W Polsce powstaje nowa kopalnia węgla. Nie na Górnym Śląsku i Lubelszczyźnie. Znamy szczegóły
Czy w Polsce budowana jest kopalnia węgla kamiennego? Z najnowszego Sprawozdania z działalności urzędów górniczych w 2025 r., opracowanego przez Wyższy Urząd Górniczy, wynika czarno na białym, że tak. Gdzie zatem powstanie? W Rybniku? A może w Lublinie? Właśnie, że nie. Budują ją w Ścinawce Średniej, w gminie Radków na Dolnym Śląsku.
fot: Katarzyna Zaremba-Majcher
W Polsce powstaje nowa kopalnia węgla. Nie na Górnym Śląsku. Zaskakująca lokalizacja
fot: Katarzyna Zaremba-Majcher
Czy w Polsce budowana jest kopalnia węgla kamiennego? Z najnowszego Sprawozdania z działalności urzędów górniczych w 2025 r., opracowanego przez Wyższy Urząd Górniczy, wynika czarno na białym, że tak. Gdzie zatem powstanie? W Rybniku? A może w Lublinie? Właśnie, że nie. Budują ją w Ścinawce Średniej, w gminie Radków na Dolnym Śląsku.
Jej utworzenia podjęła się spółka Nexano Minerals, zarejestrowana w 2014 r. przez katowicki sąd. I nie chodzi tu o jakąś dziurę w ziemi, którą trudno z daleka wypatrzeć, a łatwo do niej wpaść. Zbudowano już pomieszczenia socjalne dla przyszłej załogi, magazyn i biura. Jeszcze w 2014 r. udzielono właścicielom koncesji rozpoznawczo-poszukiwawczą nr 33/2014/p w obszarze Heddi II w obszarze udokumentowanego złoża węgla kamiennego KWK Nowa Ruda.
Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska we Wrocławiu wydał również decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach dla przedsięwzięcia polegającego na wydobywaniu kopaliny ze złoża węgla kamiennego Heddi II na okres od 1 stycznia 2017 r. do 30 grudnia 2025 r. Dokładnie 26 kwietnia 2018 r. przyznana została przez Ministerstwo Środowiska koncesja wydobywcza obejmująca teren o powierzchni 0,44 km kw. Obowiązywała do 31 grudnia 2025 r., ale została następnie przedłużona do końca grudnia 2029 r. W kwietniu 2019 r. zatwierdzony został nawet plan ruchu dla kopalni. Dlaczego nie ruszyło wydobycie?
Jedna działka blokuje miliony. Dlaczego inwestycja utknęła?
– Nie byliśmy w stanie zakończyć budowy kopalni. Na przeszkodzie stanęły sprawy uregulowania własności gruntu. Chodzi o wykup z artykułu 19 Prawa geologicznego i górniczego. Przedsięwzięcie blokuje właściciel działki otoczonej przez działki należące do nas. Ta blokowana działka, niemająca połączenia z drogą publiczną, jest nam niezbędna do dalszej budowy kopalni. Bez uregulowania tego problemu WUG nie może wydać kolejnych pozwoleń na budowę. A ta jest zaawansowana w jednej czwartej – wyjaśnia Dariusz Wojciechowski, prezes spółki Nexano Minerals.
Złoże udostępnić mają dwie upadowe. Przemysłowe zasoby węgla kamiennego oszacowane zostały na 320 973 t. Nieprzemysłowe na 610 814 t. Z informacji udostępnianych przez Państwowy Instytut Geologiczny wynika, że spąg złoża znajduje się na głębokości do 260 m. Jeśli kopalnia rzeczywiście ruszy z eksploatacją, będzie najpłytszym tego rodzaju zakładem w kraju.
– Na dole czeka na wydobycie węgiel typu 37 i 38. To specjalistyczny węgiel koksujący używany jako dodatek do produkcji stali, jedyny taki w całej Europie, najlepszy, obecnie sprowadzany z Ameryki i Australii – zachwala Dariusz Wojciechowski
W tej części Dolnego Śląska ziemia rzeczywiście kryje surowiec o najlepszych parametrach jakościowych. Po II wojnie światowej wydobycie prowadzono w kilku rejonach polskiej części Sudetów, nie tylko pod Wałbrzychem czy Nową Rudą, ale także w Przygórzu, Ludwikowicach Kłodzkich, czy też w Boguszowie-Gorcach.
Prezes Wojciechowski twierdzi, że nastawienie lokalnej społeczności do budowy kopalni nie jest wcale negatywne. Nie ma żadnych protestów. Ale prawda jest też taka, że w 2021 r. burmistrz miasta i gminy Radków poinformował RDOŚ o braku realizacji inwestycji i zażądał przeprowadzenia kontroli. Ten zaś wskazał, iż uzyskanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach nie zobowiązuje inwestora do jej wykonania, a tylko określa warunki, pod jakimi ma być zrealizowana inwestycja w celu zminimalizowania jej negatywnego oddziaływania. W 2023 r. RDOŚ potwierdził – tym razem na wniosek inwestora, że wcześniej ustalone warunki realizacji inwestycji są nadal aktualne. Także kontrole nadzoru górniczego w zakresie bezpieczeństwa prowadzonych robót, stanu ich zaawansowania lub zagadnień mierniczych nie wykazały wówczas nieprawidłowości w przebiegu realizacji budowy zakładu.
Banki mówią „nie” kopalni, inwestor angażuje własne środki
– Czy boimy się nagonki związanej z polityką odchodzenia od paliw kopalnych? A czego się niby mamy bać? Sięgamy przecież po węgiel koksowy, którego w piecach spalać się po prostu nie da. Przecież ten surowiec został uznany przez Unię Europejską za krytyczny. Polska już jest jego największym producentem – wskazuje dalej prezes.
Poza tym kopalnia położona jest na terenie dawnej cegielni, znajdującej się tuż przy węźle kolejowym. Nie trzeba będzie prowadzić nowych torowisk dla pociągów towarowych. Transport surowca będzie przebiegał w poszanowaniu środowiska naturalnego.
– Zatrudnienie? Nasze plany mówią na razie o około setce osób. Ja mam świadomość, że musimy pozyskać ludzi z określonymi umiejętnościami, kwalifikacjami i uprawnieniami, ale takich jest tu sporo. Większość jeszcze w zeszłym roku pracowała w ostatniej czeskiej kopalni. Stu ludzi dla takiej małej miejscowości to już coś. Poza tym kopalnia powinna pobudzić działania przedsiębiorców, potrzebne będą firmy dostarczające usługi, w tym transportowe – przekonuje dalej Dariusz Wojciechowski.
O finansach niechętnie się wypowiada. Jedno jest wszak pewne, na bankowy kredyt nie ma co liczyć. To, że węgiel koksowy znalazł się na liście surowców krytycznych, żadnego banku nie interesuje. Energetyczny czy węglowy, jaka różnica? Takie inwestycje finansowania nie dostaną. To efekt polityki klimatycznej Unii Europejskiej.
– Dlatego angażujemy prywatny kapitał i budujemy dalej – ucina dyskusję Dariusz Wojciechowski.