KGHM to mocny gracz na globalnej arenie

Rozmowa z Anną Sobieraj-Kozakiewicz, wiceprezes zarządu KGHM Polska Miedź ds. aktywów zagranicznych

fot: KGHM

Anna Sobieraj-Kozakiewicz, KGHM

fot: KGHM

Rozmowa z Anną Sobieraj-Kozakiewicz, wiceprezes zarządu KGHM Polska Miedź ds. aktywów zagranicznych

KGHM podpisała list intencyjny z koncernem BHP. Co to oznacza dla polskiej spółki?

Podpisaliśmy Memorandum of Understanding z BHP – największą firmą górniczą produkującą miedź na świecie. Jest to milowy krok w rozwoju naszej spółki. Po raz pierwszy w historii KGHM światowy lider górnictwa przyjeżdża do Lubina i nawiązujemy relacje – nawet jeśli na razie nie są one wiążące. 

MOU to forma bardzo wstępna, prorozwojowa i otwarta. Nie definiuje żadnych zobowiązań ani konkretnych projektów, w które mielibyśmy wchodzić. Tworzy natomiast platformę do dalszej dyskusji, wymiany myśli, wiedzy i informacji technologicznej – o tym, jak my prowadzimy biznes i jak robi to BHP, jakie mają projekty w portfolio, z jakimi wyzwaniami się borykają.

Myślę, że mamy bardzo wiele do zaoferowania na rynku międzynarodowym. Całe górnictwo – także odkrywkowe – się przekształca. Spada zasobność metalu w rudzie, a wiele kopalń odkrywkowych ma tendencję do przechodzenia w kierunku eksploatacji głębinowej. My te kompetencje absolutnie posiadamy i możemy je oferować na rynku, który zmaga się z niedoborem miedzi. W interesie wszystkich leży połączenie sił, aby poszukiwać nowych złóż i zaspokoić rosnący popyt na miedź, który według wszystkich trendów będzie dalej rósł.

To porozumienie jest wynikiem ciężkiej pracy mojego zespołu. Ma pomóc nam zbudować wzajemne zaufanie i wiedzę o obu firmach, zanim przystąpimy do bardziej sprecyzowanych rozmów o konkretnych projektach. To normalna praktyka w branży. Liderzy górnictwa łączą siły, bo koszty wydobycia są ogromne i wciąż rosną. Podział ryzyka i kosztów jest naturalnym i właściwym rozwiązaniem. Nie traktujemy BHP jako konkurencji, ale jako partnera. Będziemy szukać synergii, aby zwiększyć zasób przyszłych projektów miedziowych i lepiej zaspokoić potrzeby zarówno Polski, jak i Unii Europejskiej.

Kopalnia Sierra Gorda już wcześniej współpracowała z kopalnią Spence, należącą do BHP. Czy to partnerstwo będzie jeszcze bardziej owocować w przyszłości?

Jak najbardziej. Sierra Gorda podpisała podobny list intencyjny – również bardzo otwarty i rozwojowy, niedefiniujący szczegółów ani zobowiązań – z kopalnią Spence. Celem porozumienia jest poszukiwanie ewentualnych synergii między dwoma kopalniami i zwiększenie potencjału, który w obu drzemie. Spence jest praktycznie bliźniaczą kopalnią dla Sierra Gorda.

Warto przy tej okazji powiedzieć więcej o samej kopalni Sierra Gorda, którą często określa się jako filar surowcowego bezpieczeństwa międzynarodowego KGHM. Jaka przyszłość czeka ten projekt?

Sierra Gorda to nasz flagowy projekt za granicą, dobrze przygotowany i dobrze zarządzany. Pamiętamy historię z lat ubiegłych, gdy projekt wymagał bardzo dużych nakładów kapitałowych. Ale to absolutnie normalna sytuacja na rynku górniczym, to nie są przedsięwzięcia krótkoterminowe. Timeline takich inwestycji liczymy w dziesięcioleciach, zwłaszcza gdy budujemy kopalnię w innej jurysdykcji, a sytuacja jest mocno uzależniona od zmieniających się cen metali.

