ZEC to dobry partner dla górnictwa i samorządów

1538113754 04 chodkowski arc k3 m

fot: ARC

- Trzeba chronić klienta przed zbyt wysokimi cenami - mówi Jacek Chodkowski

fot: ARC

- Chcemy być partnerem lokalnych władz i klientów w poprawie efektywności energetycznej. Chcemy zaoferować polskim samorządom i przemysłowi dostęp do międzynarodowych doświadczeń, tak aby realizowali jak najlepsze projekty w oparciu o światowe standardy - mówi Jacek Chodkowski, prezes ZEC w Katowicach w rozmowie z "Trybuną Górniczą".

Czym ZEC Katowice różni się od innych przedsiębiorstw produkujących ciepło?
Dalkia Polska to trzy spółki: DK Energy, Matex Controls i ZEC Katowice - obecny w Rudzie Śląskiej, Mysłowicach, Katowicach i Sosnowcu. Od standardowych przedsiębiorstw energetyki cieplnej odróżnia nas to, że produkujemy energię elektryczną w skojarzeniu na bazie metanu, który towarzyszy wydobyciu węgla kamiennego. Zresztą z górnictwem współpracujemy od wielu lat. Pierwotnie ZEC powstał przy Katowickim Holdingu Węglowym. We wrześniu 2015 r. 100 proc. udziałów w spółce kupiła DK Energy Polska, należąca do Grupy EDF. Dostarczamy energię elektryczną, ciepło i wodę do kopalń Polskiej Grupy Górniczej i jednocześnie odbieramy metan z należących do niej zakładów. Przerabiamy ten gaz na prąd nie tylko w Polsce. ZEC jest centrum kompetencyjnym w Dalkii, która dzięki nam uruchamia w jednym z miast na północy Francji silniki metanowe. Będą ogrzewały niemal 7 tys. mieszkańców.

Ile metanu jesteście w stanie przerobić rocznie na energię elektryczną?
Obecnie zużywamy go do 30 mln m sześć rocznie, ale jesteśmy w stanie w przyszłości przetworzyć go znacznie więcej. Produkujemy 90 tys. MWh energii, która jest konsumowana głównie przez kopalnie. Dostarczamy ją też do innych odbiorców przemysłowych, np. do serwerowni. W portfelu ZEC metan stanowi obecnie ok. 22 proc., ale nasze plany są ambitniejsze. Patrząc w przyszłość, będzie on coraz częściej pojawiał się w dyskusji o ochronie klimatu. W publikacjach naukowych wskazuje się, że jest 20-25-krotnie bardziej szkodliwy dla środowiska niż dwutlenek węgla. Dziś nie jest jeszcze obarczony opłatami emisyjnymi. Wiele wskazuje na to, że od 2023 r. zostaną wprowadzone opłaty za emitowanie metanu do atmosfery, co spowoduje wzrost kosztów po stronie producentów i zachęci przemysł do wykorzystania metanu w ciepłownictwie.

Jakiego rzędu to mogą być kwoty?
Tego nie wiadomo, ale biorąc pod uwagę, że przez ostatni rok opłata za tonę CO2 wzrosła z 5 do 22 euro, to będą olbrzymie pieniądze. Dlatego też ZEC to dobry partner dla górnictwa, także w tym zakresie. Obecnie pozyskujemy metan z czynnych kopalń, ale widzimy możliwości i potencjał także w zakładach przeznaczonych do wygaszenia, gdzie metan jeszcze się wydobywa. Mamy nadzieję, że już niebawem energia wyprodukowana z metanu będzie w coraz większym stopniu zasilać miasta Aglomeracji Górnośląskiej.

ZEC zakończył projekt zwiększenia efektywności energetycznej budynków mieszkalnych w Sosnowcu. Proszę o nim opowiedzieć.
Pionierski projekt "Juliusz" był prowadzony w partnerstwie publiczno-prywatnym z Urzędem Miasta Sosnowca. Polegał na energomodernizacji 22 budynków i żłobka. Celem była likwidacja niskiej emisji i wzrost efektywności energetycznej. Budynki zostały podłączone do sieci centralnego ogrzewania, zlikwidowano prawie 1000 pieców węglowych, co przyczyniło się do poprawy jakości powietrza. Redukcja CO2 wyniosła ok. 8 tys. ton rocznie. Jednak łatwiej wyobrazić sobie 8 ton pyłów, czyli równowartość ok. 4 tirów pyłu, który nie zostanie wyemitowany do atmosfery po modernizacji. Co ważniejsze dla miasta i mieszkańców osiedla, w ramach projektu zagwarantowaliśmy realne oszczędności energetyczne w długofalowej perspektywie. W Dalkii zobowiązujemy się do osiągnięcia nawet do 40 proc. oszczędności w celu poprawy efektywności energetycznej u klientów. Dzięki kompetencjom naszej spółki Matex Controls dokonujemy na bieżąco pomiarów, zbieramy online informacje dotyczące ciepła, jego rozpływu i zużycia w poszczególnych budynkach, a przede wszystkim prognozujemy zużycie ciepła. Zarządzając ciepłem powodujemy, że mieszkańcy zużywają go mniej przy zachowanym komforcie cieplnym. Po modernizacji, koszty dla mieszkańców pozostaną więc co najmniej na wcześniejszym poziomie. To ogromna korzyść dla inwestora i zerowe ryzyko dla mieszkańców.

