Zeskanowane kopalnie

fot: Kajetan Berezowski

Kiedyś przy likwidacji nikt nie myślał o tym, że coś warto zachować dla potomnych. No i przede wszystkim nie było takiej technologii, jaka obecnie jest na naszych usługach. Tu, w Zabrzu, mamy sporo szczęścia, bo zarówno kopalnia Guido i sztolnia Królowa Luiza są w niezłym stanie, nie były zbyt intensywnie eksploatowane - przyznaje Bartłomiej Szewczyk, dyrektor Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu

fot: Kajetan Berezowski

- W województwie śląskim od dawna trwają dyskusje nad tym, co i kiedy zachować i nadal nie wypracowano spójnej polityki w tym zakresie. Muzeum, które reprezentuję, wymyśliło sposób ekonomiczny i najtańszy. Nie przejmujemy obiektów, tylko zachowujemy pamięć o nich - stwierdza w rozmowie z Trybuną Górniczą BARTŁOMIEJ SZEWCZYK, dyrektor Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu.

Wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski zapewnił na spotkaniu z dziennikarzami po posiedzeniu Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego, że ze strony Spółki Restrukturyzacji Kopalń nie będzie żadnych problemów we współpracy z muzealnikami, w udostępnianiu dokumentacji i samej infrastruktury przeznaczonych do zamknięcia kopalń. Proszę zdradzić, o jaki projekt chodzi?
To bardzo dla nas ważna deklaracja ze strony Ministerstwa Energii. Złożyliśmy wniosek o dofinansowanie z Regionalnego Programu Operacyjnego Woj. Śląskiego projektu cyfrowego, a konkretnie czegoś, czego jeszcze nikt w Europie nie robił – stworzenia Ośrodka Dokumentacji Górniczej z mobilną pracownią dokumentacji. Chcemy kupić sprzęt, który umożliwi nam skanowanie w technologii 3D budynków, maszyn, wyrobisk, wszystkiego, co warto zachować w obiektach, które niebawem przestaną istnieć lub mogą się zmienić. Tutaj właśnie jest nam potrzebna współpraca z SRK.

Chcecie zeskanować wszystkie obiekty górnicze przekazane do zamknięcia?
Jeśli tylko wystarczy nam środków – to tak. W województwie śląskim od dawna trwają dyskusje nad tym, co i kiedy zachować i nadal nie wypracowano spójnej polityki w tym zakresie. Muzeum, które reprezentuję, wymyśliło sposób ekonomiczny i najtańszy. Nie przejmujemy obiektów, tylko zachowujemy pamięć o nich. To nam daje możliwość skanowania budynków, które jest dokładne co do milimetra, odwzorowuje kształt, kolor, wygląd. Umożliwia wykonywanie modeli, wydruków 3D, prezentacji. Jeśli tylko nasz wniosek zostanie pozytywnie rozpatrzony przez marszałka województwa, to jesteśmy na dobrej drodze do stworzenia Ośrodka Dokumentacji Górniczej.

Kto będzie skanował obiekty? Ogłosicie przetarg na te prace?
Nie, jeśli będziemy mieć sprzęt i pieniądze, to będą robić to pracownicy muzeum. Obiektów, których pamięć należy zachować, jest bardzo dużo. To praca na okrągło. A trzeba się spieszyć. Zobaczymy, jakie będą możliwości personalne. Chcielibyśmy ocalić od zapomnienia wszystko.

Jak długo trwa skanowanie kopalni?
To zależy od ilości obiektów na powierzchni, które warto utrwalić, maszyn, podziemnych wyrobisk. Jest to na pewno zajęcie na co najmniej kilka miesięcy.

Wielu kopalń nie udało się utrwalić, zachowały się co najwyżej na starych zdjęciach.
Niestety dotyczy to całej masy obiektów. Kiedyś przy likwidacji nikt nie myślał o tym, że coś warto zachować dla potomnych. No i przede wszystkim nie było takiej technologii, jaka obecnie jest na naszych usługach. Tu, w Zabrzu, mamy sporo szczęścia, bo zarówno kopalnia Guido i sztolnia Królowa Luiza są w niezłym stanie, nie były zbyt intensywnie eksploatowane. Teraz naszym zadaniem jest zachowanie tego, co pozostało. Zaczniemy od skanowania charakterystycznych dla danego obiektu elementów, np. unikalnego transportu czy maszyn. W drugiej kolejności będziemy utrwalać to, co powtarzalne.

Ile pieniędzy potrzebujecie na zrealizowanie tych planów?
Wniosek opiewa na 3 mln zł, do tego dojdzie wkład własny w wysokości 15 proc. Przygotowujemy się też do drugiego dużego projektu we współpracy z samorządem Chorzowa. Czekamy na rozpatrzenie przez Ministerstwo Kultury wniosku na 80 mln zł.

Zdradzi pan nieco więcej szczegółów?
Chodzi o rewitalizację budynków i terenów w Zabrzu i Chorzowie. To cztery budynki po kopalni Królowa Luiza, dawnego budynku maszyny wyciągowej, warsztatu, cechowni i obecnego głównego budynku muzeum. W Chorzowie natomiast będziemy rewitalizować halę dawnej huty Kościuszko i przyległy do niej teren. Powstanie tam w przyszłości pierwsze w Polsce muzeum hutnictwa.

 

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Europa chce ceł i dopłat. Polscy prezesi mówią wprost: to nie uratuje przemysłu

Cła na chiński import i unijne dopłaty nie wystarczą. Jeśli Bruksela nie obniży cen energii i nie przetnie gąszczu regulacji, europejski przemysł przegra z Chinami i USA. Taki alarm wybrzmiał na Forum Nowego Przemysłu 2026 w Katowicach. Szefowie Grupy Kęty, Amiki, ZPUE, Polenergii i Wilk Elektronik nie kryli frustracji.

Przydomowe magazyny energii

Ruszyły dotacje na magazyny energii. Nawet 19 tys. zł na jedno gospodarstwo

Prosumenci mogą już składać wnioski o dofinansowanie zakupu i montażu przydomowych magazynów energii oraz magazynów ciepła. W programie „Przydomowe Magazyny Energii” na jeden punkt poboru energii można otrzymać maksymalnie 19 tys. zł, a budżet programu wynosi 1 mld zł - informują w Ministerstwie Klimatu i Środowiska.

Mural upamiętniający górników z Wujka odsłonięty na elewacji dąbrowskiego liceum

Na elewacji II Liceum Ogólnokształcącego im. Stefana Żeromskiego w Dąbrowie Górniczej można już oglądać mural upamiętniający dziewięciu górników, którzy 16 grudnia 1981 roku zginęli podczas pacyfikacji kopalni Wujek w Katowicach. 

Powstanie ostatni odcinek obwodnicy Gliwic. Jest umowa z wykonawcą

Podpisano umowę na wykonanie ostatniego, brakującego odcinka południowej obwodnicy Gliwic.