Ziętek: Szaleństwo niszczenia węgla w Polsce trwa, a górnicy z JSW i Silesii nadal drżą o swój los
fot: Katarzyna Zaremba-Majcher
fot: Katarzyna Zaremba-Majcher
Sytuacja Jastrzębskiej Spółki Węglowej jest zła i nic się nie zmienia w tej sprawie - podkreśla Bogusław Ziętek, szef WZZ Sierpnia 80. Ostrzega, że do mających się rozpocząć w Warszawie 9 stycznia protestów rolników mogą szybko dołączyć górnicy, hutnicy i inne grupy zawodowe.
- 9 stycznia do Warszawy zjeżdżają się rolnicy i mam nadzieję, że tam trochę zostaną. Bo to, co dzieje się w rolnictwie, to skandal. Będziemy z nimi. Mam nadzieję, że przyłączą się też inne grupy zawodowe. Hutnicy nic nie uzyskali, przemysł samochodowy jest na bardzo ostrym zakręcie. Górnicy mają chwilę spokoju, ale nie wszyscy, bo np. ci z Silesii czy JSW nadal muszą drżeć o swój los - mówi.
Czy JSW wyjdzie na prostą? Zdaniem Ziętka – nie. Przewodniczący podkreśla, że spółka praktycznie straciła płynność finansową. Nie wiadomo czy w lutym wypłaci wynagrodzenia. W tym miesiącu przypada wypłata nie tylko wynagrodzenia za styczeń, ale też tzw. czternastki.
- W sprawie JSW od wielu miesięcy toczą się dziwne dyskusje, w których mówi się, że górnicy sami mają się pozbawić ok. 40 proc. wynagrodzenia. To chore koncepcje. Ta spółka musi być uzdrawiana od głowy, a nie żeby pracownicy ponosili koszty wieloletniego złego zarządzania. Dlatego wcale bym się nie zdziwił, by do rolników już wkrótce dołączyli też górnicy z JSW, bo tam jest bardzo źle, a rozwiązań nie ma żadnych. Ministerstwa robią niewiele, szaleństwo niszczenia węgla w Polsce trwa nadal. Coś z tym zrobić trzeba. Dopóki nie weźmiemy tego we własne ręce, to nic się nie wydarzy. Inne grupy zawodowe są w podobnej sytuacji, dlatego mimo tego zimna na dworze będziemy mieli gorący okres - prognozuje Ziętek.