Fotografie z kopalń, hut, fabryki obrabiarek i wielu innych zakładów. Warto je zobaczyć!
Jeśli ktoś ma wolne popołudnie albo weekend, polecamy wycieczkę do Muzeum Miejskiego „Sztygarka” w Dąbrowie Górniczej. Można tam zwiedzić nie tylko kopalnię ćwiczebną z lat 20. ubiegłego wieku, ale i świetną wystawę „Razem dla przemysłu. Oblicza dąbrowskich zakładów w fotografii i designie”. Wystawa na pewno będzie czynna przez całe wakacje.
fot: Monika Krężel
Wystawa w Muzeum Miejskim Sztygarka w Dąbrowie Górniczej
fot: Monika Krężel
Jeśli ktoś ma wolne popołudnie albo weekend, polecamy wycieczkę do Muzeum Miejskiego „Sztygarka” w Dąbrowie Górniczej. Można tam zwiedzić nie tylko kopalnię ćwiczebną z lat 20. ubiegłego wieku, ale i świetną wystawę „Razem dla przemysłu. Oblicza dąbrowskich zakładów w fotografii i designie”. Wystawa na pewno będzie czynna przez całe wakacje.
Wystawa zadebiutowała podczas tegorocznej Industriady i okazała się strzałem w dziesiątkę. Sylwetki często zapomnianych budowniczych przemysłu z okresu PRL-u spotkały się z zainteresowaniem zwiedzających.
- Bardzo nas zaskoczył odbiór wystawy, gdyż zobaczyło ją wielu byłych pracowników dąbrowskich zakładów - mówi Joanna Tokaj-Gąkowska, kurator wystawy. Podczas oglądania zdjęć często mówili, że tam pracowali, poznali tam przyjaciół, niektórzy nawet odnaleźli się na zdjęciach. Warto więc ją zobaczyć, przenieść się do czasów sprzed kilkudziesięciu lat.
Dziś Dąbrowa Górnicza postrzegana jest głównie jako ośrodek hutnictwa stali przede wszystkim za sprawą Huty Katowice, która obchodzi w tym roku 50-lecie istnienia. Dzisiaj jest to kombinat metalurgiczny będący oddziałem koncernu ArcelorMittal Poland.
- Jednak początki tej branży sięgają znacznie głębiej, bo już w XIX w. na terenie Ząbkowic funkcjonowała huta żelaza, a w centrum Dąbrowy od roku 1839 działalność prowadzi Huta Bankowa. Mówiąc o hutnictwie należy także wspomnieć o hutnictwie szkła, czyli przede wszystkim o Hucie Szkła Gospodarczego w Ząbkowicach, której słynne na cały świat wyroby szkła prasowanego są ozdobą wielu kolekcji. W branży szklarskiej funkcjonowała także Huta Szkła Artystycznego Staszic oraz Huta Szkła Okiennego Ząbkowice, a obecnie działalność ta jest kontynuowana przez firmę Saint-Gobain Polska w Strzemieszycach Wielkich - podkreśla Zbigniew Mirkowski, adiunkt w Muzeum Miejskim „Sztygarka”.
Przemysł metalowy i maszynowy w mieście reprezentowały Dąbrowskie Zakłady Naprawcze Przemysłu Węglowego i Dąbrowska Fabryka Obrabiarek Defum, a obecnie spółki Damel i Brembo. Warto także wspomnieć o przemyśle chemicznym, w historii zapisały się tu Zakłady Chemiczne Strem w Strzemieszycach Wielkich oraz działające do dziś Erg w Ząbkowicach. Na koniec dla pełnego obrazu przemysłu Dąbrowy Górniczej nie można pominąć Koksowni Przyjaźń, która od 1987 r. wytwarza koks dla hutnictwa oraz produkty koksochemiczne.
Na wystawie w dąbrowskiej Sztygarce można także zobaczyć zdjęcia z kopalni Paryż, z której 30 czerwca 1995 r. wyjechał ostatni wagonik węgla.
A to ciekawe
Tymczasem niewiele osób wie, że z Hutą Katowice miał związki wybitny artysta Edward Dwurnik, który brał udział w jednym z plenerów w hucie. Namalował wtedy obraz zatytułowany „Ludzie dobrej roboty”.
- Co ciekawe, pokazany na tegorocznej Industriadzie obraz tego znanego i cenionego twórcy sztuki współczesnej powstał dokładnie 50 lat temu na plenerze Huty Katowice. W maju 1976 roku artysta przebywał i tworzył w Dąbrowie Górniczej na „Przemysłowym Plenerze Przyjaźni”. Obraz „Ludzie dobrej roboty” przedstawia autentycznych pracowników poszczególnych wydziałów budującej się huty, których wyróżniano, prezentując dokonania w prasie, a zdjęcia, jak w innych zakładach tego okresu, umieszczano na wielkoformatowej tablicy honorowej. Owo malarskie dzieło zostało stosunkowo „niedawno odnalezione” przez warszawską Fundację Edwarda Dwurnika, a na co dzień jest niedostępne, gdyż znajduje się w prywatnej kolekcji poza regionem. Dzięki uprzejmości właściciela oraz staraniom Fundacji imienia artysty, w czasie Industriady mogli go zobaczyć również zwiedzający w dąbrowskim muzeum opowiada Zbigniew Mirkowski.