o marginalnym znaczeniu stwierdzono także w zakresie zapewnienia przynajmniej raz na cztery tygodnie niedzieli wolnej od pracy (dotyczyły 4 pracowników) czy zatrudniania pracowników powyżej skróconej normy czasu pracy ze względu na warunki klimatyczne oraz zatrudniania pracowników świadczących pracę na stanowiskach pracy, na których występują przekroczenia najwyższych dopuszczalnych stężeń lub natężeń czynników szkodliwych dla zdrowia (NDS; NDN) w godzinach nadliczbowych z uwagi na szczególne potrzeby pracodawcy (dotyczyły 4 pracowników).

Nieprawidłowości odnoszące się do rekompensowania pracy w niedzielę i święto stwierdzono na identycznym poziomie jak wyżej wymienione. Najwięcej naruszeń stwierdzono w zakresie prawidłowego zapewnienia pracownikom odpowiednich odpoczynków tygodniowych (nieprawidłowość dot. 11 podmiotów w stosunku do 13 pracowników) i  dobowych (nieprawidłowość dot. 6  podmiotów i odnosiła się do 6 pracowników).

Odnosząc skalę stwierdzonych nieprawidłowości do liczby przeprowadzonych kontroli, na uwagę zasługuje również liczba pracodawców powierzających pracownikom pracę w godzinach nadliczbowych ponad dopuszczalny roczny limit godzin nadliczbowych (6 podmiotów) oraz nieprzestrzegających obowiązku zapewnienia przeciętnie pięciodniowego tygodnia pracy w przyjętym okresie rozliczeniowym (5 podmiotów).

W  zakresie wypłaty wynagrodzeń i  innych świadczeń ze stosunku pracy do najczęściej ujawnianych nieprawidłowości należały naruszenia przepisów art. 1518 § 1 Kp oraz art. 1511 § 1 Kp nakazujących odpowiednie rekompensowanie pracy w godzinach nocnych oraz godzinach nadliczbowych, oprócz normalnego wynagrodzenia, stosownym dodatkiem. Niewypłacenie dodatku za pracę w porze nocnej stwierdzono w 2 podmiotach w stosunku do 42 pracowników. Łączna kwota świadczeń z tego tytułu wynosiła 1 479 zł. Natomiast niewypłacenie dodatków za pracę w  godzinach nadliczbowych z tytułu przekroczenia normy dobowej na łączną kwotę 5 992 zł stwierdzono w 1 podmiocie w stosunku do 56 pracowników.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Krajowe pochodzenie technologii - kluczowym aspektem zielonej transformacji dla Polaków

Krajowy rozwój technologii czystej energii jest dla Polaków ważniejszy od szybkiej transformacji i niskich rachunków za energię - wynika z badania przeprowadzonego przez firmę Focaldata dla instytutu Loom Strategy Centre.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.