Górnictwo: oskarżonym grozi kara pozbawienia wolności do lat 10

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Górnik, którego ciało znaleziono wczoraj w kopalni Mysłowice-Wesoła, miał 44 lata i zatrudniony był na stanowisku starszego ślusarza do obsługi przenośnika taśmowego

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Prokuratura Okręgowa w Katowicach skierowała do Sądu Okręgowego w Katowicach akt oskarżenia, dotyczący nieprawidłowości w KWK Mysłowice–Wesoła, związanych z modernizacją w latach 2009–2015 r. szybu Piotr. Aktem oskarżenia objęto w tej sprawie 14 osób.

- Pięć osób objętych aktem oskarżenia, to osoby pełniące wówczas funkcje kierownicze w KWK Mysłowice–Wesoła. Osoby te odpowiedzą przed sądem za przestępstwa niegospodarności polegającego na przekroczeniu i niedopełnieniu obowiązków następstwem, czego było wyrządzenie Katowickiemu Holdingowi Węglowemu. szkody majątkowej w wielkich rozmiarach. Łączna wartość szkody oszacowana została na kwotę co najmniej 21,7 mln zł – informuje prok. Marta Zawada–Dybek, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Katowicach.

Dodaje, że kolejne 9 osób oskarżonych zostało o poświadczenia nieprawdy w dokumentacji rozliczeniowej w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Osoby te odpowiedzą także za oszustwa na szkodę KHW na kwotę łączną ok. 14 mln zł. Wśród tej grupy oskarżonych jest 5 osób reprezentujących kopalnię oraz 4 osoby będące przedstawicielami firm zewnętrznych, będących wykonawcami.

W komunikacie prokuratury czytamy „W śledztwie prowadzonym od 2016 r., prokurator ustalił, iż związku z modernizacją w latach 2009-2015 szybu położonego na terenie KWK Mysłowice–Wesoła, wchodzącego wówczas w skład KHW, doszło do nieprawidłowości, których skutkiem było wyrządzenie szkody majątkowej w kwocie nie mniejszej niż 21,7 mln zł. Zarzuty mają związek z zawartą w 2009 r. umową na modernizację szybu należącego do kopalni. Materiał dowodowy w śledztwie wskazuje, iż była ona częściowo nieuzasadniona. Przewidywała wykonanie prac, które z technicznego i ekonomicznego punktu widzenia były zbędne, co doprowadziło do wygenerowania nieracjonalnych wydatków po stronie KHW. Również nadzór nad realizacją umowy nie był prawidłowy, w wyniku czego doszło do nieuprawnionego wypłacenia środków wykonawcom. Część zarzutów ma natomiast związek z kolejną umową zawartą w 2011 r., przez nowe władze kopalni. Umowa dot. zdemontowania wyposażenia szybu. W tym wątku śledztwa, ustalono, iż zdemontowane elementy, mogły być dalej bezpiecznie użytkowane, a ich przedwczesne zdementowanie doprowadziło do wygenerowania zbędnych wydatków”

- Oskarżeni nie przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów. Prokurator zastosował wobec nich środki zapobiegawcze w postaci poręczeń majątkowych w kwotach od 15 tys. zł do 70 tys.zł. W sprawie dokonano zabezpieczenia majątkowego, poprzez ustanowienie hipotek na nieruchomościach, będących własnością oskarżonych, na łączną kwotę 5 765 740 zł. Oskarżonym grozi kara pozbawienia wolności do lat 10 – informuje prok. Marta Zawada–Dybek.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej