Grzegorz Wacławek o przyszłości PGG: Nie możemy zaklinać rzeczywistości
Czy mamy zamykać? Czy mamy rozwijać? Czy mamy coś zmieniać? To dylematy, przed którym stoi Polska Grupa Górnicza, ale i górnictwo w całej Europie – mówił podczas konferencji „Trójkąt Transformacji” Grzegorz Wacławek, wiceprezes PGG ds. restrukturyzacji. - Restrukturyzacja i moje zadanie tak naprawdę polega na tym, bym odpowiedzialnie przygotował spółkę do zmiany. Do tego, by się dostosowała do tych zmian gospodarczych, które czekają region - dodał wiceprezes.
fot: Katarzyna Zaremba-Majcher
Grzegorz Wacławek, wiceprezes Polskiej Grupy Górniczej ds. restrukturyzacji, na konferencji "Trójkąt Transformacji"
fot: Katarzyna Zaremba-Majcher
Czy mamy zamykać? Czy mamy rozwijać? Czy mamy coś zmieniać? To dylematy, przed którym stoi Polska Grupa Górnicza, ale i górnictwo w całej Europie – mówił podczas konferencji „Trójkąt Transformacji” Grzegorz Wacławek, wiceprezes PGG ds. restrukturyzacji. - Restrukturyzacja i moje zadanie tak naprawdę polega na tym, bym odpowiedzialnie przygotował spółkę do zmiany. Do tego, by się dostosowała do tych zmian gospodarczych, które czekają region - dodał wiceprezes.
Grzegorz Wacławek został wiceprezesem ds. restrukturyzacji Polskiej Grupy Górniczej 1 czerwca 2026 r. To nowa funkcja w spółce, a nowy wiceprezes przez ostatnie 10 lat pełnił funkcję prezesa spółki Węglokoks Kraj. Podczas konferencji „Trójkąt transformacji”, zorganizowanej 11 czerwca 2026 r. przez Wydawnictwo Gospodarcze (wydawcę Trybuny Górniczej i portalu nettg.pl) oraz Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach był pytany m.in. co oznacza słowo „restrukturyzacja” w kontekście PGG.
Spojrzenie w przyszłość i koniec „zaklinania rzeczywistości”
- Restrukturyzacja i moje zadanie tak naprawdę polega na tym, bym odpowiedzialnie przygotował spółkę do zmiany. Do tego, by się dostosowała do tych zmian gospodarczych, które czekają region. Polska Grupa Górnicza to nadal największa spółka górnicza w Europie i spółka o strategicznym znaczeniu dla naszego państwa, jeżeli chodzi o energetykę – zaznaczył Grzegorz Wacławek.
Wiceprezes PGG podkreślił, że w związku ze strategicznym znaczeniem spółki wszelkie działania i podejmowane tam decyzje muszą obejmować „wiele przestrzeni”. Wskazał na przestrzeń ekonomiczną, społeczną, ale także na bezpieczeństwo.
- Nie możemy zaklinać rzeczywistości, że świat się nie zmienia, że nic się nie zmienia w naszej gospodarce i że jak już jakaś zmiana nas zastaje, to reagujemy tu i teraz. W takiej spółce musimy patrzeć naprawdę z długim horyzontem czasowym. Wybiegać daleko w przyszłość – podkreślił.
Zasoby PGG to nie tylko węgiel
Grzegorz Wacławek zaznaczył, że zasoby Polskiej Grupy Górniczej to nie tylko węgiel, ale także pracownicy, majątek spółki i tereny, które posiada. Dodał, że te tereny – nie tylko kopalń obecnie likwidowanych czy mających wkrótce trafić do likwidacji – należy już dzisiaj identyfikować i nadawać im kierunek.
- Dzisiaj skupiamy na tym, żeby przeprowadzić taką pełną segmentację tych wszystkich terenów, które posiadamy. Będziemy przewidywać perspektywę dla konkretnych lokalizacji – zadeklarował wiceprezes Wacławek.
Wiceprezes PGG wskazał, że spółka posiada m.in. tereny, które są dobrze skomunikowane i już na wstępie wykazują potencjał, by zainteresować inwestorów, dla który istotne są kwestie logistyczne. Z kolei tereny gorzej skomunikowane, ale np. z dobrym przyłączem energetycznym mają – według Grzegorza Wacławka – potencjał na inwestycje w nowe technologie, odnawialne źródła energii, magazyny energii czy bazy danych.
PGG może się rozwijać na bazie terenów które posiada
- Chcemy skatalogować, przedstawić i zaproponować pewnego rodzaju rozwiązania. Pójść na rynek i rozmawiać z interesariuszami. Transformacja to są olbrzymie pieniądze, więc współpraca z samorządami, bankami, instytucjami finansowymi czy Katowicką Specjalną Strefą Ekonomiczną to podstawa do tego, żeby ten kombajn zaczął działać wspólnie razem – zaznaczył wiceprezes PGG.
Grzegorz Wacławek dodał, że takie pomyły nie mogą być realizowane tylko na szczeblu PGG, bo spółka dostaje dotacje Skarbu Państwa na redukcję zdolności produkcyjnych i w związku z ograniczeniami pomocy publicznej ma ograniczone możliwości w tym zakresie. Wskazał, że spółka powinna mieć „pewnego rodzaju ulgę w dysponowaniu tymi terenami”, żeby połączyć siły, a efekt był taki, żeby PGG nie była tylko beneficjentem wsparcia na redukcję zdolności produkcyjnych, tylko by mogła stworzyć sobie możliwości rozwoju czy transformacji na bazie tych terenów.