Zintegrowany system taryfowo-biletowy pomiędzy KZK GOP Katowice i MZKP Tarnowskie Góry

fot: Tomasz Rzeczycki

Porozumienie taryfowe KZK GOP i MZKP ograniczyło chaos taryfowy, powstały po rozpadzie WPK Katowice

fot: Tomasz Rzeczycki

Przez trzy lata panował chaos komunikacyjny, a ludzie dojeżdżający do pracy częstokroć nie mieli pewności, jaki bilet muszą skasować po wejściu do autobusu. W takiej atmosferze podpisano 12 października 1994 r. w Świerklańcu porozumienie o zintegrowanym systemie taryfowo-biletowym pomiędzy KZK GOP Katowice i MZKP Tarnowskie Góry. Właśnie mija dwadzieścia pięć lat od tamtej chwili.

Chaos powstał po tym, jak we wrześniu 1991 r. postawiono w stan likwidacji Wojewódzkie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne w Katowicach. Na jego bazie utworzono kilka Przedsiębiorstw Komunikacji Miejskiej, które wkrótce zaczęły honorować tylko swoje bilety. Chociaż wkrótce zawarte zostały lokalne unie i porozumienia taryfowe, zapanowało zamieszanie, na którym korzystali kontrolerzy biletowi.

Wystarczy przypomnieć, jak wyglądało to np. w Wojkowicach. Górnicy dojeżdżający do pracy w KWK Jowisz z zachodniej części miasta mieli do dyspozycji autobusy linii 24 i 99 PKM Bytom, w których oprócz biletów bytomskich honorowano bilety jednorazowe KZK GOP i MZKP. Mogli też skorzystać z autobusu linii 43, gdzie uznawano tylko bilety KZK GOP i MZKP, ale bytomskich już nie. Można wreszcie było pojechać do pracy autobusem 52, w którym ważne były tylko bilety MZKP. Wzdłuż drogi prowadziła linia tramwajowa 25, w którym obowiązywały jedynie bilety Przedsiębiorstwa Komunikacji Tramwajowej w Katowicach.

Podobne problemy mieli pracownicy innych zakładów. Do KWK Powstańców Śląskich w Bytomiu można było dojechać tramwajem linii 19, autobusem linii o takim samym numerze jak tramwaj, ale należącym do MZKP, lub też autobusem 708 PKM Bytom. Na każdą z tych linii trzeba mieć było inny bilet miesięczny.

Porozumienie pomiędzy KZK GOP a MZKP weszło w życie z początkiem listopada 1994 r. Dwa miesiące później, wraz z nowym rokiem do KZK GOP wstąpiła gmina Bytom, co położyło kres chaosowi taryfowemu w komunikacji w centralnej i północnej części Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego. Później do wspólnego biletu dołączyły Gliwice, a na przełomie tysiącleci także tramwaje. Potem zadziałał efekt kuli śniegowej - do MZKP lub KZK GOP przyłączały się kolejne gminy, nawet tak odległe, jak Wielowieś i Toszek.

W efekcie posiadacz biletu miesięcznego mógł na jego podstawie podróżować od Miasteczka Śląskiego na północy po przedmieścia Rybnika na południu i od Sośnicowic i Toszka na zachodzie po Grabową na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej.

Ostatnim jak dotąd krokiem w integracji taryfowej było włączenie do wspólnego biletu autobusów i trolejbusów MZK Tychy, co nastąpiło z początkiem 2018 r. Rok później funkcję organizatora przewozów przejął Zarząd Transportu Metropolitarnego w Katowicach.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Naciskają na inwestycje w paliwa kopalne

Po TotalEnergies Biały Dom osiągnął porozumienie z kolejną firmą energetyczną, tym razem  Invenergy. Otrzyma ona rekompensatę w wysokości prawie 800 mln USD za wycofanie projektów morskich elektrowni wiatrowych i zainwestowanie środków w eksploatację gazu ziemnego. 

Górnik na tacierzyńskim? Panowie coraz częściej korzystają z tego urlopu

Czy model rodzicielstwa w Polsce się zmienia? Powoli – tak, co wynika z danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Ojcowie coraz chętniej angażują się w opiekę nad dziećmi na urlopie rodzicielskim. Nie brakuje wśród nich także górników. Statystyki ZUS pokazują, że od czasu wydłużenia urlopu rodzicielskiego liczba ojców, którzy decydują się skorzystać z tego uprawnienia, cały czas rośnie. 

Drony z Ukrainy wyłączają rafinerie, na stacjach brakuje benzyny. Tego Lenin by nie wymyślił

Rosja, trzeci producent ropy na świecie, importuje benzynę drogą morską. Dlaczego? Ukraińskie drony, które od kwietnia systematycznie rozmontowują rosyjski przemysł rafineryjny. Skutek: reglamentacja paliwa w części kraj, kolejki na Krymie i ceny w Moskwie po 90 rubli za litr. Tego nawet Lenin z Breżniewem nie przewidzieli.

Rząd pracuje projektem dotyczącym skarg do sądu w sprawie programów ochrony powietrza

We wtorek rząd ma zająć się projektem ws. zapewnienia możliwości wnoszenia skarg do sądu dotyczących programów ochrony powietrza oraz usprawnienia procesu aktualizacji programów przez samorządy w okresie przejściowym, zanim wejdą w życie nowe regulacje unijne - zapowiedziała kancelaria premiera.