Związkowcy czekają na wniosek notyfikacyjny. To kwestia dni?
fot: Maciej Dorosiński
Przypomnijmy, że 4 grudnia w ruchu Bielszowice kopalni Ruda wystąpił wysokoenergetyczny wstrząs. Po nim rozpoczęła się akcja ratownicza, która trwała przeszło trzy doby. Niestety jeden z górników nie przeżył
fot: Maciej Dorosiński
Zgodnie z ustaleniami pomiędzy stroną związkową i przedstawicielami rządu przed przesłaniem wniosku notyfikacyjnego do Komisji Europejskiej najpierw mają go zobaczyć związkowcy. Mają nadzieję, że stanie się to w ciągu najbliższych dni.
- Z nieformalnych informacji, które do nas dotarły wniosek notyfikacyjny jest już podobno gotowy. Teraz czekamy na informacje, kiedy zostanie nam przesłany. Musimy się z nim zapoznać przed spotkaniem ze przedstawicielami strony rządowej, żebyśmy mogli zgłosić swoje ewentualne wnioski lub uwagi – powiedział w środę (2 marca) w rozmowie z portalem netTG.pl Bogusław Hutek, przewodniczący górniczej „Solidarności”.
Umowa społeczna dla górnictwa – dokument podpisany przez rząd i stronę związkową w zeszłym roku – wyznacza ramy programu wygaszania branży górniczej. Umowa społeczna rządu z górnikami, która zakłada dotowanie kopalń z budżetu, musi być jednak notyfikowana przez Komisję Europejską.
Umowa społeczna zawiera dokładny harmonogram wygaszania kopalń, a ostatnie zakłady mają fedrować do 2049 roku. W styczniu jednak pojawiły się informacje, że przygotowywane są analizy biorące pod uwagę skrócenie żywotności kopalń. Dlatego właśnie związkowcy wymogli na stronie rządowej, że wniosek notyfikacyjny przed jego złożeniem do KE zostanie im wcześniej pokazany, tak aby mieli pewność, że zachowany został harmonogram zamykania poszczególnych kopalń ustalony w umowie społecznej.