Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 156.29 USD (-0.04%)

Srebro

84.94 USD (-0.51%)

Ropa naftowa

101.07 USD (+4.32%)

Gaz ziemny

3.29 USD (+1.23%)

Miedź

5.84 USD (-0.82%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 156.29 USD (-0.04%)

Srebro

84.94 USD (-0.51%)

Ropa naftowa

101.07 USD (+4.32%)

Gaz ziemny

3.29 USD (+1.23%)

Miedź

5.84 USD (-0.82%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Zmiany w górnictwie trwają już 30 lat i ich końca nie widać

fot: Maciej Dorosiński

W panelu dotyczącym górnictwa XII Europejskiego Kongresu Gospodarczego wzięli udział menedżerowie spółek górniczych i okołogórniczych, przedstawiciele władz państwowych i samorządowych oraz eksperci

fot: Maciej Dorosiński

Tomasz Rogala, prezes PGG, podkreślił podczas EKG 2020, że zmiany w górnictwie to już 30-letni proces i będzie on przebiegał nadal. Nad tym, w jakim kierunku te zmiany zmierzają tak w górnictwie, jak i w energetyce, zastanawiali się uczestnicy panelu pt. „Górnictwo – transformacja pod presją”.

Na czym obecnie te zmiany w górnictwie węgla kamiennego polegają?

– To dostosowywanie produkcji do zapotrzebowania na surowiec. Udział w tym procesie biorą: spółka, strona społeczna i pracownicy. Rynek określi, ile węgla możemy sprzedać. Nie możemy omijać liczb, bo to będzie miało negatywne skutki dla górnictwa – mówił Tomasz Rogala.

Prezes PGG uchylił się od odpowiedzi na pytanie o to, jak będzie wyglądało górnictwo w 2040 r. 

Otoczenie się zmienia
– Niech to będzie mój komentarz – podkreślił i dodał: – Polityka klimatyczna i opłaty emisyjne to główne przyczyny problemów górnictwa. Sektor górnictwa nie adresuje nadmiernie wysokich cen do energetyki zawodowej. Ceny w długoterminowych umowach zostały zbudowane w oparciu o średnią z kilku lat. Otoczenie się zmienia, musimy podążyć za zmianami, ale nie da się pogodzić braku elementów osłonowych dla branży, traktowania, że opłaty za emisję CO2 są neutralne dla górnictwa, z żądaniami klientów, by w każdej sytuacji nasza cena węgla była niższa niż gdzie indziej – mówił.

Zdaniem Janusza Olszowskiego, prezesa Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej, nadal nie wiemy, czy węgiel będzie potrzebny, a to dlatego, że nie mamy polityki energetycznej.

– Niezły projekt został zaprezentowany na początku 2019 r., trafił jednak do szuflady. Dalej nie znamy zapotrzebowania na węgiel. Mamy za to dobrą strategię dla górnictwa z trzema scenariuszami zapotrzebowania na węgiel. Są tam zapisy zobowiązujące państwo do działań, które jednak nie są realizowane. Może nowy pełnomocnik, w którego kompetencjach będzie górnictwo, upora się z tym zadaniem, może zostanie stworzona nowa polityka energetyczna – mówił Olszowski.

Dodał, że w polityce trzeba określić, czy węgiel będzie potrzebny, a jeśli tak, to w jakiej ilości.

– Trzeba dostosować zdolności produkcyjne spółek do zapotrzebowania. Powinniśmy dbać o bezpieczeństwo energetyczne, pokrywać miks energetyczny w miarę możliwości własnym paliwem. Mamy zmniejszyć potencjał wydobywczy, czy go utrzymać? A może budować nowe kopalnie, wpuścić inwestorów zagranicznych? Rynek tego nie załatwi, to decyzje rządu. Od mieszania herbata nie będzie słodsza. Zmiany powinny generować pozytywne skutki – podsumował prezes Olszowski.

