Zamów teraz, dostaniesz we wrześniu. Zachęcają, by nie zwlekać z zakupem węgla

Polska Grupa Górnicza zachęca klientów, by nie odkładać zakupu węgla na sezon grzewczy.

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Rośnie popyt na węgiel opałowy z PGG

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Polska Grupa Górnicza zachęca klientów, by nie odkładać zakupu węgla na sezon grzewczy.

Jak czytamy w komunikacie spółki, klienci, którzy teraz zamówią i opłacą węgiel, otrzymają go we wrześniu. Wiąże się to z dużym zainteresowaniem zakupem węgla w lecie i koniecznością realizacji opłaconych już zamówień. PGG informuje, że opał trafia do odbiorców w ustalonych wcześniej terminach.

To, że nie warto do ostatniej chwili czekać na kupno węgla pokazała ostatnia akcja promocyjna dla stałych klientów, w której ponad 200 tys. klientów kupiło ponad pół miliona ton opału – napisała Polska Grupa Górnicza. 

Sam zakup węgla odbywa się tradycyjnie przez oficjalny internetowy sklep PGG po wcześniejszym zalogowaniu, zweryfikowaniu danych i adresu z uwzględnieniem lokalnych dostawców. Po dokonaniu płatności online, zamówienie trafia bezpośrednio do harmonogramu realizacji kopalń, a powiadomienia o kolejnych etapach można na bieżąco sprawdzać w panelu klienta. 

Przypomnijmy, że o tym, dlaczego warto kupić węgiel jeszcze w lipcu pisaliśmy TUTAJ. Porównaliśmy też ceny opału w sklepach Polskiej Grupy Górniczej i Południowego Koncernu Węglowego. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.