Górnicy z tej kopalni zepchnięci na margines i rozczarowani. „Czy uda się dotrwać do emerytury?”

LW Bogdanka ma coraz więcej trudności z konkurowaniem z dotowanym śląskim węglem

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

LW Bogdanka

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

LW Bogdanka ma coraz więcej trudności z konkurowaniem z dotowanym śląskim węglem

Troska o przyszłość, dobro rodziny i regionu – to liczy się dla górników z Bogdanki. Jednocześnie nie odrzucają transformacji energetycznej. Raport Fundacji Instrat pokazuje, że domagają się konkretów: harmonogramu, zaangażowania państwa i alternatywnych miejsc pracy. 

Fundacja Instrat zaprezentowała raport: „Dziś kopalnia jest, jutro może nie być. Lubelscy górnicy o sobie, pracy, transformacji energetycznej i przyszłości”. Ten dokument pokazuje, że pracownicy kopalni czują się zepchnięci na margines. Mimo że mają niższe koszty produkcji węgla, uważają, że „śmietankę” spijają ich koledzy ze śląskich kopalń, które wymagają stałego rządowego wsparcia.

„Lubelskie Zagłębie Węglowe jest jednym z kilku regionów, które nie zostały objęte Funduszem Sprawiedliwej Transformacji na lata 2021-2027, choć zamknięcie kopalni może wydarzyć się znacznie szybciej niż w 2049 r., jak zakłada tzw. Umowa Społeczna z górnikami z 2021 r., Strategia Enei – spółki energetycznej z większościowym udziałem w Bogdance – zakłada odbiór zaledwie 2,3 mln t węgla w 2035 r., czyli poniżej progu rentowności kopalni. Ta sprzeczność między oficjalnie deklarowaną datą zamknięcia a prognozami największego odbiorcy lubelskiego węgla rodzi obawy i silny niepokój” – czytamy w raporcie Instratu.

Niesprawiedliwie traktowani względem Śląska

Eksperci przypominają, że Bogdanka ma coraz więcej trudności z konkurowaniem z dotowanym śląskim węglem: w 2025 r. dopłaty te sięgnęły aż 8,5 mld zł. Tymczasem to Bogdanka ma najniższy koszt produkcji węgla energetycznego w kraju – informuje Instrat.

– Wbrew oficjalnej definicji sprawiedliwej transformacji, która mówi o „niepozostawianiu nikogo w tyle”, górnicy z Bogdanki czują się zepchnięci na margines i niesprawiedliwie traktowani względem Śląska. Jeśli region nie otrzyma czytelnego planu transformacji, a przede wszystkim – jeśli nie powstaną w nim nowe, jakościowe miejsca pracy – to może dojść do zaniku zaufania do instytucji państwa, które już dziś jest na bardzo niskim poziomie, oraz wzrostu postaw antysystemowych i antyunijnych. Zagwarantowanie górnikom z Bogdanki dostępu do urlopów i odpraw w nieokreślonej dziś przyszłości – na co pozwala ustawa – to tylko pierwszy krok do odbudowy tego zaufania – podkreśla Iwona Bojadżijewa, kierowniczka zespołu wsparcia sprawiedliwej transformacji w Fundacji Instrat.

Karolina Walat, współautorka raportu i analityczka w Fundacji Instrat, dodaje: 

– Lubelscy górnicy stoją dziś przed pytaniami, na które nikt nie daje im odpowiedzi. Czy warto się przekwalifikować? Czy uda się dotrwać do emerytury? Jak będzie wyglądać ich region? Najtrudniejsza do zaakceptowania jest dla nich perspektywa przymusowej emigracji – opuszczenia miejsca, z którym czują głęboką więź.

To nie tylko praca

Podobnie jak na Śląsku, dla wielu z badanych praca w kopalni to nie tylko praca. To część ich tożsamości, źródło dumy oraz fundament lokalnej wspólnoty. Raport pokazuje, że w swojej pracy górnicy bardzo cenią stabilność zatrudnienia i godne wynagrodzenia. 

„Dzięki temu przez lata mogli budować przyszłość swoją i swoich rodzin w regionie. Jednocześnie obawiają się o znalezienie nowej pracy w miejscu, które obecnie jest silnie uzależnione od przemysłu wydobywczego. W powiecie łęczyńskim odsetek zatrudnienia w górnictwie jest drugi najwyższy w kraju – aż 19,7 proc.” – czytamy w raporcie.

Lubelscy górnicy mocno podkreślali swoje rozczarowanie dotychczasowym sposobem prowadzenia transformacji energetycznej, który według nich jest chaotyczny, nie ma planu i wciąż pozostaje niejasny. 

„Czują się pominięci i nierówno traktowani względem Śląska. Przyszłość widzą obecnie w czarnych barwach – w wypowiedziach pojawiały się nawiązania do transformacji ustrojowej lat 90. czy amerykańskiego Detroit – co świadczy o lęku o przyszłość. Wskazywali, że konieczne będzie wsparcie osób, które nie posiadają kwalifikacji przydatnych poza górnictwem.

Aby transformacja energetyczna na Lubelszczyźnie była sprawiedliwa, konieczne są działania na szczeblu lokalnym, regionalnym oraz krajowym” – informują eksperci.

Rekomendacje Instratu

Fundacja Instrat przygotowała rekomendacje w sprawie transformacji. Eksperci uważają, że władze samorządowe powinny jak najszybciej przygotować i przyjąć plan sprawiedliwej transformacji dla regionu, inspirując się rozwiązaniami z innych regionów węglowych. Należy włączyć w ten proces nie tylko pracowników kopalni, ale także innych mieszkańców regionu.

„Rząd w porozumieniu z Eneą S.A. oraz GK Bogdanka powinien przedstawić wiarygodny harmonogram odchodzenia od węgla w Bogdance i zagwarantować regionowi dostęp do funduszy na sprawiedliwą transformację w ramach nowego budżetu UE 2028-2034 oraz Funduszu Modernizacyjnego” – informują eksperci.

Zdaniem Instratu zarówno rząd, agencje rządowe (ARP, PFR), jak i władze samorządowe powinny zaangażować się w tworzenie nowych, jakościowych miejsc pracy w regionie oraz uruchomić programy przekwalifikowania i wsparcia zawodowego dla pracowników kopalni i sektorów zależnych od górnictwa.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

JSW przegrała walkę o zwrot składki solidarnościowej. Chodzi o 1,6 mld zł

Minister energii wydał decyzję o odmowie zwrotu nadpłaty z tytułu składki solidarnościowej dla Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Stwierdził, że wniosek jest niezasadny – podała JSW w komunikacie w piątek, 14 sierpnia 2026 r. Zarząd spółki zamierza skorzystać z przysługującego prawa do wniesienia środków ochrony prawnej.

W PG Silesia nadal bez wypłat. Część pracowników otrzymała zaliczki

Pracownicy działu produkcyjnego PG Silesia w Czechowicach-Dziedzicach otrzymali zaliczki na poczet zaległych wypłat – przekazał Tomasz Szpyrka, szef ZZ „Kadra” w czechowickiej kopalni.

Będą wydobywać z ekstremalnej głębokości? Takie plany mają USA i Japonia

Stany Zjednoczone i Japonia planują wspólnie zbudować najgłębszą na świecie podwodną kopalnię w pobliżu japońskiej wyspy Minamitorishima - pisze Bloomberg News. 

Mniejszy hałas z kopalni Turów. Czesi potwierdzają

Drugi w tym roku pomiar hałasu w okolicach kopalni węgla brunatnego Turów potwierdził znaczną poprawę sytuacji - informuje samorząd Kraju Libereckiego.