Marcin Roszkowski, prezes Instytutu Jagiellońskiego, podkreśla, że węgiel w energetyce występuje w dwóch przestrzeniach. To sektor wydobywczy, który jest restrukturyzowany od dłuższego czasu i ma problemy niezależnie od tego, co się dzieje w Unii.

– Spadek produkcji to 2-3 proc. rocznie od wielu lat. Ta branża coraz gorzej radzi sobie na rynku. Produkuje jeden z droższych surowców. Dodatkowo zmiany, jakie zachodzą, są mocno ograniczone, co w dłuższej perspektywie zaszkodzi pracownikom. Drugi element to węgiel w energetyce, w tym w ciepłownictwie – mówił Roszkowski podczas EKG.

Przypomniał, że nasza energetyka jest w około 70 proc. oparta na węglu.

– Emisję dwutlenku węgla mamy dwa razy większą niż Niemcy i 2,5 razy taką, jak średnia unijna. To daje impuls do odchodzenia od węgla – podkreślił. 

Spadek zużycia energii
Spodziewany w przyszłym roku spadek zapotrzebowania ze strony energetyki zawodowej to 7 mln t. Tę liczbę przytoczył Artur Soboń, wiceminister aktywów państwowych.

– To zjawisko, na które górnictwo musi odpowiedzieć. Do tego doszła pandemia. Gospodarka częściowo jest zamknięta, część z nas nadal pracuje zdalnie. Mamy recesję i spadek zużycia energii, co negatywnie wpływa na polską gospodarkę. Górnictwo musi na to odpowiedzieć, i musi się to odbyć w zgodzie społecznej. Skuteczność to nie szybkie działania, ale działania uzgodnione ze stroną społeczną – mówił wiceminister.

Zapowiedział rządowe wsparcie dla procesu restrukturyzacji.

– Jako państwo będziemy szczodrzy. Wykorzystamy też fundusze dostępne w ramach sprawiedliwej transformacji. Będą urlopy przedemerytalne dla górników i pracowników przeróbki, osłony finansowe dla tych, którzy będą wychodzić z górnictwa i rozwiązania dla tych, którzy będą chcieli pozostać. Od początku do końca będziemy rozmawiać ze stroną społeczną – zapewnił. 

Koszty i konkurencyjność
Zdaniem Janusza Steinhoffa, b. ministra gospodarki i wicepremiera, o tym, czy węgiel będzie nadal wydobywany, zdecydują koszty i warunki panujące w danym zakładzie.

– Nie można jednak utrzymywać kopalń, jeśli są trwale nierentowne. Nie można też kopalni oceniać w ciągu jednego roku. Trzeba to robić na podstawie obserwacji wieloletnich. Te trwale nierentowne, które generują bardzo wysokie koszty, muszą być likwidowane – mówił Steinhoff.

Jego zdaniem środki publiczne nie mogą być przeznaczane na dotowanie produkcji, a na humanizację nieuchronnych procesów ekonomicznych.

Koszty wydobycia węgla na Śląsku są wysokie, m.in. przez brak przyzwolenia strony społecznej na pracę w systemie sześciodniowym. To też wina warunków górniczo-geologicznych, jak zagrożenia metanem i tąpaniami.

– To przekłada się na koszty i naszemu górnictwu trudno o konkurencyjność z firmami, które wydobywają np. metodą odkrywkową. Kopalnia, która kończy wydobycie z powodu końca złoża czy też wyjątkowo wysokich kosztów, musi być zlikwidowana. To trzeba jednak dokładnie przygotować. Nie może być tak, że z dnia na dzień ogłasza się likwidację trzech kopalń w Rudzie Śląskiej – mówił ekspert.

Jego zdaniem, brak przyzwolenia na niektóre procesy wynika z populizmu i braku odpowiedzialności ze strony odpowiadających za górnictwo.

– Jeśli polityk mówi, że będziemy rozwijać górnictwo, to górnicy mają prawo w to wierzyć. A przecież państwo ma ograniczone możliwości. Drogi węgiel przekłada się na duże koszty produkcji energii. Dlatego też mamy wysoki import tak węgla, jak i energii – podkreślił Steinhoff. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.