Większość sprzedawców węgla została już skontrolowana pod kątem stosowania nowych przepisów

fot: Krystian Krawczyk

Już sam obowiązek wystawienia świadectwa jakości wymusił na dostawcach szczegółową weryfikację jakości sprzedawanego surowca

fot: Krystian Krawczyk

Medialna krytyka systemu monitorowania jakości węgla oraz innych paliw stałych wywołała sprzeciw przedstawicieli Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla, którzy uznali ją za niesprawiedliwą.

- Najczęściej powtarzający się zarzut dotyczy faktu, że do tej pory nie zakończono procedur przetargowych, które mają wyłonić laboratorium przeprowadzające badanie jakości paliw, w konsekwencji czego kontrole jakości paliw obecnie ograniczają się do weryfikacji posiadanych przez dostawców dokumentów. Mimo to, trudno zgodzić się, że wprowadzone regulacje pozostały bez wpływu na rynek węgla – podkreśla Łukasz Horbacz, prezes Izby.

Wylicza, że większość przedsiębiorców skupionych w reprezentowanej przez niego organizacji została już skontrolowana pod kątem stosowania nowych przepisów.

Izba w oficjalnym komunikacie zaznacza, że już sam obowiązek wystawienia świadectwa jakości wymusił na dostawcach szczegółową weryfikację jakości sprzedawanego surowca.

- Przedsiębiorcy nie chcąc narażać się na ryzyko sankcji (naruszenie przepisów ustawy zagrożone jest grzywnami dochodzącymi do 1 mln zł, a nawet karą pozbawienia wolności do lat 5), pilnują jakości sprzedawanego paliwa oraz skrupulatnie wypełniają nowe wymogi formalne. Wzrosła także świadomość klientów, którzy domagają się informacji o nabywanych wyrobach. To fundamentalne zmiany i niewątpliwy sukces wprowadzonych rozwiązań – dodaje Łukasz Horbacz.

Zdaniem przedstawicieli Izby z rynku znikają nie tylko paliwa, których sprzedaż jest zakazana, ale także gorszej jakości paliwa spełniające normy określone przez ministra energii. Wynika to zarówno z obaw samych przedsiębiorców, którzy nie chcą ryzykować sprzedaży paliwa o parametrach balansujących na granicy norm, jak i z kurczącego się popytu na te wyroby wśród bardziej świadomych ekologicznie nabywców.

- Odpowiadając na krytykę obowiązujących przepisów, trzeba podkreślić, że weszły one w życie w trakcie sezonu grzewczego. Część konsumentów pali zatem jeszcze węglem gorszej jakości kupionym przed wejściem w życie wymogów jakościowych. Bardziej wymiernych efektów nowych regulacji należy spodziewać się w przyszłym sezonie grzewczym, kiedy u odbiorców wyczerpią się starsze zapasy węgla. Wtedy warto będzie pokusić się o bardziej obiektywną ocenę wprowadzonych mechanizmów – zaznacza Łukasz Horbacz.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.