Wygaszenie górnictwa może zlikwidować co najmniej 26,6 tys. miejsc pracy w jego otoczeniu

fot: ARC

W maju 2012 roku Famur przejął Zakład Maszyn Górniczych Glinik

fot: ARC

Wygaszenie górnictwa węgla kamiennego w ciągu najbliższych trzech dekad może prowadzić do likwidacji co najmniej 26,6 tys. miejsc pracy w firmach kooperujących z kopalniami - oszacowali ekonomiści w analizie, przygotowanej na zlecenie Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej.

W wariancie pesymistycznym ubytek miejsc prac w firmach okołogórniczych w ciągu niespełna 30 lat transformacji oszacowano na blisko 75,9 tys., zaś w wariancie uznanym przez ekonomistów za najbardziej prawdopodobny zlikwidowanych może być prawie 50,6 tys. miejsc pracy.

W poniedziałek, 25 stycznia, Izba opublikowała niektóre wnioski z analizy, przeprowadzonej na jej zlecenie w grudniu ub.r. przez naukowców z Centrum Badań i Rozwoju Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach. Eksperci nakreślili w niej potencjalne konsekwencje likwidacji kopalń węgla kamiennego dla sektora okołogórniczego oraz sytuacji społeczno-gospodarczej na Śląsku.

Przedstawiciele Izby oceniają, że konieczne jest wypracowanie systemowych narzędzi pomocowych dla firm kooperujących z górnictwem, które ucierpią z powodu zamykania kopalń.

Za najważniejsze przedstawiciele firm kooperujących z kopalniami uważają obecnie stworzenie dokumentu o randze ustawowej, który zostanie skonsultowany m.in. z samorządem i szeroko pojętą branżą okołogórniczą. Ma on określić kierunki niezbędnych działań oraz wskazać konkretne, krajowe i unijne źródła ich finansowania.

"Sektor okołogórniczy liczy, że dialog doprowadzi do wypracowania systemowych mechanizmów pomocowych i branża będzie mogła skorzystać z dodatkowego wsparcia finansowego na procesy innowacyjne i konkurencyjność, a co za tym idzie - uchronić Śląsk i inne regiony górnicze przed najbardziej pesymistycznym scenariuszem" - wskazuje GIPH.

Izba podkreśla, że podczas koniecznej transformacji wewnętrznej, firmy okołogórnicze będą nadal świadczyć usługi na rzecz stopniowo wygaszanych kopalń - dlatego, jak ocenia GIPH, utrzymanie ich w dobrej kondycji jest także warunkiem odpowiedniego i bezpiecznego procesu transformacji górnictwa.

Wśród proponowanych przez przedstawicieli firm okołogórniczych mechanizmów jest m.in. wsparcie - także ze środków unijnych - służące przeprofilowaniu oferty i dywersyfikacji działalności tych podmiotów. Chodzi również o to, by kooperanci górnictwa byli angażowani w przedsięwzięcia w dziedzinach, będących tzw. inteligentnymi specjalizacjami woj. śląskiego - to m.in. nowoczesna, zielona energetyka, medycyna, technologie informatyczne i tzw. przemysły wschodzące. Takie inwestycje mogłyby być realizowane m.in. na terenach pogórniczych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.