To koniec epoki węgla w Polsce? OZE i gaz mają zastąpić elektrownie węglowe
Rada Ministrów z dwuletnim opóźnieniem przyjęła Krajowy Plan w dziedzinie Energii i Klimatu. Dokument opracowany przez Ministerstwo Energii trafi do Brukseli, co pozwoli Komisji Europejskiej zakończyć procedurę naruszeniową. Aktualizacja KPEiK ma kluczowe znaczenie dla transformacji. Na ten dokument czekała branża wydobywcza i energetyczna. Na jego podstawie spółki mogą planować inwestycje, rozwój lub zwijanie interesu. To strategia, która wyznacza kierunek zmian w polskiej energetyce na najbliższe 15 lat. I nie mamy dobrych informacji dla górników. Rewolucji nie będzie. Ten dokument to koniec epoki węgla w Polsce. Czarne złoto definitywnie odchodzi do lamusa. Czy słusznie? To już inna opowieść.
fot: Katarzyna Zaremba-Majcher
Według KPEiK proces wygaszenia działalności dotyczy 12 kopalń i ruchów
fot: Katarzyna Zaremba-Majcher
Rada Ministrów z dwuletnim opóźnieniem przyjęła Krajowy Plan w dziedzinie Energii i Klimatu. Dokument opracowany przez Ministerstwo Energii trafi do Brukseli, co pozwoli Komisji Europejskiej zakończyć procedurę naruszeniową. Aktualizacja KPEiK ma kluczowe znaczenie dla transformacji. Na ten dokument czekała branża wydobywcza i energetyczna. Na jego podstawie spółki mogą planować inwestycje, rozwój lub zwijanie interesu. To strategia, która wyznacza kierunek zmian w polskiej energetyce na najbliższe 15 lat. I nie mamy dobrych informacji dla górników. Rewolucji nie będzie. Ten dokument to koniec epoki węgla w Polsce. Czarne złoto definitywnie odchodzi do lamusa. Czy słusznie? To już inna opowieść.
– KPEiK to kompleksowy dokument, który porządkuje kierunki transformacji i zapewnia ciągłość polskiej polityki energetyczno-klimatycznej. (…) Wyznacza cele w zakresie struktury wytwarzania energii, redukcji emisji gazów cieplarnianych oraz rozwoju nowoczesnej gospodarki – informuje resort energii.
Symboliczne jest, że w obszernym rządowym komunikacie na ten temat nie znaleźliśmy słowa „węgiel”. Pada za to zapewnienie: „Transformacja regionów węglowych będzie realizowana w sposób sprawiedliwy i odpowiedzialny społecznie. KPEiK przewiduje wsparcie obszarów górniczych, ochronę miejsc pracy i rozwój nowych kompetencji przemysłowych.
OZE i atom mają być podstawą energetyki, a polski węgiel ma zostać zastąpiony importowanym gazem, by zapewnić stabilność systemu elektroenergetycznego. To rozwiązanie jest krytykowane przez wielu ekspertów. Prof. Władysław Mielczarski z Politechniki Łódzkiej podkreśla, że wpadamy w tzw. gazową pułapkę.
– Zużywamy rocznie około 18 mld m sześc. gazu – ledwo nam wystarcza. Mamy jeden terminal LNG i jedną nitkę z Niemiec, do tego dokarmiamy jeszcze Ukrainę (ok. 3,5 mld m sześc.). Drugi terminal może kiedyś powstanie, ale LNG nie wystarczy, żeby zastąpić węgiel na dużą skalę. A do tego dochodzi problem dystrybucji – biogazownie rolnicze są małe i podłączone na końcu sieci, więc nie rozwiążą problemu – mówi ekspert.
