Wspólnie ćwiczyli i wymieniali doświadczenia

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Wspólne ćwiczenia, wymiana doświadczeń mogą się przydać, kiedy trzeba będzie ratować ludzkie życie

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

+12 Zobacz galerię

Galeria
(15 zdjęć)

Pięć służb ratowniczych w jednym miejscu. Stabilizowanie gruzowisk, ewakuacja poszkodowanego, pierwsza pomoc, używanie sprzętu zawałowego, zabudowa wyrobisk. Słowem - kolejne wspólne ćwiczenia wyspecjalizowanych grup ratowniczo-poszukiwawczych w Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu. Biorą w niej udział przedstawiciele Polskiego Związku Alpinizmu, GOPR-u, strażacy z Krakowa, ratownicy górniczy z KGHM Polska Miedź.

Andrzej Kleszcz, wiceprezes CSRG, podkreśla, że każda wymiana doświadczeń wnosi coś nowego, uczy.

- Prowadzenie takich ćwiczeń ma sens. To drugie takie spotkanie, poprzednie było dwa lata temu. Wspólne akcje na szczęście rzadko, ale się zdarzają. Najbardziej pamiętny przykład ro styczeń 2006 r. i akcja ratunkowa na terenie zawalonej hali w Międzynarodowych Targach Katowickich, w której zginęło 65 osób. Wspólnie szliśmy na ratunek także w jednej z jaskiń, w której turysta został przygnieciony dużym kamieniem. Pomagaliśmy GOPR-owcom w jego uwolnieniu. Braliśmy też udział w akcjach ratunkowych po trzęsieniach ziemi w Armenii i Turcji – mówił Andrzej Kleszcz.

Ćwiczenia prowadzone są w podziemnych wyrobiskach CSRG w Bytomiu, w komorze w okręgowej stacji oraz w stacji GOPR w Szczyrku. Zostały podzielone na 5 stanowisk. Stanowisko nr 1 to akcja zawałowa. Zastęp rozciąga łączność ratowniczą, w miejsce zawału zabiera sprzęt, przechodzi przez niskie wyrobiska, wycina siatki, drzewo, przebiera gruz, dostaje się do poszkodowanego, zapina go w nosze oraz transportuje w kierunku bazy. Praca przy stałej łączności ratowniczej. Stanowisko nr 2 to zabezpieczenie wyrobiska z zastosowaniem obudowy drewnianej, stojaków typu Saltzgiter, dojście do poszkodowanego. Stanowisko nr 3 to szkolenie w zakresie: obsługi sprzętu zawałowego, zabudowy wyrobisk. Stanowisko nr 4 to udzielanie pierwszej pomocy zajęcia prowadzone przez Jednostkę Ratowniczą z KGHM. Stanowisko nr 5 OSRG Bytom – lokalizacja oraz transport poszkodowanego w komorze ćwiczeń, przejście przez niskie w zadymieniu.

Paweł Wachowicz, kierownik sekcji alpinistycznej CSRG, podkreślił, że główny temat ćwiczeń to akcja zawałowa, przygotowanie się na różne sytuacje w zakresie prowadzenia takiej akcji ratunkowej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej