Związkowcy z JSW: „Załoga pokazała, że zależy jej na spółce. Teraz czas na zarząd i rząd”

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Za porozumieniem opowiedziało się - 97,24 proc. głosujących

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Zarząd JSW wraz z reprezentatywnymi związkami zawodowymi podpisał 13 lutego Porozumienie w sprawie dostosowania poziomu kosztów pracy do aktualnych możliwości finansowych spółki. Związki, działające w górniczej spółce, komentują krótko: Załoga dała mandat, bo zależy jej, żeby JSW przetrwała.

Porozumienie zawieszające zostało zawarte po przeprowadzeniu referendum pracowniczego, w którym ponad 97 proc. pracowników opowiedziało się za jego przyjęciem.

Wielotygodniowe negocjacje zarządu JSW ze związkami zawodowymi nie były łatwe. To wstęp do realizacji planu naprawczego JSW, naprawienia finansów spółki.

- Załoga Jastrzębskiej Spółki Węglowej jednoznacznie udowodniła, że chce ratować miejsca pracy i że zależy jej na przyszłości spółki. Pracownicy JSW dali mandat, bo ważne jest dla nich to, żeby JSW przetrwała - komentuje Piotr Ryba, wiceprzewodniczący NSZZ „Solidarność” KWK Knurów-Szczygłowice ruch Knurów. - Teraz czekamy na ruchy zarządu i rządu. To ta strona musi zrobić wszystko, żeby ustabilizować sytuację finansową firmy.

Związkowcy podkreślają, że załoga JSW udowodniła, że potrafi podejmować trudne decyzje w imię dobra wspólnego – nawet kosztem własnych wyrzeczeń.

Porozumienie zawieszające, uzgodnione z reprezentatywnymi organizacjami związkowymi, zakłada czasowe pogorszenie warunków zatrudnienia, m.in. zawieszenie 14. pensji, przesunięcie wypłat, rozłożenie nagrody barbórkowej na raty oraz ograniczenie innych świadczeń.

W środę spółka poinformowała, że ze względu na jej trudną sytuację finansową członkowie zarządu zawnioskują o obniżenie swoich wynagrodzeń, aby były dostosowane do aktualnych realiów finansowych.

- Jako strona związkowa daliśmy z siebie naprawdę wszystko. Na naszych kopalniach odbywały się masówki. To nie było łatwe, stanąć przed rozwścieczonymi górnikami i powiedzieć im, żeby oddali część wynagrodzeń – mówi Piotr Ryba. - Udało się podpisać porozumienie i to jest bardzo ważne. Ale, tak jak mówimy, teraz czas na działania zarządu spółki i rządu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.