Prognozy wskazują, że krajowe zużycie węgla kamiennego energetycznego w 2030 r. wynosić będzie ok. 28 mln t zgodnie ze scenariuszem WEM (scenariusz referencyjny opierający się na istniejących już politykach i środkach), przy czym – w zależności od tempa transformacji – może się zmniejszyć do poziomu ok. 19 mln t w scenariuszu WAM (scenariusz przyspieszonej transformacji). Import powinien mieć charakter jedynie uzupełniający.
Więcej o górnictwie w samym KPEiK-u. Czytamy tam m.in., że choć energetyczne wykorzystanie węgla wiąże się z emisjami, atutem źródeł opartych na tym paliwie jest ich zdolność operacyjna. Dlatego zmniejszanie wykorzystania węgla musi być skorelowane w czasie z budową nowych źródeł oraz rozwiązań takich jak magazynowanie energii.
Na wykorzystanie węgla w gospodarce krajowej wpływ mają unijne regulacje. Chodzi m.in. o rozporządzenie metanowe. Nakłada na spółki ograniczenia emisji: do 5 t/kt wydobytego węgla do 1 stycznia 2027 r. oraz do 3 t/kt wydobytego węgla do 1 stycznia 2031 r. To zdaniem autorów KPEiK będzie „istotne wyzwanie ekonomiczne”.
W rządowym dokumencie czytamy: „Górnictwo węglowe i energetyka oparta na węglu stanowi stosunkowo duży segment krajowej gospodarki, dlatego sposób przeprowadzania transformacji musi przebiegać również z uwzględnieniem sprawiedliwego wymiaru transformacji regionów węglowych. Z tego względu zawarto dwie umowy społeczne mające na celu zapewnienie stabilności procesu wygaszania kopalń. (…) Rola węgla kamiennego w krajowym systemie energetycznym i gospodarce przemysłowej jest kształtowana w sposób elastyczny, z uwzględnieniem zarówno zobowiązań międzynarodowych w zakresie redukcji emisji, jak i uwarunkowań krajowych”.
– Realizacja KPEiK będzie wspierać wzrost gospodarczy, tworzenie nowych miejsc pracy oraz stopniowe obniżanie rachunków za energię. Koszty wytwarzania energii mogą spaść o ok. 8 proc. do 2030 r. i o 18 proc. do 2040 r. względem poziomu z 2025 r. – zapewnia resort energii.
* * *
Założenia Krajowego Planu w dziedzinie Energii i Klimatu
- Do 2030 r. moc zainstalowana w krajowym systemie elektroenergetycznym (KSE) wzrośnie do ponad 90 GW, a do 2040 r. podwoi się względem 2025 r.
- Do 2040 r. saldo importowo-eksportowe nośników energii ulegnie obniżeniu o ok. 11 proc. według scenariusza WEM oraz o ok. 27 proc. według scenariusza WAM.
- Udział OZE w strukturze produkcji energii wzrośnie do 51,6-53,2 proc. w 2030 r. oraz do 65,6-68,9 proc. w 2040 r. (WEM-WAM). Kluczową rolę w tym procesie odegrają: energetyka wiatrowa na lądzie i morzu, fotowoltaika oraz wykorzystanie gazów odnawialnych.
- W bilansowaniu systemu istotną rolę będzie odgrywał gaz ziemny, głównie z importu.
- Zgodnie z aktualizacją KPEiK system energetyczny zmierzać będzie ku zwiększeniu mocy zainstalowanej z ponad 77 GW (2026 r.) do ok. 128-156 GW (WEM-WAM) w 2040 r.
- Do 2040 r. moce OZE wzrosnąć mogą do poziomu ok. 84-92 GW (zatem więcej niż obecnie cały KSE). W 2040 r. moce OZE odpowiadać będą za prawie 60 proc. całkowitych mocy zainstalowanych w systemie.
- Istotne znaczenie będą miały moce wiatrowe, których łączna moc może sięgnąć nawet 47 GW (WAM), z dalszym potencjałem do wzrostu. Udział OZE w produkcji energii elektrycznej wzrośnie do ok. 52-53 proc. w 2030 r. oraz do ok. 66-69 proc. w 2040 r. (WEM-WAM).
