Z tego dobrodziejstwa korzystają górnicy, ale także mieszkańcy Lędzin

fot: Maciej Dorosiński

Aqua Co@l była m.in. jednym z hitów szczytu klimatycznego COP24, który odbywał się w Katowicach

fot: Maciej Dorosiński

Ruch Ziemowit kopalni Piast-Ziemowit może poszczycić się znacznymi zasobami słodkiej wody. Jest ona wykorzystywana m.in. na potrzeby przemysłowe zakładu i do celów technologicznych. Najpopularniejsza jest jednak woda, która po uzdatnieniu jest dostępna dla górników. Ponadto jest ona butelkowana i w ten sposób wykorzystywana przez Polską Grupę Górniczą m.in. w celach promocyjnych. Aqua Co@l, bo taką nazwę ma na etykietach, była m.in. jednym z hitów szczytu klimatycznego COP24, który odbywał się w Katowicach. 

Uzdatniona woda jest wysoko zmineralizowana i ma lepszą jakość od niektórych marek dostępnych na rynku. Pracownicy zakładu pobierają ją z ośmiu kranów znajdujących się przy lampowni. Górnicy mają do dyspozycji trzy krany z wodą gazowaną, trzy z wodą niegazowaną i dwa z wodą gazowaną z sokiem. Woda trafia także do około 15 proc. mieszkańców Lędzin poprzez wodociągi spółki komunalnej.

Kopalniana woda pompowana jest z głębokości ponad 400 m, po czym przechodzi przez kopalnianą stację uzdatniania wody, która działa od 1982 r. Sam punkt poboru wody powstał w 2012 r.

Woda ma dużą zawartość składników mineralnych, około 800 miligramów na decymetr sześcienny. Zawiera takie pierwiastki jak m.in. magnez, sód czy wapń. Całkowicie spełnia wymogi dotyczące jakości wody pitnej przeznaczonej do spożycia przez ludzi. Objęta jest stałą kontrolą Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Tychach.

Skład i jakość wody wynikają z warunków hydrogeologicznych. W rejonie kopalni Ziemowit piaskowcowe utwory karbonu produktywnego warstw łaziskich, w obrębie których występują wyeksploatowane pokłady węgla, są – jak ujmują to geolodzy – w bezpośredniej łączności hydraulicznej z czwartorzędowym poziomem wodonośnym, zasilanym wodami z opadów deszczu. Dopływająca woda pitna, po wymieszaniu w chodniku wodnym, pompowana jest na powierzchnię.

Od szczytu klimatycznego COP24 w 2018 roku w Katowicach woda z ruchu Ziemowit jest dodatkowo butelkowana. Z etykietą Aqua Co@l była jednym z przebojów tego wydarzenia. W ubiegłym roku zabutelkowano już 37 tys. sztuk, po 330 ml każda. Woda w butelkach nie jest jednak sprzedawana, przeznaczona jest do celów promocyjnych i wewnętrznych PGG.

– Ta właśnie woda to jeden z dowodów na to, że nie wszystko, co wychodzi z dołu, jest brudne i zanieczyszczone – stwierdził w czasie ubiegłotygodniowej konferencji dotyczącej wykorzystania wód w kopalni Piast-Ziemowit wiceprezes PGG ds. produkcji Rajmund Horst.

Ruch Ziemowit jednak słodkiej wody czerpie znacznie więcej. Woda jeszcze przed uzdatnieniem wykorzystywana jest też na potrzeby przemysłowe zakładu i do celów technologicznych. Warto zaznaczyć, że kopalnia w Lędzinach jest jedną z niewielu w Polsce, tak bogatych w słodką wodę. Wpływ na to mają warunki geologiczne, hydrogeologiczne i prowadzona w tym rejonie w poprzednich latach eksploatacja górnicza.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.