Smog zdarza się także latem

fot: Kajetan Berezowski

Dlaczego monitoring rejestruje wysoki poziom pyłów zawieszonych, gdy nikt nie używa paliw stałych do ogrzewania domów? (na zdj. stacja WIOŚiGW)

fot: Kajetan Berezowski

Skąd się bierze smog? Faktem jest, że najwyższe stężenie pyłów zawieszonych odnotowywane jest w sezonie grzewczym i powiązane z niską emisją z przydomowych pieców. Ale także transport jest źródłem zanieczyszczeń, które szkodzą naszemu zdrowiu. To z jego powodu ze smogiem mamy do czynienia również latem.

W smogu najbardziej trują nas tlenki siarki i azotu, ozon, a także węglowodory aromatyczne, z których najbardziej szkodliwy jest benzoalfapiren. Dwa lata temu NIK upubliczniła raport z kontroli jakości powietrza w kraju. Według niego za 82–92,8 proc. zanieczyszczeń odpowiedzialna jest niska emisja. Zanieczyszczenia komunikacyjne to 5,4–7 proc. Te dane nie do końca obrazują rzeczywistą sytuację, bo odnoszą się do całego kraju. W miastach sytuacja wygląda inaczej. NIK wskazał, że w 2011 r. w Warszawie auta były odpowiedzialne za 63 proc. stężenia PM 10. Z kolei w Krakowie transport był winien jednej trzeciej zanieczyszczeń.

Zdaniem NIK zanieczyszczenie powietrza spowodowane przez przemysł i transport samochodowy jest nie mniej groźne dla życia i zdrowia od pyłów z pieców. Na dodatek w ostatnich latach w przypadku transportu ilość zanieczyszczeń systematycznie się zwiększa.

Pierwsze Los Angeles
Pierwszy fatalny wpływ transportu na to, czym oddychamy, zauważono w latach 40. XX w. w Los Angeles w Kalifornii. W okresie lata i jesieni, w słoneczne, bezwietrzne dni, pojawiała się dziwna „mgła” zmniejszająca widoczność oraz powodująca m.in. podrażnienie oczu, trudności w oddychaniu. Główną przyczyną powstawania smogu były samochody z silnikami spalinowymi, które odpowiadały za emisję 80 proc. węglowodorów i 65 proc. tlenków azotu.

Zwiększająca się liczba samochodów potęgowała problem. Rozpoczęto prace nad prawnym ograniczeniem emisji z pojazdów. Niestety wprowadzanie rygorystycznych norm emisji spalin narzucanych na producentów pojazdów jest niewystarczające. Przełomem mają być samochody elektryczne. Czy tak się stanie? Póki co są zbyt drogie na polską kieszeń. NIK w raporcie ujawnia, że liczba pojazdów elektrycznych na naszych drogach jest nadal niewielka. Według stanu na 2016 r. było ich zarejestrowanych w Warszawie 535, we Wrocławiu 212, w Krakowie 148, a w Katowicach 45.

W informacji NIK czytamy: „Obserwowane od 2013 r. przekroczenia dopuszczalnego rocznego stężenia NO2 dotyczą tylko 4 miast: Katowic, Krakowa, Warszawy i Wrocławia. Jednak skala tych przekroczeń była wysoka i kształtowała się w latach 2013-2017 na poziomie od 122 proc. do 170 proc. normy. Aktualnie brak jest narzędzi umożliwiających rzetelny pomiar osiąganych efektów ekologicznych działań naprawczych ukierunkowanych na ograniczenie emisji z transportu. W kontrolowanym okresie na działania sprzyjające redukcji emisji ze źródeł liniowych w ww. miastach wydano 6,7 mld zł. Mimo to dane o wysokości odnotowywanych stężeń NO2 nie wskazują na poprawę sytuacji”.