Dlaczego zaangażowaliście się w taki właśnie projekt?
Mamy do czynienia z olbrzymim problemem, jakim jest smog. W tak zielonych miastach, jak Katowice czy Sosnowiec, mieszkańcy nie chcą w grudniu czy styczniu oddychać zanieczyszczonym powietrzem. Likwidacja niskiej emisji, zmiana sposobu ogrzewania, w którym teraz spala się głównie węgiel słabej jakości i śmieci, to priorytet. Niestety spoglądając na rynek, wzrost cen węgla czy uprawnień do emisji CO2, cena ciepła może wzrosnąć. Trzeba więc chronić klienta przed zbyt wysokimi cenami. W Dalkii patrzymy na to właśnie z perspektywy klienta: nie koncentrujemy się wyłącznie na cenie ciepła, ale też na jego ilości. W projekcie sosnowieckim na 8 lat zagwarantowaliśmy maksymalne zużycie ciepła przez mieszkańców. Uczymy się ich zachowań, sposobu zużycia energii. Dzięki temu jest im ciepło, kiedy tego potrzebują, ale kiedy nie ma ich w domu - to tego ciepła jest mniej. W tym aspekcie zarządzania energią elektryczną i ciepłem dużo dzieje się też w przemyśle. Dalkia obsługuje już prawie 2000 obiektów przemysłowych w zakresie efektywności energetycznej. Wykorzystujemy zaawansowane systemy informatyczne i dzięki temu modernizacje energetyczne to nie wzrost kosztów, ale ogromne oszczędności. I to się wszystkim opłaca.

Jakie plany stawiacie sobie na przyszłość?
Grupa Dalkia za 2016 r. to 3,6 mld euro obrotu. Celem jest dojście do 5 mld euro obrotu w 2022 r. i produkcja 50 proc. ciepła albo z energii odnawialnej, albo z energii z odzysku, jak metan czy ciepło z serwerowni. Trzeba pamiętać, że najtańsze ciepło, jakie istnieje, to to, które już zostało wyprodukowane. Polska jest kluczowym rynkiem dla Dalkii, widzimy tu duży potencjał. Na 1000 USD PKB emitujemy jako kraj ok. 295 kg CO2, a średnia unijna to 170 kg. Te ilości emisji muszą się zmniejszyć, stąd nasza obecność w Polsce, zwłaszcza na Śląsku, gdzie jest duże uprzemysłowienie. Chcemy być partnerem lokalnych władz i klientów w poprawie efektywności energetycznej. Chcemy zaoferować polskim samorządom i przemysłowi dostęp do międzynarodowych doświadczeń, tak aby realizowali jak najlepsze projekty w oparciu o światowe standardy. W Gdyni zarządzamy już kilkudziesięcioma obiektami użyteczności publicznej. Staramy się o podobną umowę w Płocku. Ten rynek będzie rozwijał się coraz szybciej, bo rośnie świadomość konieczności zarządzania energią. Biorąc pod uwagę dynamikę wzrostu cen energii i cen praw do emisji CO2 spodziewamy się, że w najbliższych miesiącach, a na pewno latach - ten rynek będzie bardzo dynamiczny, bo będzie wpływał na ograniczenie kosztów. Na końcu ważny jest rachunek ekonomiczny.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Taryfa za przesył energii będzie rosła wolniej dzięki środkom z KPO

Opłaty za przesył energii przez Polskie Sieci Elektroenergetyczne będą rosły wolniej dzięki temu, że spółka pozyskała preferencyjnie oprocentowaną pożyczkę od Banku Gospodarstwa Krajowego z Krajowego Planu Odbudowy - poinformowała w czwartek wiceprezeska PSE Agnieszka Okońska.

Fotografie z kopalń, hut, fabryki obrabiarek i wielu innych zakładów. Warto je zobaczyć!

Jeśli ktoś ma wolne popołudnie albo weekend, polecamy wycieczkę do Muzeum Miejskiego „Sztygarka” w Dąbrowie Górniczej. Można tam zwiedzić nie tylko kopalnię ćwiczebną z lat 20. ubiegłego wieku, ale i świetną wystawę „Razem dla przemysłu. Oblicza dąbrowskich zakładów w fotografii i designie”. Wystawa na pewno będzie czynna przez całe wakacje.

Program Czyste Powietrze w latach 2024-2025 objął ponad pół miliona domów

Ponad 556 tys. domów poddano termomodernizacji w latach 2024-2025 dzięki programowi "Czyste Powietrze" - przekazała w czwartek ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska. Dodała, że w przyszłym tygodniu na Komitet Stały Rady Ministrów trafi projekt ustawy, który ma chronić beneficjentów.

Moskwa w ogniu, dymie i łzach. Ukraińskie sankcje dalekiego zasięgu

Ukraińskie drony skutecznie zaatakowały rafinerię w Moskwie, w dzielnicy Kapotnia, około 15 kilometrów od Kremla. To krytyczny obiekt infrastruktury paliwowej stolicy Rosji. Tak Ukraina odpowiada na ataki armii Putina na obiekty cywilne i o znaczeniu historycznym.