Sierra Gorda to bardzo perspektywiczne złoże. Prowadzimy intensywny program odwiertów i poszukiwania mineralizacji wokół odkrywki, która jest obecnie eksploatowana. Trwają prace geologiczne, geotechniczne i prospekcyjne mające na celu pełne zdefiniowanie złoża. Ostatnie wyniki wskazują, że mineralizacja jest znacząca. Możemy mówić nawet o zasobie porównywalnym do obecnie eksploatowanego w Sierra Gorda. W perspektywie 30 lat realna staje się budowa kolejnej, przyszłej kopalni Sierra Gorda. 

Sierra Gorda należy do grona około 10 największych kopalń chilijskich, a Chile odpowiada za około jedną trzecią światowej produkcji miedzi górniczej. Obserwując rynek chilijski, widzimy, że spółki borykają się zarówno z problemami operacyjnymi, jak i z systematycznym spadkiem zawartości metalu w rudzie. To tendencja widoczna w całym kraju – liderzy zmagają się z obniżeniem produkcji. W tym kontekście Sierra Gorda ma olbrzymi potencjał rozwojowy. Dbamy o to, aby był on w pełni wykorzystany, bo wiemy, że to część naszego dobra narodowego. Służy nie tylko wzmocnieniu pozycji KGHM, ale też pozycji Polski jako ważnego gracza w produkcji miedzi górniczej.

Przypomnę tylko, że aktywa zagraniczne w znaczący sposób kontrybuują do skorygowanej EBITDA Grupy. W zeszłym roku było to około 50 procent – to olbrzymi udział.

Jaką rolę w najnowszej strategii KGHM odegrają aktywa zagraniczne? Czy możemy spodziewać się kolejnych projektów górniczych poza Polską?

Myślimy o tym intensywnie. Nie mogę w tej chwili wykluczyć żadnej opcji, bo badamy rynek przekrojowo. Chciałabym jednak mocno podkreślić, że poszukujemy projektów, które spełniają odpowiednie kryteria. To nie jest dobór przypadkowy. Szukamy złóż, które pasują zasobem geologicznym do naszej działalności. Muszą też spełniać konkretne benchmarki Grupy Kapitałowej: być konkurencyjne kosztowo, zoptymalizowane, charakteryzować się odpowiednią zasobnością, żywotnością kopalni i innymi kluczowymi wskaźnikami.

Decyzja o ewentualnych nowych wejściach – która w tej chwili absolutnie nie jest przesądzona – jest i będzie bardzo wnikliwie analizowana właśnie pod tym kątem. Potencjalne nowe aktywa muszą pasować do naszego portfela aktywów zagranicznych i wzmacniać całą Grupę.

Rozmawiała: Monika Krężel

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W tym roku z górnictwa odeszło 6,8 tys. osób. Trzy kopalnie wygaszane

W tym roku z górnictwa odeszło 6,8 tys. osób, co oznacza spadek zatrudnienia w sektorze o prawie 10 proc. - poinformował w poniedziałek wiceminister energii Marian Zmarzły. Zapowiedział, że w tym roku zostaną wygaszone trzy kopalnie węgla kamiennego.

1748600405 miedzianekatody

Ten surowiec staje się wąskim gardłem transformacji. Rynek szuka ratunku w... mikrobach

Transformacja energetyczna ma fundament z miedzi. Bez niej nie ma samochodów elektrycznych, sieci energetycznych, farm wiatrowych ani centrów danych dla AI. Problem w tym, że podaż nie nadąża za popytem, a światowe kopalnie starzeją się szybciej niż powstają nowe. Jak pisze Bloomberg, średnia jakość rudy gwałtownie spada. Żeby wydobyć tę samą ilość metalu, trzeba przerobić coraz więcej skały. Otwarcie nowej kopalni trwa dziś lata i kosztuje miliardy z powodu barier regulacyjnych i kosztów.

Zwiększą moc elektrowni węglowych. Powodem niedobory energii

Szybko rosnące zapotrzebowanie Indii na energię elektryczną może zmusić ten kraj do dodania mocy węglowych – mówi szef działu planowania sektora energetycznego, którego cytuje Reuters.

Wiceprezes Bogdanki: Jesteśmy przygotowani, żeby konkurować ze światowym rynkiem, ale nie z takimi cenami

Sławomir Krenczyk, zastępca prezesa ds. rozwoju LW Bogdanka, mówił w Radiu Lublin o cenach polskiego węgla i tegorocznych wynikach lubelskiego producenta.