Wyczekiwane zmiany

fot: Maciej Dorosiński

Problem jest ogromny. Wieloletnie zaniedbania za czasów koalicji rządowej PO-PSL doprowadziły do tego dramatu. Dziś Kompania Węglowa stoi na granicy upadłości - zaznacza Krzysztof Sitarski

fot: Maciej Dorosiński

- Zmiany w przepisach dotyczą pozyskiwania metanu z pokładów węgla, tzw. powierzchniowego odgazowania. Do tej pory uzyskanie koncesji było bardzo trudne. Przyznawano je tylko bardzo doświadczonym w tej dziedzinie przedsiębiorcom. Już niedługo mają być przyznawane w trybie tzw. open door - mówi w rozmowie z Trybuną Górniczą KRZYSZTOF SITARSKI, poseł Kukiz'15, inżynierem górnikiem.

Został pan powołany w skład sejmowej podkomisji ds. projektu nowelizacji ustawy Prawo geologiczne i górnicze. Na projekt tej nowelizacji trzeba było czekać bardzo długo. A zmiany są niezwykle ważne dla górnictwa. Jeśli nie zostaną wprowadzone szybko, konsekwencje dla branży będą katastrofalne.
Zmiany w sprawie koncesji na wydobywanie surowców są konieczne. Przedsiębiorcy na uzyskanie koncesji, zgody środowiskowej czekają obecnie nawet kilka lat, co utrudnia działalność i planowanie inwestycji. Propozycje przedstawione nam przez Głównego Geologa Kraju idą w kierunku znacznych ułatwień i przyspieszenia procedur.

Które z proponowanych zmian są najistotniejsze?
Wśród najważniejszych jest odstąpienie od konieczności uzyskania decyzji środowiskowej w przypadku wystąpienia o przedłużenie koncesji, jeśli obszar eksploatacji górniczej nie ulega zmianie. Kolejna to zmiana roli samorządów. Teraz mogą blokować działalność zakładów wydobywczych, nawet jeśli racja nie jest po ich stronie. Zgodnie z projektem nowelizacji ich rola będzie miała charakter opiniodawczy, a nie decyzyjny. Decyzję po zapoznaniu się z opinią samorządu podejmie Ministerstwo Środowiska.

Samorządy zapewne nie będą zadowolone z takiej zmiany. Co spowodowało, że zostaną wprowadzone?
Pamiętamy przypadek, kiedy wójt pewnej miejscowości blokował jedną z kopalń. Okazało się, że nie miał racji, ale miał narzędzia i skutecznie ich używał. Straty zakładu wyniosły kilka mln zł. Tych pieniędzy nikt firmie nie zwrócił. Chodzi właśnie o uniknięcie takich sytuacji, kiedy racja bezdyskusyjnie jest po stronie spółki górniczej, a samorząd mimo to próbuje blokować jej rozwój i działania.

Czy ustawodawca zajmie się też eksploatacją metanu?
Zmiany w przepisach dotyczą pozyskiwania metanu z pokładów węgla, tzw. powierzchniowego odgazowania. Do tej pory uzyskanie koncesji było bardzo trudne. Przyznawano je tylko bardzo doświadczonym w tej dziedzinie przedsiębiorcom. Już niedługo mają być przyznawane w trybie tzw. open door (porównywanie konkurencyjnych wniosków). Chodzi o otwarcie furtki dla biznesu. Metan przez długi czas był traktowany jako produkt uboczny przy eksploatacji węgla, a nie pełnoprawna kopalina. To się zmieniło. Odgazowanie powierzchniowe byłoby stosowane w przypadku cienkich pokładów węgla, uskoków, tam, gdzie eksploatacja surowca nie jest możliwa lub jest nieopłacalna. Przykład to Geo-Metan, czyli wart 300 mln zł projekt zagospodarowania metanu, który ma poprawić bezpieczeństwo w kopalniach. Zaangażowały się w niego PGNiG, Tauron, PGG i JSW.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.