* * *
Według KPEiK proces wygaszenia działalności dotyczy 12 kopalń i ruchów:
- 7 zakładów górniczych w Polskiej Grupie Górniczej: KWK Ruda w Rudzie Śląskiej (ruch Pokój został już zlikwidowany, do likwidacji pozostały ruch Bielszowice i ruch Halemba), KWK Bolesław Śmiały w Łaziskach Górnych, KWK Sośnica w Gliwicach, KWK Piast-Ziemowit w Bieruniu, KWK Staszic-Wujek w Katowicach, KWK Mysłowice-Wesoła w Mysłowicach i KWK ROW w Rybniku (ruchy Rydułtowy, Marcel, Chwałowice i Jankowice),
- 3 zakłady górnicze w Południowym Koncernie Węglowym – ZG Brzeszcze w Brzeszczach, ZG Sobieski w Jaworznie i ZG Janina w Libiążu,
- 1 zakład górniczy w Lubelskim Węglu Bogdanka – kopalnia Bogdanka,
- 1 zakład górniczy w Węglokoks Kraj – KWK Bobrek-Piekary.
Miłosz Motyka, minister energii: – Krajowy Plan w dziedzinie Energii i Klimatu pokazuje, jak wiele dokonaliśmy już w polskiej energetyce, ale także to, jak wiele jeszcze możemy zrobić. Mądrze poprowadzona transformacja energetyczna to ogromna szansa dla Polski i silnik naszego dalszego rozwoju. Dokument przygotowany przez Ministerstwo Energii wskazuje, jak zamienić ambitne cele polskiej energetyki w konkretne i długofalowe korzyści dla gospodarki, przedsiębiorców i polskich rodzin. Przyjęcie KPEiK przez Radę Ministrów otwiera nam drogę do kolejnych inwestycji, które zwiększą nasze bezpieczeństwo energetyczne, ale także umocnią bardzo silną pozycję Polski na międzynarodowym rynku.
***
Jerzy Markowski, b. wiceminister gospodarki: - KPEiK miałby sens, gdyby był spójny merytorycznie z prawem energetycznym oraz z polityką surowcową, których nie mamy. Dokument ten dzieje się w oderwaniu od rzeczywistości, od geopolityki, zmieniających się warunków makrogospodarczych. Nie uwzględnia realiów, kieruje się dogmatami.
W polityce energetycznej świata nie jest już problemem to, co było lat temu 20 czy 30, czyli sposób wydobycia surowca. Nie jest problemem sposób przetworzenia go. Dzisiaj liczy się gwarancja transportu i dostawy. Nie mamy na to żadnego wpływu, ale musimy to uwzględniać w dokumentach planistycznych. Autorzy KPEiK zachowują się jakby żyli w innym świecie, a to jest zbyt poważne by kierować się dogmatami.
***
Bogusław Ziętek, przewodniczący WZZ Sierpień 80: – Ten dokument w praktyce oznacza kontynuację strategii oderwanej od realiów gospodarki i bezpieczeństwa energetycznego. Jako osoba, która wielokrotnie analizowała ten plan, mogę stwierdzić jednoznacznie: słowo „węgiel” praktycznie nie istnieje w tym dokumencie. To nie jest przypadek – to świadoma decyzja ideologiczna. Na posiedzeniu rządu (podczas przyjmowania KPEiK) padły wypowiedzi, które trudno nazwać inaczej niż oderwane od rzeczywistości. Minister Hennig-Kloska stwierdziła, że popieranie OZE jest przejawem patriotyzmu, a premier Kosiniak-Kamysz sugerował, że strategia nieoparta na odnawialnych źródłach to „strategia ruskiej onucy”. Takie deklaracje w obliczu kryzysu energetycznego i rosnących kosztów dla przemysłu i gospodarstw domowych budzą głęboki niepokój.