Z notatnika sztygara Onderki: Sztygar nie miał czasu

Wcale nie twierdzę, że wszyscy wokół łamią nagminnie przepisy BHP, bo wielu jest takich, co je przestrzegają, nawet do przesady. Znałem kiedyś pewnego sztygara, który we wszystkim widział zagrożenie dla siebie i załogi. Pewnego dnia się przeliczył, bo zapomniał o jednym. Mianowicie, że robotę trzeba koordynować. 

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

W kopalniach trzeba zachować czujność

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Wcale nie twierdzę, że wszyscy wokół łamią nagminnie przepisy BHP, bo wielu jest takich, co je przestrzegają, nawet do przesady. Znałem kiedyś pewnego sztygara, który we wszystkim widział zagrożenie dla siebie i załogi. Pewnego dnia się przeliczył, bo zapomniał o jednym. Mianowicie, że robotę trzeba koordynować. 

Co powiecie o takim przypadku: na zmianie „C”, rozpoczynającej się o szóstej wieczorem, czteroosobowa brygada oddziału GZL prowadziła transport materiałów i sekcji obudowy zmechanizowanej kołowrotem z chodnika 10-W1 pochylnią do chodnika głównego NW1 na poziomie 800 m. 

Około północy trzyosobowa brygada transportowa oddziału G-4, wraz ze sztygarem zmianowym Markowskim, przybyła pod pochylnię w celu uzgodnienia transportu do chodnika 12-W1 trzech wozów załadowanych drewnem i bębnem z głowicy zwrotni przenośnika taśmowego. Znajdujący się w tym rejonie sztygar zmianowy Leski z oddziału GZL wyraził zgodę jedynie na opuszczenie tych materiałów na pomost pośredni w rejon wylotu chodnika 10-W1. Widać miał powody. 

Wozy z materiałem zostały więc opuszczone przez pracowników GZL kołowrotem na łapacz torowy poniżej tego pomostu. Z końcem zmiany, po wykonaniu transportu, załoga oddziału GZL udała się pod szyb, pozostawiając sygnalizację ostrzegawczą na drogach dojścia do trasy transportu w kolorze zielonym. Decyzję o dalszym transporcie trzech wozów z materiałem od chodnika 10-W1, pochylnią do chodnika 12W1, przy użyciu kołowrotu, podjął przodowy Janik z brygady transportowej oddziału G-4. 

Po podpięciu liny kołowrotu do pierwszego z trzech wozów przodowy uruchomił kołowrót i podciągnął zestaw wozów celem uwolnienia ich z łapacza. W tym momencie, wskutek niesprawnego hamulca kołowrotu, wozy ciągnące linę kołowrotu zaczęły się staczać po torowisku w dół pochylni, by w pewnym momencie najechać na idących w dół czterech pracowników oddziału elektrycznego. Co za pech! Istna tragedia. Jeden nie przeżył. Dwóch zostało ciężko rannych, a czwarty doznał lekkich obrażeń.

Do wypadku z pewnością by nie doszło, gdyby właściwie koordynowano prace transportowe. Leski powinien przekazać niezbędne informacje kolegom z porannej zmiany. Nie zrobił tego, bo rzekomo czasu nie było. Okazało się też, że dobrze wiedział o niesprawnych technicznie urządzeniach transportu. Chciał zgłosić usterkę nazajutrz. Nie wspomnę oczywiście o winie samych poszkodowanych. Znajdowali się na trasie transportu, ponieważ niewłaściwie zabezpieczono drogi dojścia do trasy. Przy okazji wyszły więc na jaw także inne uchybienia kolegów Leskiego. Niestety, tragicznie zmarłemu górnikowi z oddziału elektrycznego życia nikt już nie zwróci. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1000 przejazdów na dobę i gigantyczne prędkości. Tak pracuje szyb Ludwik w KWK Pniówek

Prawie kilometr w pionie w zaledwie minutę i 50 sekund. W takim zawrotnym tempie urobek z podziemnych wyrobisk kopalni Pniówek w Pawłowicach trafia na powierzchnię. Kluczową rolę w tym procesie odgrywa szyb Ludwik, w którym cztery naczynia wyciągowe – tzw. skipy – pracują w ruchu ciągłym przez całą dobę.

Dobre wyniki górniczej spółki otwierają drogę do przyspieszenia realizacji strategii biznesowej

W I półroczu 2026 roku Grupa Kapitałowa KGHM Polska Miedź S.A. osiągnęła zysk netto na poziomie blisko 5,6 mld PLN, utrzymując wysoki poziom przychodów z umów z klientami oraz blisko 90% wzrost zysku operacyjnego EBITDA. Produkcja miedzi płatnej w Grupie wyniosła 351 tys. ton i była o 2% wyższa w ujęciu rocznym. Na koniec czerwca 2026 roku wskaźnik długu netto do skorygowanej EBITDA wyniósł 0,4, co stanowi potwierdzenie efektywnej kontroli zadłużenia oraz zarządzania bilansem i ryzykiem. W pierwszych sześciu miesiącach br. zadłużenie Grupy spadło o 0,7 mld PLN. Dobre wyniki sprzyjają realizacji ambitnej Strategii 2055+ przyjętej kilka tygodniu temu – potwierdza to mnogość projektów rozwojowych na różnym etapie projektowania i realizacji – od budowy nowych szybów, prac eksploracyjnych i modernizacji hut przez ambitne plany związane z OZE, aż po inwestycje w zagraniczne aktywa i potencjalne projekty akwizycyjne na świecie.

Szyb Jas Mos KZM 18

Wieża szybowa Jas II wysadzona w powietrze. Użyto prawie 50 kg dynamitu

Wieża szybowa Jas II po byłej kopalni Jas-Mos w Jastrzębiu-Zdroju została zlikwidowana metodą minerską. Spółka Restrukturyzacji Kopalń poinformowała, że zakończyła likwidację ostatniego elementu pogórniczej infrastruktury po byłej KWK Jas-Mos-Jastrzębie III. Była to ostatnia kopalnia likwidowana przez SRK. Detonacja miała miejsce w środę 19 sierpnia.

Związkowcy z JSW apelują do zarządu: Gotówka dla pracowników zamiast wycieczek i imprez

„Nie chcemy igrzysk, gdy brakuje chleba” – piszą związkowcy z Z.Z. „Jedność” w liście otwartym do zarządu Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Zamiast finansowania wycieczek, festynów i imprez integracyjnych z funduszu socjalnego w 2027 roku, żądają przekazania tych środków bezpośrednio pracownikom w postaci dwóch równych wypłat gotówkowych.