Najbardziej podrożała chemia gospodarcza, spadły ceny oleju i masła
W czerwcu koszt modelowego zestawu produktów codziennego użytku wzrósł o 2,7 proc. rok do roku - wynika z raportu UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito. Najbardziej, o ponad 6 proc. zdrożała chemia gospodarcza, z kolei produkty tłuszczowe staniały o blisko 15 proc.
fot: Krystian Krawczyk
W sklepach nieznacznie drożej
fot: Krystian Krawczyk
W czerwcu koszt modelowego zestawu produktów codziennego użytku wzrósł o 2,7 proc. rok do roku - wynika z raportu UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito. Najbardziej, o ponad 6 proc. zdrożała chemia gospodarcza, z kolei produkty tłuszczowe staniały o blisko 15 proc.
Jak wynika z raportu, w czerwcu br. codzienne zakupy Polaków podrożały średnio o 2,7 proc. rok do roku. Spośród 17 monitorowanych kategorii największą podwyżkę odnotowano w asortymencie chemii gospodarczej, która podrożała średnio o 6,1 proc. O 5,3 proc. zdrożało pieczywo, o 5,2 proc. słodycze i desery, o 5,1 proc. środki higieny osobistej, a o 4,5 proc. ryby.
Najdroższa chemia
"W przypadku chemii gospodarczej, środków higieny osobistej czy części pozostałych produktów przetworzonych surowce stanowią jedynie niewielką część kosztu wytworzenia. Znacznie większe znaczenie mają koszty energii, pracy, opakowań i logistyki, a te w Polsce pozostają relatywnie wysokie - zauważyła dr Agnieszka Łopatka z Uniwersytetu WSB Merito.
Dr Marek Szymański z Uniwersytetu WSB Merito zwrócił z kolei uwagę, że środki higieny osobistej i chemia gospodarcza rok temu drożały wolniej niż reszta zestawu produktów codziennego użytku, ale od pewnego czasu tempo podwyżek tych artykułów utrzymuje się powyżej średniej. Dodał, że z danych GUS wynika, iż przemysł chemiczny odnotował w maju wzrost cen produkcji sprzedanej o 4 proc. W opinii eksperta, sieci handlowe najprawdopodobniej przerzucają zwiększone koszty na klientów.
"Produkcja środków czystości, detergentów i kosmetyków przynosiła przedsiębiorstwom w Polsce rentowność obrotu netto w roku 2025 na poziomie 5,5-7,5 proc. W pierwszym kwartale bieżącego roku było to średnio 7,1 proc. To może wskazywać na nieco twardsze negocjacje producentów z pośrednikami i detalistami" - ocenił Szymański.
Łopatka zwróciła uwagę, że czynnikiem wpływającym na wzrost cen artykułów chemii gospodarczej może być paradoksalnie wojna cenowa sieci handlowych. Koncentruje się ona bowiem na produktach żywnościowych - mące, oleju, maśle, nabiale czy mięsie. Sklepy obejmują te produkty promocjami cenowymi, żeby przyciągnąć klientów, co oznacza to zredukowanie marży. Utrzymanie rentowności wymaga więc podwyższenia marży wypracowywanej w innych grupach asortymentowych, takich jak właśnie chemia gospodarcza, środki higieny osobistej czy słodycze.
Żywność lekko w górę
Wśród kategorii, które w czerwcu podrożały rok do roku, znalazły się również używki z podwyżkami średnio o 3,6 proc., mięso - 3,4 proc., produkty sypkie - 3,4 proc., napoje - 3,2 proc., owoce - 2,7 proc., wędliny - 2,2 proc., artykuły dla dzieci - 1,9 proc., karmy dla zwierząt - 1,5 proc, warzywa - 0,8 proc.
Łopatka wskazała, że obniżeniu presji cenowej na żywność sprzyjają utrzymujące się niższe ceny surowców rolnych, wygaśnięcie części wcześniejszych szoków kosztowych oraz ostra konkurencja między sieciami handlowymi.
"Nie oznacza to jednak powrotu do dawnych cen. Prawdopodobny jest natomiast scenariusz stabilizacji, bo koszty pracy, energii czy podatki, w tym akcyza, pozostają wysokie" - uważa ekspertka.
Jak wynika z raportu, kilka kategorii zanotowało spadki cen rok do roku. Produkty tłuszczowe staniały o 14,9 proc., przy czym ceny samego masła spadły o 34,9 proc.