Ziętek: W sprawie prądu z węgla politycy naginają rzeczywistość, bo to im się opłaca

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Bogusław Ziętek, przewodniczący WZZ Sierpień 80

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

W przestrzeni publicznej krążą informacje, że energia elektryczna z węgla kosztuje ponad 700 zł za megawatogodzinę, a z OZE jest o połowę tańsza. Czy to prawdziwe dane? Zapytaliśmy o to Bogusława Ziętka, przewodniczącego WZZ Sierpień 80.

- Szukałem danych, inspirowany wypowiedziami polityków, którzy naginają rzeczywistość, bo to im się opłaca, że energia z wiatru i słońca jest najtańsza. Prawda jest jednak inna. Na dziś koszt wytworzenia jednego megawata energii z węgla brunatnego to 320 zł, z węgla kamiennego – około 380 zł. Z kolei energia z fotowoltaiki to już 400 zł, a z farm wiatrowych na lądzie – 480 zł. Najdroższe są morskie farmy wiatrowe, gdzie według danych Ministerstwa Klimatu płacimy od 485 do 512 zł, choć inwestorzy żądają nawet 500-600 zł, bo te ceny są dla nich nieopłacalne – wylicza związkowiec.

Jego zdaniem najtańszym źródłem energii wciąż pozostaje węgiel brunatny i kamienny. OZE, czyli wiatr i słońce, generują wyższe koszty, zwłaszcza gdy uwzględnimy niestabilność tych źródeł.

- Musimy utrzymywać elektrownie konwencjonalne w gotowości, co kosztuje miliardy złotych rocznie na rynku mocy. Prof. Władysław Mielczarski z Politechniki Łódzkiej wyliczył, że po doliczeniu tych kosztów energia z fotowoltaiki to 700 zł, a z wiatraków – ponad 800 zł za megawatogodzinę – dodaje Ziętek.

Politycy lubią rzucać hasłami

Przypomina, że w zeszłym roku przez kilkanaście dni system opierał się niemal wyłącznie na węglu, bo OZE nie dawało rady.

- To pokazuje, że te źródła są niestabilne i rozwalają nam system. Politycy lubią rzucać hasłami, że OZE jest tańsze, bo patrzą na ceny w idealnych warunkach, np. w południe w lipcu, gdy fotowoltaika kosztuje kilkanaście złotych. Ale wieczorem, gdy OZE nie działa, płacimy nawet 1500-2000 zł, bo wchodzą źródła konwencjonalne. Dane, o których mówię, pochodzą z raportów giełdowych spółek energetycznych, które są dokładnie kontrolowane, więc trudno posądzać je o fałsz. Problemem jest też ETS, który podbija ceny energii z węgla – dziś to 72 euro za tonę. Ale nawet bez ETS-u energia z węgla jest tańsza, wbrew kłamstwom niektórych polityków, jak pani Pełczyńska-Nałęcz, którzy twierdzą inaczej – podkreśla.

System elektroenergetyczny nie jest gotowy na więcej OZE

Zdaniem Bogusława Ziętka, nasz system elektroenergetyczny nie jest gotowy na więcej OZE. Polskie Sieci Energetyczne odmawiają przyłączania nowych źródeł, bo sieć nie wytrzymuje obciążeń.

- W niektórych regionach Polski nie ma już szans na nowe wiatraki czy panele. Problemem nie jest stawianie kolejnych instalacji, tylko to, czy system je udźwignie. Energetycy to lepiej wyjaśnią, ale prawda o kosztach energii jest taka: węgiel brunatny wciąż jest najtańszy, potem węgiel kamienny, a OZE jest droższe, zwłaszcza w rachunku ciągłym – podsumowuje związkowiec.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.