Moskwa w ogniu, dymie i łzach. Ukraińskie sankcje dalekiego zasięgu

Ukraińskie drony skutecznie zaatakowały rafinerię w Moskwie, w dzielnicy Kapotnia, około 15 kilometrów od Kremla. To krytyczny obiekt infrastruktury paliwowej stolicy Rosji. Tak Ukraina odpowiada na ataki armii Putina na obiekty cywilne i o znaczeniu historycznym. 

fot: Evgeny Gerashchenko - Praca własna, CC BY-SA 2.5

Właścicielem płonącej rafinerii jest Gazprom Nieft

fot: Evgeny Gerashchenko - Praca własna, CC BY-SA 2.5

Ukraińskie drony skutecznie zaatakowały rafinerię w Moskwie, w dzielnicy Kapotnia, około 15 kilometrów od Kremla. To krytyczny obiekt infrastruktury paliwowej stolicy Rosji. Tak Ukraina odpowiada na ataki armii Putina na obiekty cywilne i o znaczeniu historycznym. 

"Nasze sankcje dalekiego zasięgu po raz kolejny dotarły do Moskwy" - napisał w mediach społecznościowych prezydent Wołodymyr Zełenski.

Media informują, że rafineria spółki Gazprom Nieft płonie, a czarny dym widoczny jest z odległości wielu kilometrów. Ten zakład obsługuje niemal połowę zapotrzebowania Moskwy na paliwa. Rafineria dostarcza też paliwo lotnicze do celów wojskowych.

Rosyjskie media informują, że trafione zostały także dwa centra handlowe i kilka budynków mieszkalnych.

W efekcie tych trwających od pewnego czasu ukraińskich ataków doszło w Rosji do kryzysu paliwowego. Na stacjach wprowadzono limity. Ze względów bezpieczeństwa zawieszono loty na wszystkich moskiewskich lotniskach

Gubernator obwodu moskiewskiego Andriej Worobjow poinformował, że w wyniku ataku rannych zostało 16 osób.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zwiększą moc elektrowni węglowych. Powodem niedobory energii

Szybko rosnące zapotrzebowanie Indii na energię elektryczną może zmusić ten kraj do dodania mocy węglowych – mówi szef działu planowania sektora energetycznego, którego cytuje Reuters.

Polacy chętnie zmieniają sprzedawcę prądu? Są dane za pierwsze półrocze

W pierwszym półroczu decyzję o zmianie sprzedawcy prądu podjęło 45 891 odbiorców. Tak wynika z danych Urzędu Regulacji Energetyki (URE).

Nie wystarczy zamykać kopalnie. Trzeba wiedzieć, co je zastąpi

Marian Zmarzły, wiceminister energii: Osłony pracownicze są potrzebne, ale nie zastąpią perspektyw dla regionu. Zanim znikną ostatecznie dotychczasowe miejsca pracy, powinny pojawiać się nowe możliwości zatrudnienia i rozwoju. Należy policzyć także skutki zamknięcia kopalni dla samorządów, lokalnych firm i rodzin. Bezpieczeństwo społeczne jest warunkiem powodzenia transformacji, nie dopiskiem do strategii.

Większym wyzwaniem w Unii ceny gazu ziemnego, a nie jego dostępność

W najbliższych miesiącach nie ma ryzyka niedoboru gazu w UE, a na ceny wpływać będzie pogoda, niepewna sytuacja na Bliskim Wschodzie i zbliżający się zakaz importu LNG z Rosji - wskazał dyrektor Biura Branży Paliwowej i Infrastruktury w Banku Gospodarstwa Krajowego Przemysław Wilkiewicz.