Zagrożona przyszłość kopalni? Są gwarancje na papierze

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

W ostatnim czasie pojawiło się wiele ofert zatrudnienia w charakterze górnika

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Podczas spotkania, które odbyło się 29 sierpnia br., związkowcy z kopalni Wujek zostali zapewnieni, że ich zakład będzie prowadził wydobycie do 2026 roku. Zastrzegli jednak, że ostateczną gwarancją będą zapisy z protokołu ze spotkania. O czym mówi ten dokument?

Obawy górników i związkowców z ruchu Wujek (zakład to obecnie część dwuruchowej kopalni zespolonej Staszic-Wujek) dotyczyły najbliższej przyszłości. Pracownicy obawiali się, że już w przyszłym roku rozpocznie się likwidacja Wujka, który jest najmniejszą kopalnią należącą do Polskiej Grupy Górniczej - infrastruktura powierzchniowa zakładu zostanie zlikwidowana, a załoga zostanie przeniesiona na ruch Murcki-Staszic i stamtąd będzie wybierany węgiel, który został jeszcze do wybrania w Wujku.

Niepewność podsycał dodatkowo fakt, że w przypadku ruchu Wujek w umowie społecznej nie ma daty likwidacji zakładu – jest jedynie mowa o połączeniu kopalni Wujek z kopalnią Murcki-Staszic, co miało miejsce w 2021 roku, a następnie o likwidacji kopalni Murcki-Staszic w 2039 roku.

Co ważne ruch Wujek prowadzi wydobycie jedną ścianą, która w pierwszym kwartale 2024 roku zakończy swój bieg, a to oznacza, że przez nawet dwa miesiące, zanim zostanie uzbrojona nowa ściana, zakład nie będzie prowadził wydobycia. Jak wskazywali przedstawiciele związków zawodowych, taki przymusowy postój w produkcji może być argumentem za zamknięciem kopalni.

W spotkaniu, które miało rozwiać te wątpliwość, oprócz dyrekcji kopalni wziął udział m.in. wiceprezes ds. produkcji PGG Rajmund Horst. Po jego zakończeniu związkowcy zostali zapewnieni, że ruch Wujek będzie na pewno fedrował do 2026 roku. Jak zastrzegli jednak przedstawiciele strony społecznej ostateczną gwarancją będzie dla nich protokół ze spotkania.

Taki dokument, podpisany przez wiceprezesa Horsta, otrzymali na początku września. Jakie zapisy zawiera?

Z protokołu wynika, że związkowcy już na wstępie zaznaczyli, że oczekują pisemnej deklaracji zarządu spółki o nieprzenoszeniu załogi z ruchu Wujek na ruch Murcki-Staszic, zarówno na powierzchni, jak i pod ziemią. Jak czytamy w dokumencie, powodem takiego oczekiwania są obawy pracowników, że po marcu 2024 roku, kiedy zakończy się wydobycie aktualnie eksploatowaną ścianą, a następna nie zostanie jeszcze uzbrojona, zostaną przeniesieni na ruch Murcki-Staszic. Wątpliwości wzbudziła też informacja, że w 2024 roku planuje się przekształcić kopalnię Staszic-Wujek w kopalnię jednoruchową.

„Wiceprezes Rajmund Horst odpowiedział, że nie przewiduje się alokacji pracowników. Ruch Wujek ma określony zakres eksploatacji w polu L, który będzie realizowany do 2026 roku, zgodnie z harmonogramem biegu ścian. W tym okresie, nie przewiduje się zmiany funkcjonowania kopalni Staszic w kopalnię jednoruchową” – można przeczytać w protokole.

„Prace prowadzone na Wujku nie uzasadniają przemieszczeń w okresie przezbrajania ścian. Wyjaśnił (wiceprezes Rajmund Horst - przyp. aut.), że w okresie od zakończenia eksploatacji ściany do uruchomienia kolejnej, zakres obowiązków jest większy, niż przy normalnym wydobyciu w ścianie, stąd nie ma ryzyka braku pracy dla załogi w tym czasie. Podkreślił jednak, że nigdy nie ma 100 proc. pewności, co będzie się działo. Wszystkie plany i założenia zakładają najbardziej prawdopodobny wariant. Jednak, gdyby z uwagi na nieprzewidziane okoliczności (np. zagrożenia naturalne) należałoby zmienić plany, to będą one dostosowane do aktualnej sytuacji. W każdym takim przypadku, ewentualne korekty będą uzgadniane ze stroną społeczną” – wskazano dalej w dokumencie.

Przedstawiciele związków zawodowych chcieli również wiedzieć, jakie są możliwości wydłużenia funkcjonowania kopalni po 2026 roku. Na to pytanie odpowiedział dyrektor kopalni Staszic-Wujek Damian Borgieł (we wrześniu na tym stanowisku zastąpił go Krzysztof Kiełbiowski – o czym pisaliśmy tutaj).

 

„(…) jakiekolwiek dodatkowe działania w zakresie eksploatacji w polu L oraz ściany „zamykającej przekopowej” wymagają uzgodnień z miastem. Wynika to z porozumienia kopalni z miastem z 2015 roku. W porozumieniu tym założono termin zakończenia eksploatacji. W rezultacie miasto zamroziło kosztowne inwestycje do czasu wyczerpania porozumienia oraz obłożyło planowaną eksploatację szczególnymi wymogami powiązanymi z bieżącymi uzgodnieniami. Obecnie stanowisko miasta jest bardzo usztywnione. Wszelkie ustalenia i uzgodnienia są realizowane po bardzo skrupulatnym ich sprawdzeniu z treścią porozumienia. W rezultacie działania te są bardzo przewlekłe, co nie sprzyja planowaniu działań w zakresie pola L innych niż wynikających z wyżej wymienionego porozumienia” – napisano w dokumencie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Rekordowy sierpień i wakacje w Katowice Airport, przez dwa miesiące ponad 2 mln podróżnych

Sierpień br. był najlepszym miesiącem w historii przewozów pasażerskich lotniska w Pyrzowicach, które w tym czasie obsłużyło ponad milion podróżnych. Rekordowe okazały się również całe wakacje - w tym czasie z podkatowickiego portu skorzystało blisko 2,1 mln osób.

Grzegorz Wrona: Odpowiedzialna transformacja wymaga aktywnego właściciela

Transformacja polskiego górnictwa nie jest procesem, który rozpoczął się dziś. Kierunek zmian został wyznaczony już kilka lat temu wraz z podpisaniem w 2021 roku Umowy Społecznej dotyczącej transformacji sektora górnictwa węgla kamiennego. Dokument ten określił harmonogram funkcjonowania poszczególnych kopalń do 2049 roku i stworzył podstawy do prowadzenia zmian w sposób przewidywalny zarówno dla pracowników, jak i całej gospodarki - podkreśla Grzegorz Wrona, wiceminister aktywów państwowych.

Wielki finał „Ekoprzedszkolaka 2026”. 75 przedszkoli z dotacjami na zielone przestrzenie

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (WFOŚiGW) w Katowicach podsumował pierwszą, pilotażową edycję konkursu „Ekoprzedszkolak”. Do projektu zgłosiło się 141 placówek, a dofinansowanie otrzymało 75 przedszkoli samorządowych z całego województwa śląskiego.

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.