Zagraniczne firmy płacą więcej

fot: Andrzej Bęben/ARC

Setka do setki i mamy tysiące...

fot: Andrzej Bęben/ARC

Przeciętne zarobki w firmach z kapitałem zagranicznym są aż o 70 proc. wyższe niż w polskim prywatnym biznesie, podaje "Dziennik Gazeta Prawna".

Prawie 5,1 tys. zł - tyle wynosiło w 2014 r. średnie wynagrodzenie brutto w przedsiębiorstwach z większościowym kapitałem zagranicznym. W polskich prywatnych firmach pracownicy zarabiali przeciętnie blisko 3 tys. zł.

Skąd ta różnica? - to rezultat tego, że przedsiębiorstwa z kapitałem zagranicznym uzyskują na ogół większą wydajność, wyjaśnia prof. Krzysztof Marczewski z Instytutu Badań Rynku, Konsumpcji i Koniunktur.

W firmach z zagranicznym kapitałem pracowało w ub. roku 1,7 mln osób, natomiast w całej gospodarce 14,6 mln (łącznie z rolnikami, instytucjami i administracją). Przeciętna płaca w gospodarce wyniosła w tym czasie 3777 zł. Była więc o jedną czwartą niższa niż w przedsiębiorstwach z obcym kapitałem. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wiemy, które kopalnie fedrują najwięcej. Na podium dwa śląskie zakłady

Fundacja Instrat opublikowała najnowsze dane dotyczące wydobycia przez kopalnie węgla kamiennego w Polsce. Liderem produkcji niezmiennie jest Bogdanka, na drugim i trzecim miejscu uplasowały się śląskie zakłady.

Powstanie tablica upamiętniająca internowanych w Zabrzu-Zaborzu. „Zadbamy o pamięć osób, którym zawdzięczamy wolność"

Jak poinformowała śląsko-dąbrowska "Solidarność", przy bramie prowadzącej do Zakładu Karnego w Zabrzu umieszczona zostanie tablica upamiętniająca osoby internowane po wprowadzeniu stanu wojennego w grudniu 1981 roku. 

Jak Konopnicka odwiedziła hutę, a Żeromski dąbrowskich górników

Przemysłowa Dąbrowa Górnicza kryje wiele literackich tajemnic. W mieście, gdzie przed 100 laty dominowało hutnictwo i górnictwo, regularnie bywali literaci, muzycy czy politycy

Autonomiczne ściany w kopalniach. Najpierw wielkie obietnice, potem likwidacja spółki

Pisałem niedawno o kopalni Jan, czyli pierwszej zautomatyzowanej kopalni węgla kamiennego w Polsce. Kiedyś dużo się o niej mówiło, a ja, ucząc się pilotażu szybowca, zobaczyłem ją z powietrza gdzieś na początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku.