Życzymy połamania piór maturzystom!

1746434922 gqk34g1x0aej8j0

fot: UM Ruda Śląska/X

379 absolwentów liceów i 298 absolwentów techników w Rudzie Śląskiej rozpoczęło egzamin dojrzałości

fot: UM Ruda Śląska/X

W poniedziałek, 5 maja, rozpoczęły się matury. Tylko w województwie śląskim zdaje je 32  tysiące osób. Tegoroczne egzaminy dojrzałości trwać będą przez trzy tygodnie. Zakończą się 24 maja.

W tym czasie do egzaminów dojrzałości w dwóch formach: pisemnej i ustnej, a także na dwóch poziomach: podstawowym i rozszerzonym przystąpi 275 tysięcy osób. Tradycyjnie matura rozpoczęła się egzaminem z języka polskiego na poziomie podstawowym.

We wtorek, 6 maja, egzamin z matematyki na poziomie podstawowym. Po południu tego dnia egzaminy z języka kaszubskiego, z języka łemkowskiego oraz z języka łacińskiego i kultury antycznej.

7 maja rano odbędą się egzaminy z języków obcych na poziomie podstawowym: angielskiego, francuskiego, hiszpańskiego, niemieckiego, rosyjskiego i włoskiego. Następnie po południu będzie egzamin z matematyki w języku obcym zdawany przez absolwentów szkół lub oddziałów dwujęzycznych oraz egzamin z geografii w języku obcym zdawany przez absolwentów szkół lub oddziałów dwujęzycznych.

Trzymamy kciuki!

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.