Czas na samorządy
Wbrew pozorom sporo do zrobienia w kwestii smogu pochodzącego z samochodów mogą zrobić samorządy. Monika Fronczak z Wydziału Architektury Politechniki Krakowskiej w opublikowanej w czerwcu 2018 r. pracy pt. „Kształtowanie struktur urbanistycznych na terenach zagrożonych smogiem i zanieczyszczeniem powietrza” pisze: „Przykładami na walkę ze smogiem w kwestii ograniczenia transportu będą miasta europejskie. Madryccy urbaniści pracują nad przeprojektowaniem 24 ulic, które najbardziej odczuwają nasilenie ruchu. Dla kierowców oznaczałoby to też, że zmiany w organizacji ruchu wprowadzą różne sankcje, za których nieprzestrzeganie przewidziana będzie wysoka kara”.

Monika Fronczak podaje przykład Hamburga i Kopenhagi, które pracują nad tym, aby polepszyć infrastrukturę rowerową. Przykładem świetnych rozwiązań jest niemiecka Brema, gdzie mieszkańcy chętnie korzystają z rowerów, bo mają stosowną infrastrukturę do przemierzania miasta na dwóch kołach. Sukcesami może pochwalić się też Paryż.

Fronczak pisze: „Zanieczyszczenie spadło o 30 proc. tuż po wprowadzeniu sankcji w niektórych częściach miasta. Teraz planowane jest całkowite zamknięcie wstępu kierowców do centrów miast. Ograniczenia pojawiają się także dla właścicieli silników Diesla – do niektórych obszarów nie mają one dostępu, a każde przekroczenie zakazu jest karane”.

Kolejny przykład to Malmoe, gdzie duży nacisk kładzie się na ograniczenie ruchu drogowego, głównego źródła emisji i zanieczyszczenia powietrza. Powstały nowe pasy dla autobusów, przebudowano drogi i ograniczono prędkość do 40 km na godzinę. Z kolei w Rzymie wprowadzono system park and ride i zmodernizowano metro.

W Polsce uchwalono ustawę o elektromobilności, która ma rozwiązać m.in. problem braku infrastruktury w aglomeracjach, na obszarach gęsto zaludnionych. Ustawa przewiduje system zachęt, w tym zniesienie akcyzy na samochody elektryczne, większe odpisy amortyzacyjne dla firm, zwolnienie ich z opłat za parkowanie czy możliwość poruszania się pojazdów o napędzie elektrycznym po buspasach. Czy przyniesie ona oczekiwane efekty w postaci czystszego powietrza?

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Mirosław Skibski (ARP): Najświeższe dane rynkowe nie powinny zbyt szybko wpadać w niepowołane ręce

– Papierkiem lakmusowym rynku jest przede wszystkim stan zwałów węgla, gdyż to na nich najszybciej widać pierwsze objawy zmian na rynku. Inne kluczowe czynniki, które stale monitorujemy, to tempo inwestycji, postęp robót przygotowawczych oraz poziom kosztów wydobycia – mówi Mirosław Skibski, dyrektor Oddziału Agencji Rozwoju Przemysłu S.A. w Katowicach.

Rajd na platformie Toyoty po podziemnych wyrobiskach

Prace projektowe nad samochodem kosztowały konstruktorów wiele wysiłku. Skupiali się przede wszystkim nad takim dobranie podzespołów, aby maksymalnie zminimalizować ewentualne prace serwisowe w momentach usterek. Pozyskanie komponentów wytrzymałych do podziemnej eksploatacji pojazdu była dla konstruktorów ogromny wyzwaniem.

Rodzinnie, rowerowo i rekordowo – za nami wakacje z Kolejami Śląskimi

Ponad 45 tys. podróży z rowerami i o ponad jedną trzecią większe zainteresowanie wakacyjną ofertą – tegoroczne lato w Kolejach Śląskich upłynęło pod znakiem aktywnych i rodzinnych wyjazdów.

KGHM to mocny gracz na globalnej arenie

Rozmowa z Anną Sobieraj-Kozakiewicz, wiceprezes zarządu KGHM Polska Miedź ds. aktywów zagranicznych