Rajd na platformie Toyoty po podziemnych wyrobiskach

Prace projektowe nad samochodem kosztowały konstruktorów wiele wysiłku. Skupiali się przede wszystkim nad takim dobranie podzespołów, aby maksymalnie zminimalizować ewentualne prace serwisowe w momentach usterek. Pozyskanie komponentów wytrzymałych do podziemnej eksploatacji pojazdu była dla konstruktorów ogromny wyzwaniem.

Daniel Bajus, konstruktor z KGHM Zanam, za kółkiem podziemnego samojezdnego wozu transportowego.

Prace projektowe nad samochodem kosztowały konstruktorów wiele wysiłku. Skupiali się przede wszystkim nad takim dobranie podzespołów, aby maksymalnie zminimalizować ewentualne prace serwisowe w momentach usterek. Pozyskanie komponentów wytrzymałych do podziemnej eksploatacji pojazdu była dla konstruktorów ogromny wyzwaniem.

Samojezdne wozy transportowe (SWT) to oponowe maszyny górnicze przeznaczone do przewozu pracowników dołowych, materiałów i sprzętu w podziemnych wyrobiskach kopalń rud metali. Podczas tegorocznego Kongresu Nowej Mobilności w Katowicach zaprezentowano jeden z nich, testowany obecnie w warunkach podziemnych wyrobisk.

- Pierwszy projekt uruchomiliśmy w 2020 r. jako demonstrator technologii na własny koszt. Następnie był projekt współfinansowany przez NCBR, w którym rozwinęliśmy własne podwozie. Pojazd jest jeszcze w trakcie testów eksploatacyjnych pod ziemią. Ten, który prezentujemy, to jest dopracowana wersja demonstratora pierwszego samochodu technologicznego z przetestowaną platformą na bazie pojazdu Toyota Land Cruiser – tłumaczy Daniel Bajus, jeden z konstruktorów. 

Land Cruiserem łatwo się manewruje

Warto zatem wiedzieć, że Toyota Land Cruiser od pond 50 lat jest należy do grupy najlepszych samochodów terenowych. Land Cruiserem łatwo się manewruje, kierowca ma doskonałą widoczność we wszystkich kierunkach, a auto daje dużą przyjemność z prowadzenia. Samochód posiada również elektryczne wspomaganie kierownicy i zostało wyposażone w liczne systemy bezpieczeństwa. Inne rozwiązania ułatwiają precyzyjne manewrowanie w trudnym terenie. To na powierzchni, a na dole?

- Może nie jest identycznie, ale bardzo podobnie. Tam na dole, nie rozwija się dużych prędkości. 30 km na godzinę w zupełności wystarcza – tłumaczy Daniel Bajus.

Specjaliści z KGHM Zanam zapowiadają ukończenie w 2028 r. prac konstrukcyjnych nad własnym podwoziem. 

- Można powiedzieć, że mamy to przetestowane – uchyla rąbka tajemnicy konstruktor.

Trzeba pamiętać o tym, że każdy pojazd, każde urządzenie przeznaczone do prac na dole musi uzyskać odpowiednie atesty. 

Prace projektowe nad samochodem kosztowały konstruktorów wiele wysiłku

Skupiali się przede wszystkim nad takim dobranie podzespołów, aby maksymalnie zminimalizować ewentualne prace serwisowe w momentach usterek. Pozyskanie komponentów wytrzymałych do podziemnej eksploatacji pojazdu była dla konstruktorów ogromny wyzwaniem.

- Przede wszystkim układ hamulcowy, opony, te wszystkie elementy narażone są na zużycie. Samochód pracuje przecież w warunkach trudnych. Na pewno koszty eksploatacji samochodu elektrycznego są niższe niż spalinowego – opisuje dalej Daniel Bajus.

W KGHM Zanam powstało już siedem modeli w dwóch rodzinach konstrukcyjnych: bateryjno-elektrycznych ZANPER oraz spalinowych ROBUST. Mało kto wie, że kopalnie KGHM korzystają już z 500 tego rodzaju pojazdów. 

Prezentacja miała miejsce podczas tegorocznego Kongresu Nowej Mobilności w Katowicach. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Mieszkańcy małych gmin górniczych chcą pracy i realnego wpływu na decyzje

Raport z badania RAISING: Kto powinien decydować o przyszłości regionów węglowych? Mieszkańcy małych gmin górniczych chcą pracy i realnego wpływu na decyzje

Nadzór górniczy o wypadkach w górnictwie i kadrach w branży

W Wyższym Urzędzie Górniczym odbyło się spotkanie z udziałem kierownictwa okręgowych urzędów górniczych. Tematem było cyberbezpieczeństwo i organizacja pracy w kopalniach. Spotkaniu przewodniczył dyrektor Departamentu Energomechanicznego i Infrastruktury Podstawowej Grzegorz Gogolok. Wydarzenie miało miejsce 12 października.

Rząd przyjął Krajowy Program Poszukiwań Surowców Krytycznych - specjaliści poszukiwani

Polska ma pierwszy wieloletni program poszukiwań surowców krytycznych. Na lata 2026–2033 przewidziano na niego prawie 186 mln zł. Szukanie złóż to jednak dopiero początek drogi: odkryte zasoby trzeba umieć wydobyć, wzbogacić, przetworzyć i odzyskać z odpadów. Do tego potrzebni są ludzie z konkretnymi kompetencjami. Właśnie ich kształcą studia podyplomowe „Inżynieria mineralna surowców strategicznych – przetwórstwo i recykling” w Głównym Instytucie Górnictwa – Państwowym Instytucie Badawczym. Rekrutacja na najbliższą edycję jeszcze trwa.

Węgiel w Chinach dawno nie był tak drogi

Ceny węgla energetycznego w Chinach wzrosły do najwyższego poziomu od trzech lat – podaje Bloomberg.