Górnictwo: bony na lodówki zamiast prądu z węgla

fot: Maciej Dorosiński

Polska energetyka jest i jeszcze przez lata będzie opierać się na węglu kamiennym

fot: Maciej Dorosiński

Koniec ery węgla w Europie – to tytuł dwugłosu autorstwa Roberta Biedronia, polityka, lidera nowego ruchu społecznego i jego współpracownika Dariusza Szweda, wywodzącego się z Partii Zieloni, jaki ukazał się 31 stycznia w „Rzeczpospolitej”. Sporo w nim ciekawych pomysłów na przyszłość energetyki, ale też wiele oderwanych od rzeczywistości, jak np. program lodówka ++, zgodnie z którym - zamiast „pompować pieniądze w energetykę węglową” można byłoby obdarować ubogich bonami na zakup energooszczędnych lodówek...

Robert Biedroń wielokrotnie zasłynął wypowiedziami, w których krytykuje węgiel, energetykę węglową i smog powodowany przez niską emisję. Stawia na zieloną energię i ogłasza początek ery „obywatelskiej, inteligentnej, efektywnej i odnawialnej energii: wiatru, słońca, wody, biomasy i geotermii”.

Autorzy tekstu w „RZ” zapewniają, że możemy odchodzić od węgla , likwidować smog, a jednocześnie w całym kraju tworzyć setki tysięcy miejsc pracy w „zielonej energii”. Piszą też o górnikach, którzy odeszli z kopalni i stali się „zielonymi” elektrykami”. Twierdzą, że wszystkie wyniki badań opinii publicznej wskazują na preferowanie przez Polaków rozwoju źródeł odnawialnych. To nie dziwi, bo trzeba być szaleńcem, aby chcieć oddychać brudnym powietrzem.

Jednocześnie warto też przyjrzeć się innym sondażom. Przeprowadzone przez Kantar TNS na zlecenie Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla badania, dotyczące wydatków ponoszonych przez gospodarstwa domowe na zakup węgla do celów ogrzewania pokazują, że położenie dużej grupy obywateli jest co raz gorsze – rosnące ceny węgla utrudniają im spełnianie podstawowych potrzeb w zakresie ogrzewania. Sytuacja pogorszyła się w ostatnim roku.

Ze wspomnianych badań wynika, że 33 proc. Polaków ogrzewających swoje gospodarstwa domowe węglem wydaje na ten cel co najmniej 10 proc. swoich dochodów. Grupa ta powiększyła się o kolejne 2 proc. na przestrzeni ostatniego roku. Jednocześnie ponad 10 proc. najuboższych rodzin (ok. 480 tys. gospodarstw domowych) przeznacza na cele grzewcze co najmniej 20 proc. swoich dochodów. Zwykło się przyjmować, że już 10 proc. poziom dochodów przeznaczanych na zaspokojenie potrzeb energetycznych wskazuje na stan ubóstwa energetycznego, czyli brak możliwości zaspokojenia swoich potrzeb energetycznych (ogrzewania, ciepłej wody, elektryczności) na odpowiednim poziomie.

W ciągu ostatniego roku wzrosły wydatki Polaków na ogrzewanie gospodarstw domowych – średnio o 165 zł. Równocześnie 52 proc. respondentów korzystających z węgla wskazuje, że jego zakup stanowi dla nich już dzisiaj duże lub bardzo duże obciążenie finansowe. Tym samym każdy wzrost wydatków na realizację potrzeb energetycznych może pogłębiać już i tak dość trudną sytuację tych podmiotów. Niestety zarówno eliminacja z rynku najtańszych paliw na skutek wejścia przepisów o monitorowaniu jakości paliw, jak i kotłów niespełniających wymaganych norm emisyjności, pogarsza możliwości zaspokojenia potrzeb energetycznych przez co raz większe grono podmiotów.

Od węgla nie uciekniemy jeszcze przez kilkadziesiąt lat. Co nie oznacza, że nie należy robić wszystkiego, aby ograniczyć niską emisję, promować zieloną energię. Trzeba to tylko robić z głową, aby nie wylać dziecka z kąpielą. Zadbać o bezpieczeństwo energetyczne kraju i ludzi. Tak tych pracujących przy wydobyciu, jak i tych, dla których zielone technologie z powodów finansowych jeszcze długo będą pozostawać w strefie marzeń. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W tej katastrofie oficjalnie zginęło 24 górników, ale ofiar mogło być znacznie więcej

Dwadzieścia cztery osoby – to oficjalna liczba ofiar katastrofy, do której doszło 18 lipca 1956 roku w kopalni Boże Dary w katowickich Murckach. Nieoficjalnie mówi się, że ofiar – wybuchu gazów pożarowych i pyłu węglowego może być więcej. W kopalni  pracowali więźniowie polityczni pozbawieni praw publicznych. Ich życia nie wliczano do oficjalnych statystyk.

Kopalnia ludzi z charakterem. Fedrowali w trudnych warunkach, triumfowali w sporcie

Bielszowicka kopalnia przez ponad sto lat była jednym z symboli przemysłowej historii miasta. W czerwcu dokonała swego żywota. Przez dwie dekady towarzyszyliśmy bielszowickim górnikom w ich codziennej pracy. Relacjonowaliśmy sukcesy i porażki. Opisywaliśmy pasje. Dziś wracamy wspomnieniami do tamtych dni.

Biznes w dzielnicy, gdzie właśnie zamknięto kopalnię? W Bielszowicach przekonują, że to ma sens

Likwidacja kopalni wywołała u wielu mieszkańców Bielszowic lęk przed stagnacją i zamieraniem dawnego życia dzielnicy. Szansę w nowej rzeczywistości dostrzegli jednak twórcy kawiarni „U Sąsiadów”.

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne - poinformował w raporcie Urząd Regulacji Energetyki.