Wszyscy powinniśmy bronić węgla

fot: Maciej Dorosiński

Tadeusz Chrószcz podkreśla, że w trudnej sytuacji gminy zawsze bronią górnictwa

fot: Maciej Dorosiński

Czy w gminach górniczych na Śląsku powinno pozostać zaledwie 2-3 procent podatków, uiszczanych przez górnictwo, a reszta ma trafiać do budżetu państwa, czy też proporcje te powinny być nieznacznie lepsze na korzyść gmin, które ekologicznie ponoszą cały ciężar eksploatacji górniczej?

O tym (i nie tylko) w rozmowie z Tadeuszem Chrószczem, przewodniczącym zarządu Stowarzyszenia Gmin Górniczych w Polsce.

Bywa, że na linii samorządy - przedsiębiorcy górniczy dochodzi do nieporozumień. Gdzie należy szukać przyczyn takiego stanu rzeczy?
W problemach legislacyjnych. Niedoróbki prawne uderzają rykoszetem zarówno w górników, jak i w nas. Poza tym współpraca pomiędzy samorządami a przedsiębiorcami górniczymi jest dobra. Wielokrotnie powtarzałem, że wiele spraw możemy wspólnie negocjować, ale istnieją również kwestie, których żadna dyskusja nie rozwiąże, choćby prowadzona była w klimacie pełnego zrozumienia. Prawa, jakie by ono nie było, obejść się nie da. Dobra czy zła wola nie ma wpływu na zapisy ustaw podatkowych.

Czy chodzi o problem wysokości opłaty eksploatacyjnej?
Także o to. W przeciągu ostatnich lat uczyniono wiele, aby - nie z powodu gmin - popsuć nieco tę współpracę. Zaniedbania są na polu finansowym, ale również kompetencyjnym. Przypomnę tylko, że niekorzystna zmiana Prawa geologicznego i górniczego z 2001 roku - niestety przy aprobacie niektórych śląskich posłów - spowodowała, pomimo rządowych gwarancji zachowania poziomu dochodów, znaczne obniżenie dochodów gmin z tytułu opłaty eksploatacyjnej z 2 procent do 0,5 procenta obecnego poziomu ceny węgla.

Również perturbacje wokół podatku od budowli podziemnych i częste zmiany wykładni sądów administracyjnych robią swoje i rzutują na współpracę górnictwo-gminy. Przy planach zagospodarowania przestrzennego i zakresie prowadzonej eksploatacji możemy dochodzić do porozumienia, na jakich warunkach prowadzić eksploatację, ale w kwestiach finansowych nie ma już takiej możliwości. Opłata eksploatacyjna po dziesięciu latach nie sięga nawet poziomu tej sprzed dekady. Samorządy domagają się więc sprawiedliwej redystrybucji podatków. W przeciwnym razie samorządy gmin będą coraz bardziej zainteresowane osiąganiem dochodów z innych, alternatywnych źródeł działalności gospodarczej, na przykład ze stref gospodarczych. Tymczasem polska energetyka, oparta w większości na węglu, nie jest w stanie w przeciągu kilkudziesięciu najbliższych lat przestawić się na inne medium, stąd alternatywy nie ma.

Jeśli prawo jest złe, to trzeba je zmienić.
Nie jest tajemnicą, że samorządy gmin są coraz mniej zainteresowane nową eksploatacją górniczą na swoim terenie. Wolą rozwijać inne aktywności gospodarcze, ponieważ redystrybucja środków podatkowych z górnictwa jest coraz bardziej niewłaściwa.

Podstawowe pytanie brzmi: czy w gminach górniczych na Śląsku powinno pozostać zaledwie 2-3 procent podatków, uiszczanych przez górnictwo, a reszta ma trafiać do budżetu państwa, czy też proporcje te powinny być nieznacznie lepsze na korzyść gmin, które ekologicznie ponoszą cały ciężar eksploatacji górniczej? Prawda jest też taka, że w trudnej sytuacji gminy zawsze bronią górnictwa. Natomiast, gdy górnictwo osiąga zyski, liczą, że strona górnicza zechce podzielić się wypracowanym dochodem.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Uwaga, Barbórka idzie! Dlaczego tuż przed świętem pod ziemią dochodzi do tragedii?

Ależ ten czas leci. Zanim się obejrzymy, znowu spotkamy się na Barbórce. Oby tak się stało, bo przyszłości nie znamy. Dlatego zachowajcie w ciągu tych najbliższych tygodni wyjątkową czujność przy robocie. 

Kolejny raz radośnie ogłaszamy odpływ wykwalifikowanych kadr z kopalń

Kiedy ponad dwa tygodnie temu usłyszałem z ust jednego z kandydatów na przyszłego premiera, że on nigdzie nie zamierza uciekać, więc żaden plecak ewakuacyjny nie jest mu potrzebny, to miałem ochotę się pomodlić. Tak, pomodlić się o zdrowie dla tego człowieka, bo o rozum to już chyba za późno… 

Maksymalna głębokość szybów osiąga obecnie w Polsce 1250 m?

Czy kraje zachodnie, ograniczające wydobycie węgla, będą potrzebować tego surowca importowanego z Polski? Ile wynosi maksymalna głębokość szybów w Polsce? I jakie wyniki miała Gliwicka Spółka Węglowa? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 10 października 1996 roku.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 84 - Bartłomiej Benisz | Prezes firmy Arbena o inwestycji dla ZG Janina

Bartłomiej Benisz, prezes firmy Arbena, był gościem studia netTG.pl na Kongresie Nowej Mobilności. W rozmowie o inwestycji przy kopalni Janina, drodze firmy od zaplecza górniczego do rolnictwa i przemysłu oraz o planach eksportowych.