Wzrost PKB w 2014 r. wyniesie 3,3 proc.

1389332636 szczurek mateusz minister fiansow mf gov pl

fot: Ministerstwo Finansów

Minister finansów Mateusz Szczurek powiedział, że w 2013 r. z powodu dłuższego i głębszego spowolnienia gospodarczego rząd zdecydował się na nowelizację budżetu i zwiększenie deficytu

fot: Ministerstwo Finansów

W tym roku polska gospodarka wzrośnie o 3,3 proc., a w 2015 r. o 3,8 proc. - poinformował we wtorek (15 kwietnia) na konferencji prasowej minister finansów Mateusz Szczurek. Jego zdaniem w 2015 r. Polska powinna spełnić kryteria wyjścia z procedury nadmiernego deficytu.

Szczurek przedstawił główne założenia makroekonomiczne, które znalazły się w projekcie Aktualizacji Programu Konwergencji (APK). - Zostanie on przyjęty przez Radę Ministrów w przyszłym tygodniu - poinformował minister. Powiedział, że MF szacuje w APK, iż wzrost gospodarczy w tym roku wyniesie 3,3 proc. i 3,8 proc. w 2015 r., a w kolejnych dwóch latach przekroczy 4 proc.

- Głównym czynnikiem odpowiedzialnym za przyspieszenie wzrostu gospodarczego będzie wzrost popytu krajowego, chociaż jeszcze w 2014 r. oczekujemy pozytywnego wpływu eksportu netto na wzrost gospodarczy. Razem z szybszym wzrostem zobaczymy spadek bezrobocia. Oczekujemy, że według unijnych statystyk, obniży się ono poniżej 10 proc. w 2014 r., a 2017 r. spadnie poniżej 8 proc. - powiedział.

Wyjaśnił, że resort finansów oczekuje, iż inflacja średnioroczna wyniesie w tym roku 1,2 proc., a w następnych latach powoli będzie rosła do 2,5 proc.

- Według naszych szacunków (...) deficyt całego sektora finansów publicznych w zeszłym roku wyniósł 4,3 proc. PKB (dane te ma podać GUS w środę) - powiedział. Zaznaczył, że jest to dużo niższa liczba niż w prognozach jesiennych Komisji Europejskiej, oczekiwaniach zimowych KE oraz wcześniejszych prognozach resortu finansów.

Szczurek powiedział, że w 2013 r. nastąpił wzrost deficytu budżetowego, co było spowodowane znaczącym spadkiem dochodów podatkowych. Wynikało to ze struktury wzrostu gospodarczego oraz spadku ściągalności podatków.

- Oczekujemy w tym roku nadwyżki (w wyniku sektora finansów publicznych - PAP) według metodologii ESA'95 w wysokości 5,8 proc. PKB, chociaż coraz częściej myślimy w kategorii ESA 2010, czyli nowej metodologii (liczenia deficytu; nie uwzględnia ona zmian dot. OFE - PAP) wchodzącej w życie pod koniec tego roku. Według tych statystyk deficyt sektora finansów publicznych wyniesie 3,5 proc. PKB - poinformował.

- W 2015 r. deficyt według ESA 2010 wyniesie 2,7 proc. PKB, a więc Polska spełni wymagania KE i pozwoli to na wyjście z procedury nadmiernego deficytu - podkreślił.

W zimowych prognozach z lutego 2014 r. Komisja Europejska wskazała, że polski sektor finansów publicznych według metodologii ESA95, po deficycie 4,4 proc. PKB w 2013 r., w 2014 r. wykaże nadwyżkę 5,0 proc., a w 2015 r. deficyt 2,9 proc. PKB. KE zaznaczyła, że bez zmian w OFE deficyt w tym roku wyniósłby 3,8 proc., a w przyszłym 3,5 proc. PKB.

Rząd powinien przesłać program konwergencji do końca kwietnia do Komisji Europejskiej. Przygotowanie programu konwergencji i jego coroczna aktualizacja są elementem procesu nadzoru budżetowego w UE i obowiązkiem wszystkich państw członkowskich Unii Europejskiej spoza strefy euro.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.