Żadna inna branża nie rośnie w siłę tak jak fotowoltaika

fot: Krystian Krawczyk

Na koniec kwietnia br. moc zainstalowanej fotowoltaiki w Polsce wyniosła ponad 4,7 GW

fot: Krystian Krawczyk

Polacy pokochali fotowoltaikę, ale nie tylko oni. Niemcy rozważają wprowadzenie obowiązku montowania paneli na każdym nowym budynku, a Komisja Europejska chce, by inwestycje w OZE mogły być w 100 proc. dotowane przez państwo.

Według danych Agencji Rynku Energii, na koniec kwietnia moc zainstalowanej fotowoltaiki w Polsce wyniosła ponad 4,7 GW. Tylko w kwietniu przybyło niemal 28 tys. nowych instalacji. Zaś rekord produkcji prądu w tych instalacjach został zanotowany 11 maja 2021 r. Podobne przyrosty notuje się w Niemczech. Dodatkowo tamtejszy rząd planuje wprowadzenie wymogu instalacji fotowoltaicznych dla wszystkich nowych budynków, tak prywatnych, jak i publicznych, a także dla już istniejących w przypadku konieczności przeprowadzenia remontu dachu. Wszystko po to, aby osiągnąć nowe, unijne cele klimatyczne.

Projekt  nowej ustawy o ochronie klimatu autorstwa rządu federalnego jest obecnie nadal koordynowany przez resorty. 23 czerwca ma jednak zostać uchwalona jej ostateczna wersja.

Trzeba przyznać, że u naszego zachodniego sąsiada nie ma jedności w tej sprawie. W ostatnich dniach głos zabrało Federalne Stowarzyszenie Organizacji Konsumenckich. Krytykuje ono rządowe plany. Zdaniem stowarzyszenia takie przepisy powinny raczej początkowo dotyczyć tylko nowych budynków publicznych i komercyjnych. Rozszerzenie obowiązku na prywatne powinno nastąpić później, o ile w ogóle.

Jak donoszą niemieckie media, według zapowiedzi rządu i tak ambitny już cel 100 GW do 2030 r. dla sektora fotowoltaicznego ma zostać zwiększony do 150 GW. W pierwszym kwartale 2021 r. u naszych sąsiadów powstały instalacje fotowoltaiczne o mocy 548,6 MW. Na koniec marca moc wszystkich instalacji słonecznych w Niemczech przekroczyła 55 GW. Tymczasem w 2020 r. uruchomiono elektrownie fotowoltaiczne o mocy 4,8 GW.

Według zapowiedzi rządu na transformację energetyczną budynków mieszkalnych zostanie przeznaczonych 2,5 mld euro w 2022 r. i 2 mld euro w 2023 r. Jednocześnie od 2023 r. konwencjonalne systemy ogrzewania nie będą wspierane dotacjami. Na koniec 2020 r. fotowoltaika była zainstalowana aż na 11 proc. dachów domów jedno- i dwurodzinnych.

Komisja Europejska na początku czerwca zaproponowała zmiany w wytycznych o pomocy państwa, aby mogły one dotować w 100 proc. projekty w dziedzinie OZE. W tym także w gaz, pod warunkiem jednak, że dany kraj udowodni, że inwestycja służy celom klimatycznym UE.

– Europa będzie potrzebować sporych zrównoważonych inwestycji. Chociaż znaczna część środków pochodzić będzie z sektora prywatnego, wsparcie publiczne będzie potrzebne dla szybkiego procesu zielonej transformacji. Dlatego chcemy zadbać o to, aby nasze zasady dotyczące pomocy państwa w obszarze klimatu, środowiska i energii były odpowiednio przygotowane i dostosowane do zielonej transformacji – powiedziała komisarz Unii ds. konkurencji Margrethe Vestager, cytowana w komunikacie KE. Te nowe wytyczne KE mają zostać przyjęte pod koniec 2021 r. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.