Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 183.90 USD (-0.33%)

Srebro

85.91 USD (-3.20%)

Ropa naftowa

93.54 USD (+3.10%)

Gaz ziemny

3.23 USD (+5.73%)

Miedź

5.91 USD (-0.19%)

Węgiel kamienny

124.00 USD (-5.34%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 183.90 USD (-0.33%)

Srebro

85.91 USD (-3.20%)

Ropa naftowa

93.54 USD (+3.10%)

Gaz ziemny

3.23 USD (+5.73%)

Miedź

5.91 USD (-0.19%)

Węgiel kamienny

124.00 USD (-5.34%)

Zanim stanęły huty i kopalnie, na mieszkańców województwa katowickiego sypały się gromy

fot: Jarosław Galusek/ARC

We wtorek 3 września obchodzić będziemy 39. rocznicę podpisania Porozumienia Jastrzębskiego. Tego dnia tradycyjnie pod pomnikiem upamiętniającym to wydarzenie przed kopalnią Zofiówka odbędą się uroczystości

fot: Jarosław Galusek/ARC

Pierwsza łopata pod grób komunizmu i akt erekcyjny wolnej Polski – tak Lech Kaczyński, zmarły tragicznie prezydent RP, określił Porozumienia Sierpniowe, a wśród nich także to zawarte przed 39 laty w Jastrzębiu-Zdroju. Te strajki zmieniły polityczne i społeczne oblicze kraju. Ale wtedy, zanim stanęły kopalnie i huty, Polska o Śląsku miała nie najlepsze zdanie. Na wagonach pociągów osobowych, pustych węglarkach, które z Wybrzeża wracały na Górny Śląsk, zdarzały się napisy: „Pachołki Gierka, róbcie sobie sami”, „Zabić Ślązaka zamiast świniaka”, „Sprzedaj konia, kup Ślązaka”. Dlaczego tak się działo?

Pisze o tym m.in. dr Jarosław Neja w artykule pt. „Matecznik komunistów czy region buntu”, który ukazał się w „Biuletynie IPN” w 2018 r. Najpierw w lipcu, a potem w jeszcze większym natężeniu w sierpniu 1980 r., fala strajków zaczęła rozlewać się po kraju. Wszędzie, tylko nie na Górnym Śląsku, gdzie huty i kopalnie normalnie pracowały. A przynajmniej tak były przedstawiane w reżimowych mediach.

„To z kolei przyczyniało się do utwierdzenia wśród części społeczeństwa negatywnego stereotypu Górnego Śląska. W konsekwencji o jego mieszkańcach, a w szerszym kontekście i całego województwa katowickiego mówiono, że obżerają Polskę. Zarzucano im bierność i brak jedności z resztą kraju” - pisze dr Jarosław Neja.

Historyk przypomina niebezpieczną wyprawę na Wybrzeże Włodzimierza Jackowskiego z tarnogórskiego Fazosu, który zastrajkował na Górnym Śląsku jako pierwszy już 21 sierpnia. Dwa dni później Jackowski pojawił się w słynnej hali BHP i powiedział, że reprezentuje Tarnowskie Góry, Górny Śląsk. Dotarł tam, mimo że Służba Bezpieczeństwa próbowała mu pomieszać szyki. Zachowała się treść przemówienia, jakie wówczas wygłosił i jakie w Gdańsku przyjęto owacjami: „Może chciałbym przedstawić jeszcze sytuację, jaka panuje na Śląsku, bo na pewno nie każdy się orientuje, jak tam faktycznie jest. Śląsk jest całkowicie zdezorientowany. Nic nie przekazują ani przez radio, ani przez telewizję. Jesteśmy całkowicie odcięci, odcięci od reszty kraju. Przyjechałem tutaj specjalnie, wysłany przez załogę, żeby zorientować się, jaka sytuacja faktycznie istnieje, bo jedni mówią, że strajkuje 15 zakładów. Wieczorem przez radio podają, że kilkanaście zakładów wycofuje się ze strajku i przystępuje do pracy. No, i dlatego tu jestem i – po prostu – jestem naocznym świadkiem tego, co się dzieje. I wierzę w to, że nie tylko Wybrzeże, ale Śląsk przyłączy się do Wybrzeża”.

Tadeusz Jedynak, jeden ze śląskich bohaterów Solidarności, wyjaśniał wtedy dziennikarzom z niezależnych mediów, że ludzie spoza Śląska często nie rozumieją specyfiki działania w tym regionie.

„Jeśli w Warszawie czy Gdańsku wyjdzie na ulicę demonstracja, wszyscy od razu ją zauważają i komentują. U nas mogą być spore rozruchy w Gliwicach czy Jastrzębiu, a nie będzie o nich wiadomo w Katowicach, Sosnowcu, Bytomiu, Chorzowie, Zabrzu i jeszcze kilkunastu innych ośrodkach. W dodatku, żeby zebrać ludzi do manifestacji, trzeba mieć ich pod ręką, a górnicy i hutnicy bardzo często dowożeni są do swych zakładów z miejscowości odległych o kilkadziesiąt kilometrów, więc po robocie natychmiast spieszą do domów. W kopalniach niełatwo też zrobić masówkę czy strajk, bo ludzie rozchodzą się pod ziemię na kilkadziesiąt kilometrów i pracują w małych grupkach, niemających ze sobą kontaktu”.

Tę wypowiedź nieżyjącego już Jedynaka przytaczają Tomasz Krupierz i Jarosław Neja w książce pt. „Solidarność śląsko-dąbrowska 1980-1981”.

Śląsk w końcu przyłączył się do strajków. W nocy z 28 na 29 sierpnia 1980 r. stanęły jastrzębskie kopalnie Manifest Lipcowy i Borynia. 29 sierpnia rozpoczął się strajk w Zakładzie Nr 2 Fabryki Samochodów Małolitrażowych w Tychach oraz w największym w kraju kombinacie metalurgicznym - Hucie Katowice w Dąbrowie Górniczej.

„W kolejnych dniach do protestów przyłączały się następne zakłady i przedsiębiorstwa, w większości należące, podobnie jak poprzednie, do tzw. hołubionych przez władze branż wpływowych, których pracownicy, względnie dobrze opłacani, mieli wydajnie pracować, ale też, gdy zajdzie taka potrzeba, popierać partyjne kierownictwo. W Manifeście Lipcowym i Hucie Katowice powołano międzyzakładowe komitety strajkowe” - pisze dr Neja.

Już w grudniu 1981 r. wprowadzono stan wojenny, ale te pierwsze strajki nie poszły na marne. Ich znaczenie jest ogromne i to nie tylko dlatego, że wywalczono godne płace i wolne soboty. Bez tych sierpniowych, gorących wydarzeń i powstania Solidarności, w 1989 r. nie upadłby komunizm.

 

 

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.