Znajomość panujących warunków, stosowana profilaktyka oraz duże zaangażowanie załogi przyczyniły się do uzyskania dobrych wyników

1611300412 borynia agnieszka materna

fot: JSW/Agnieszka Materna

Ruch Borynia cechują dość skomplikowane warunki eksploatacji, głównie ze względu na trudny do utrzymania strop

fot: JSW/Agnieszka Materna

Górnicy z ruchu Borynia kopalni Borynia-Zofiówka mają się czym pochwalić. Mimo pandemii stanęli na wysokości zadania i wykonali ubiegłoroczny plan. Nie została też zatrzymana żadna z inwestycji mających na celu zapewnienie ciągłości wydobycia zarówno w br., jak i w kolejnych latach.

Ruch Borynia zamknął miniony rok wydobyciem na poziomie ponad 1 850 tys. t węgla. Wykonany został także plan robót przygotowawczych zakładający wydrążenie 10200 m nowych wyrobisk, które udostępnią w najbliższych latach kolejne ściany.

 Na ścianach i w przodkach
– Był taki czas, że mieliśmy na ścianach i w przodkach prawie 70-proc. absencję. Ci, którzy mogli pracować, wykazali się ogromnym wysiłkiem, żeby utrzymać prowadzone fronty robót. Dzięki załodze udało się uruchomić wydobycie z trzech ścian i zakończyć eksploatację w czterech uruchomionych wcześniej – relacjonuje Andrzej Firla, kierownik robót górniczych eksploatacyjnych, zastępca kierownika Działu Górniczego w ruchu Borynia.

Obecnie ruch Borynia fedruje trzema ścianami: G-31 w pokładzie 359/1, A-32 w pokładzie 404/1 oraz F-32 w pokładzie 404/1. Ta ostatnia posiada zdecydowanie największą zdolność produkcyjną. Jej wybieg liczy 2 km. Ma miąższość w granicach od 2,5 m do 2,8 m. W celu poprawienia efektywności odmetanowania ściany wykonany został chodnik drenażowy, którego drążenie zakończono w grudniu ub.r. Taki chodnik w Boryni został wykonany po raz pierwszy. Rozwiązanie pozwoli na ujęcie do systemu odmetanowania mieszaniny powietrza z gazami migrującymi o stężeniu metanu w rurociągu powyżej 30 proc.

Chodnik drenażowy F-1 został zlokalizowany w skałach otaczających nad pokładem 404/1, przeznaczonym do eksploatacji. Liczy ok. 570 m długości. O tym niecodziennym jak na boryńskie warunki, choć znanym w polskim górnictwie rozwiązaniu, można by na dobrą sprawę napisać rozprawę naukową. Cała operacja konsultowana była z ekspertami z Głównego Instytutu Górnictwa. Zebrane doświadczenia posłużą z pewnością do realizacji kolejnych zadań związanych z udostępnianiem ścian w nowych rejonach. 

Plany są ambitne
Borynię cechują dość skomplikowane warunki eksploatacji, głównie ze względu na trudny do utrzymania strop. Aby je przezwyciężyć, potrzeba dużego reżimu technologicznego i doświadczonej załogi. Ta już niejeden raz udowodniła, że potrafi pracować w trudnych warunkach. Przykład: na jednej z zakończonych w ub.r. ścian – C-25 w pokładzie 409/5 – postęp sięgał ponad 100 m miesięcznie. Z kolei ze ściany B-31 w pokładzie 409/1-2 średnie wydobycie dobowe wyniosło ok. 3 tys. t.

– Znajomość panujących warunków, stosowana profilaktyka oraz duże zaangażowanie załogi przyczyniły się do uzyskania takich wyników – przyznaje zastępca kierownika Działu Górniczego.

Pierwsze dni stycznia to w każdej kopalni nie tylko podsumowania tego, co już udało się wykonać, ale też planowanie kolejnych frontów robót. Andrzej Firla każdą szychtę rozpoczyna od analizy prowadzonych robót i planowania kolejnych.

– Trzeba brać się za nowe zadania. Musimy uruchomić trzy ściany: B-34 w pokładzie 407/1-2, A-31 w pokładzie 404/2 i C-31 w pokładzie 504/1. Ta pierwsza będzie miała wybieg ok. 1100 m, miąższość 2,6 m i 240 m długości. Z kolei długość ostatniej z wymienionych wyniesie 190 m, a wybieg około 1,5 km. Poza tym wszyscy mamy nadzieję, że pandemia zostanie opanowana. Damy radę – podsumowuje.

Plany są ambitne. Wśród nich kontynuowanie bardzo istotnej dla przyszłości ruchu inwestycji, jaką jest uruchomienie poziomu 1120. Roboty przygotowawcze już trwają. Rozpoczęły się w ub.r. Do poziomu 1120 pogłębiony zostanie szyb II. Dzięki temu będzie można prowadzić eksploatację przez kolejnych 30 lat. Na ukończeniu jest również inwestycja polegająca na przebudowie przenośników odstawy głównej. Dotychczasowa szerokość taśmy 1200 m ulegnie zmianie na 1400 m. Pozwoli to na szybszą i efektywniejszą odstawę urobku ze ścian i przodków z poziomu 950 do zbiornika węgla na poziomie 838.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Domański: Opór prezydenta wobec ustawy o windfall tax jest niezrozumiały

Opór prezydenta Karola Nawrockiego wobec rządowej ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych jest absolutnie niezrozumiały - ocenił we wtorek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Masz dzieci? Masz wydatki i to wysokie. W 2025 r. wzrosły dochody gospodarstw domowych

Sytuacja materialna gospodarstw domowych poprawiła się w 2025 r. wobec roku poprzedniego. Przeciętny miesięczny dochód rozporządzalny na osobę wzrósł nominalnie o 10,5 proc. do 3 tys. 500 zł, podczas gdy wydatki zwiększyły się o 7,3 proc. do 2 tys. 15 zł na osobę - podał we wtorek GUS.

Przemysł motoryzacyjny w Polsce zmniejszył zatrudnienie

W I półroczu br. zatrudnienie w przemyśle motoryzacyjnym w Polsce spadło do poziomu sprzed 9 lat - wynika z raportu AutomotiveSuppliers.pl. Do spadku przyczyniły się przede wszystkim redukcje w branży komponentów i akcesoriów.

Górnicze dziedzictwo jako narzędzie edukacji. Muzeum Saturn zaprasza na cykl szkoleń

Jak wykorzystać dziedzictwo przemysłowe jako narzędzie edukacji, animacji i budowania lokalnych partnerstw? Odpowiedzi na to pytanie poszukiwać będą uczestnicy cyklu szkoleń „Górnicza tożsamość Zagłębia”, organizowanego przez Muzeum Saturn w Czeladzi.