Ziętek: Czekamy na realne propozycje rządu dla górnictwa, bo inaczej będzie armagedon

- W PGG jednorazowe odprawy pieniężne ruszają już w marcu, w kwietniu mamy nadzieję na uruchomienie urlopów pracowniczych. Wszystko rodzi się z dużym bólem i oporem, ale się dzieje. Trzeba mieć nadzieję, że rząd tutaj nie zasypia gruszek w popiele i coś realnego dla górnictwa zaproponuje, bo inaczej będzie armagedon - podkreśla Bogusław Ziętek, szef WZZ Sierpień 80 w rozmowie z Aldoną Minorczyk-Cichy

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Bogusław Ziętek, szef Sierpnia 80

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

- W PGG jednorazowe odprawy pieniężne ruszają już w marcu, w kwietniu mamy nadzieję na uruchomienie urlopów pracowniczych. Wszystko rodzi się z dużym bólem i oporem, ale się dzieje. Trzeba mieć nadzieję, że rząd tutaj nie zasypia gruszek w popiele i coś realnego dla górnictwa zaproponuje, bo inaczej będzie armagedon - podkreśla Bogusław Ziętek, szef WZZ Sierpień 80 w rozmowie z Aldoną Minorczyk-Cichy

Wokół górnictwa w ostatnich tygodniach zrobiło się dziwnie cicho. Czy to jakaś cisza przed burzą? Szykujemy się na święta? Czy o coś innego jednak chodzi?

Wie Pani, minister aktywów państwowych Wojciech Balczun nie sypia po nocach, tylko pracuje nad planem dla JSW i dla całego polskiego górnictwa. Dlatego pewnie nawet nie ma czasu, żeby jakoś się uaktywniać medialnie. A tak poważnie – mam nadzieję, że ta cisza jest związana z tym, że przygotowujemy się do nowego rozdania w branży. Bo tak dalej być nie może. 

Co ma Pan na myśli?

Zarówno w Jastrzębskiej Spółce Węglowej, jak i w innych spółkach, rozwiązania, które zastosowano, są absolutnie doraźne. Pieniądze, które JSW uzyskała ze sprzedaży części aktywów, wystarczą zaledwie do maja. Jeżeli chodzi o całe górnictwo, to musimy zmienić podejście do branży – również w schemacie organizacyjnym. Ja zupełnie nie pojmuję, dlaczego funkcjonują trzy odrębne spółki, które mają ten sam cel: ograniczać moce wydobywcze, przechodzić proces stopniowej likwidacji i walczyć o zbyt na tym samym rynku surowca energetycznego. Mamy Węglokoks Kraj z jedną likwidowaną kopalnią, PKW z trzema kopalniami i największą PGG. To wszystko jest źle poukładane.

Są realne szanse na zmiany?

Mam nadzieję, że minister Balczun, zgodnie z tym, co mówił w wypowiedziach publicznych, przygotowuje właśnie jakieś kompleksowe wyjście z tej sytuacji. Chodzi nie tylko o JSW, ale też o całe górnictwo i o Silesię – bo tam z niezrozumiałych powodów koncesję na dalsze wydobycie otrzymał ten sam podmiot należący do tej samej osoby, która wcześniej nie miała środków na wydobycie w ramach PG Silesia. To absolutnie złe rozwiązanie. Wracając do głównego wątku: minister Balczun razem z  zespołem chciał przyjechać na Śląsk już z gotowym projektem. Takie spotkanie miało się odbyć dziś, ale zostało przesunięte na początek kwietnia – konkretnie na 8-9 kwietnia, już po świętach. I powiem szczerze: jeżeli to ma być dopracowane od A do Z, to ja nawet wolę tę kwietniową datę. Wolę rozmawiać na bazie skonkretyzowanego projektu, który obsłuży wszystkie te tematy, niż usłyszeć „pracujemy nad tym”.

Czyli cierpliwie czekacie na propozycje?

Czekamy. Oczywiście ta cierpliwość jest ryzykowna, bo jak Pani wie – w JSW pieniądze są do maja, w PGG też do maja, a w PKW do maja-czerwca. To naprawdę ostatni dzwonek. Oby ta cisza nie wróżyła burzy, tylko dobrą zmianę w postaci konkretnych propozycji ministra Balczuna. Czekamy, ale nie bezczynnie. W PGG JOP-y ruszają już w marcu, w kwietniu mamy nadzieję na uruchomienie urlopów górniczych. Wszystko rodzi się z dużym bólem i oporem, ale się dzieje. Trzeba mieć nadzieję, że rząd tutaj nie zasypia gruszek w popiele i coś realnego zaproponuje, bo inaczej będzie armagedon.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W tym roku z górnictwa odeszło 6,8 tys. osób. Trzy kopalnie wygaszane

W tym roku z górnictwa odeszło 6,8 tys. osób, co oznacza spadek zatrudnienia w sektorze o prawie 10 proc. - poinformował w poniedziałek wiceminister energii Marian Zmarzły. Zapowiedział, że w tym roku zostaną wygaszone trzy kopalnie węgla kamiennego.

1748600405 miedzianekatody

Ten surowiec staje się wąskim gardłem transformacji. Rynek szuka ratunku w... mikrobach

Transformacja energetyczna ma fundament z miedzi. Bez niej nie ma samochodów elektrycznych, sieci energetycznych, farm wiatrowych ani centrów danych dla AI. Problem w tym, że podaż nie nadąża za popytem, a światowe kopalnie starzeją się szybciej niż powstają nowe. Jak pisze Bloomberg, średnia jakość rudy gwałtownie spada. Żeby wydobyć tę samą ilość metalu, trzeba przerobić coraz więcej skały. Otwarcie nowej kopalni trwa dziś lata i kosztuje miliardy z powodu barier regulacyjnych i kosztów.

Zwiększą moc elektrowni węglowych. Powodem niedobory energii

Szybko rosnące zapotrzebowanie Indii na energię elektryczną może zmusić ten kraj do dodania mocy węglowych – mówi szef działu planowania sektora energetycznego, którego cytuje Reuters.

Wiceprezes Bogdanki: Jesteśmy przygotowani, żeby konkurować ze światowym rynkiem, ale nie z takimi cenami

Sławomir Krenczyk, zastępca prezesa ds. rozwoju LW Bogdanka, mówił w Radiu Lublin o cenach polskiego węgla i tegorocznych wynikach lubelskiego producenta.