Zmiana priorytetów energetycznych. Co z drugą nitką Rurociągu Pomorskiego?

Wcześniejsze uzasadnienie budowy drugiej nitki Rurociągu Pomorskiego nie jest już aktualne, ale nie oznacza to rezygnacji z realizacji tej inwestycji w przyszłości - poinformował wiceminister energii Konrad Wojnarowski. Ewentualna realizacja ma być uzależniona od zmiany uwarunkowań rynkowych.

Co z drugą nitką Rurociągu Pomorskiego?

Wcześniejsze uzasadnienie budowy drugiej nitki Rurociągu Pomorskiego nie jest już aktualne, ale nie oznacza to rezygnacji z realizacji tej inwestycji w przyszłości - poinformował wiceminister energii Konrad Wojnarowski. Ewentualna realizacja ma być uzależniona od zmiany uwarunkowań rynkowych.

Rurociąg Pomorski oddano do użytku w 1975 roku z myślą o zaopatrzeniu w ropę zarówno polskich rafinerii, jak i rafinerii we wschodnich Niemczech. Należący do spółki PERN rurociąg łączy bazy spółki w Gdańsku i Miszewku Strzałkowskim koło Płocka.

W odpowiedzi na interpelację poselską Wojnarowski zwrócił uwagę, że opracowane około 10 lat temu pierwotne założenia projektu budowy drugiej nitki Rurociągu Pomorskiego zakładały istotną rolę dostaw ropy ze wschodu oraz pracy systemu przesyłowego w relacji wschód-północ-południe. 

- Nie znajdują one jednak odzwierciedlenia w obecnych realiach rynkowych oraz geopolitycznych. Głównym kierunkiem dostaw ropy naftowej do Polski jest północ, z wykorzystaniem infrastruktury Naftoportu w Gdańsku, który stanowi podstawę systemu zaopatrzenia krajowych rafinerii - wskazał Wojnarowski.

236 km rurociągu przez trzy województwa

Działająca pierwsza nitka rurociągu ma około 236 km i przebiega przez województwa: mazowieckie, kujawsko-pomorskie i pomorskie.

Jak poinformowało PAP biuro prasowe PERN, inwestycja w drugą nitkę uzyskała decyzję środowiskową i pozwolenia na budowę. Pierwotnie inwestycja miała zostać ukończona w 2029 r. O analizach dotyczących tego, czy inwestycja ma zostać przeprowadzona, PERN informował już w 2024 r.

Wiceminister energii zwrócił uwagę, że po modernizacji znacząco zwiększono zdolności przesyłowe Rurociągu Pomorskiego, co pozwala zachować rezerwę przepustowości. 

- W praktyce oznacza to, że istniejąca infrastruktura jest w stanie zabezpieczyć zarówno zapotrzebowanie krajowe, jak i w określonym zakresie potrzeby regionalne, w tym wynikające z sytuacji nadzwyczajnych - poinformował Wojnarowski.

Projekt pozostaje w analizach

Budowa drugiej nitki rurociągu nie została ujęta w najnowszym projekcie Krajowego Planu w dziedzinie Energii i Klimatu. Wojnarowski wskazał jednak, że nie oznacza to rezygnacji z możliwości realizacji tego przedsięwzięcia w przyszłości. 

- Projekt pozostaje w analizach, a PERN S.A. utrzymuje gotowość inwestycyjną, w tym posiadaną dokumentację oraz uzyskane decyzje administracyjne - przekazał wiceminister.

Dodał, że "ewentualna realizacja inwestycji będzie uzależniona od zmiany uwarunkowań rynkowych, pojawienia się zapotrzebowania po stronie odbiorców oraz potwierdzenia jej zasadności z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego państwa".

PERN z siedzibą w Płocku (Mazowieckie) to podmiot strategiczny dla bezpieczeństwa energetycznego Polski. Spółka odpowiada za tłoczenie rurociągami ropy naftowej do krajowych rafinerii Grupy Orlen w Płocku i w Gdańsku oraz rafinerii w Niemczech, a także za magazynowanie w swoich bazach na terenie całego kraju surowca i paliw.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zwiększą moc elektrowni węglowych. Powodem niedobory energii

Szybko rosnące zapotrzebowanie Indii na energię elektryczną może zmusić ten kraj do dodania mocy węglowych – mówi szef działu planowania sektora energetycznego, którego cytuje Reuters.

Polacy chętnie zmieniają sprzedawcę prądu? Są dane za pierwsze półrocze

W pierwszym półroczu decyzję o zmianie sprzedawcy prądu podjęło 45 891 odbiorców. Tak wynika z danych Urzędu Regulacji Energetyki (URE).

Nie wystarczy zamykać kopalnie. Trzeba wiedzieć, co je zastąpi

Marian Zmarzły, wiceminister energii: Osłony pracownicze są potrzebne, ale nie zastąpią perspektyw dla regionu. Zanim znikną ostatecznie dotychczasowe miejsca pracy, powinny pojawiać się nowe możliwości zatrudnienia i rozwoju. Należy policzyć także skutki zamknięcia kopalni dla samorządów, lokalnych firm i rodzin. Bezpieczeństwo społeczne jest warunkiem powodzenia transformacji, nie dopiskiem do strategii.

Większym wyzwaniem w Unii ceny gazu ziemnego, a nie jego dostępność

W najbliższych miesiącach nie ma ryzyka niedoboru gazu w UE, a na ceny wpływać będzie pogoda, niepewna sytuacja na Bliskim Wschodzie i zbliżający się zakaz importu LNG z Rosji - wskazał dyrektor Biura Branży Paliwowej i Infrastruktury w Banku Gospodarstwa Krajowego Przemysław Wilkiewicz.