Kraj: Podwyżki są i będą, chociaż nie tak częste i wysokie, jak oczekiwaliby pracownicy

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Plany podwyżkowe na najbliższe miesiące nie są ambitne

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Rynek pracy ulega zmianom. Jeszcze kilkanaście miesięcy temu kandydaci mogli liczyć na wiele ciekawych ofert zatrudnienia oraz mieli silną pozycję w negocjacjach wynagrodzeń. Na przestrzeni ostatniego półrocza nastąpił spadek aktywności rekrutacyjnej pracodawców i ich gotowości do odpowiadania na oczekiwania finansowe specjalistów. Wyniki badania Hays Poland pokazują jednak, że sytuacja na rynku pozostaje stabilna. Podwyżki są i będą, chociaż nie tak częste i wysokie, jak oczekiwaliby pracownicy.

- Porównując obecną sytuację na rynku pracy ze szczytem post-pandemicznego ożywienia rekrutacyjnego, niektórym specjalistom o ciekawą, bardzo dobrze opłacaną pracę rzeczywiście może być trudniej. Chociaż wielu pracodawców planuje prowadzić rekrutacje w drugiej połowie 2023, to najwięcej działań ma na celu nie zwiększenie zatrudnienia, lecz znalezienie zastępstwa dla osób, które zdecydują się odejść - czytamy w nadesłanej informacji prasowej.

Podobnie rysują się trendy płacowe. Organizacje, które w tym roku miały przyznać podwyżki, najczęściej już poczyniły taki krok, obecnie skłaniając się ku uważnej kontroli kosztów. Wysokość przyznawanych podwyżek zazwyczaj nie przekraczała też 10 proc., co w perspektywie wielu pracowników, nie jest satysfakcjonującą zmianą.

Takie wnioski płyną z raportu agencji doradztwa personalnego Hays Poland „Rynek pracy 2023. Półroczny przegląd trendów”, w którym blisko 1200 firm oraz 1000 specjalistów i menedżerów podsumowało minione półrocze na rynku pracy i określiło swoje cele na nadchodzące miesiące.

- Chociaż ofert zatrudnienia jest zdecydowanie mniej niż 1-2 lata temu, to aż 87 proc. pracodawców przewiduje, że w drugim półroczu 2023 będzie prowadzić rekrutacje. Jednak jako główny powód najczęściej wskazują nie rozwój biznesu, lecz konieczność poszukiwania zastępstwa dla pracowników, którzy zdecydują się odejść. A ci w ostatnim czasie nie wykazują większych obaw przed zmianą pracy, poszukując atrakcyjnych ofert - czytamy w raporcie.

Jak zauważa Alex Shteingardt, Managing Director Hays Poland, pomimo ochłodzenia nastrojów gospodarczych, w Polsce żadnym stopniu nie mamy w do czynienia z rynkiem pracodawcy.

– Doświadczeni specjaliści posiadający cenne kompetencje nadal mogą liczyć na oferty pracy gwarantujące atrakcyjne wynagrodzenie, rozwój zawodowy i udział w ciekawych projektach. W wielu branżach – m.in. IT, finansach, inżynierii czy logistyce i łańcuchu dostaw – mamy do czynienia z sytuacją sprzed pandemii, kiedy w Polsce mówiło się o rynku pracownika – komentuje Alex Shteingardt.

W podobnym tonie wypowiada się Aleksandra Tyszkiewicz, Executive Director CEE w Hays: – Pomimo zmiany koniunktury oraz mniejszej aktywności rekrutacyjnej pracodawców, specjaliści nadal mogą czuć się pewnie. W perspektywie osób, które posiadają cenne kompetencje, ryzyko utraty pracy – a raczej trudności ze znalezieniem nowej – jest niewielkie. Specjalizacja i doświadczenie budują u kandydatów poczucie własnej wartości i przekonanie, że firmy nadal będą w nie inwestować. W nieco gorszej pozycji stawia to jednak osoby z mniejszym doświadczeniem zawodowym, znajdujące się na początku kariery – wyjaśnia Aleksandra Tyszkiewicz.

Badanie Hays Poland pokazuje, że pracodawcy wciąż spodziewają się trudności rekrutacyjnych. Odsetek firm przewidujących wyzwania na tym polu na przestrzeni 6 miesięcy wzrósł o 3 pkt proc. z poziomu 72 proc. w styczniu do 75 proc. w lipcu 2023 roku. Co ciekawe, co czwarta organizacja oczekuje, że pozyskiwanie pracowników w tym półroczu będzie trudniejsze niż w pierwszej połowie roku. Dlaczego? Pracodawcy najczęściej powołują się na rosnące oczekiwania kandydatów i ograniczenia budżetowe.

Pomimo zmiany nastrojów na rynku pracy, oczekiwania finansowe specjalistów i menedżerów nie uległy bowiem obniżeniu. Skutkuje to trudnościami rekrutacyjnymi, ponieważ widełki wynagrodzenia podawane przez kandydatów niejednokrotnie przekraczają budżety rekrutacyjne organizacji. Jednak o ile jeszcze przed rokiem w takiej sytuacji wiele firm gotowych było zwiększyć nakłady finansowe przeznaczone na inwestycje w talent, to obecnie ścisła kontrola kosztów w przedsiębiorstwach ogranicza takie działania.

Jak wynika z analiz Hays, przeprowadzenie podwyżek w pierwszym półroczu 2023 deklaruje aż 78 proc. firm. Tak wysoki odsetek może zaskakiwać, biorąc pod uwagę fakt, że wiele organizacji funkcjonuje obecnie w warunkach ograniczeń budżetowych i wysokich kosztów prowadzenia biznesu. Należy jednak wziąć również pod uwagę zakres deklarowanych podwyżek, które najczęściej nie przekraczały poziomu 10 proc.

– W obecnych warunkach gospodarczych odnotowane w firmach wzrosty wynagrodzeń nierzadko wynosiły zaledwie kilka procent. W obliczu inflacji, która od ponad roku osiąga w Polsce dwucyfrowe wartości, nie jest to zatem działanie pozwalające realnie odbudować utraconą siłę nabywczą pracowników. Warto też podkreślić, że w niektórych organizacjach podwyżki nie dotyczyły wszystkich zatrudnionych, lecz wybranych grup – osób zarabiających najmniej, m.in. w związku z podwyżkami płacy minimalnej, oraz najcenniejszych i najtrudniejszych do zastąpienia specjalistów – komentuje Agnieszka Kolenda, Executive Director w Hays Poland.

Plany podwyżkowe na najbliższe miesiące nie są ambitne. Najwięcej, bo aż 59 proc. organizacji nie przewiduje zmian siatki płac w drugim półroczu 2023. Przy czym (kolejne) podwyżki w planach nadal ma aż 40 proc. pracodawców. W najbliższym półroczu te najczęściej nie będą przekraczać poziomu 10 proc.

Sytuacja, w której podwyżek jest mniej lub ich zakres nie jest w stanie odbudować utraconej wskutek wysokiej inflacji siły nabywczej, nie jest łatwa do zaakceptowania przez profesjonalistów. Nie dość, że 63 proc. respondentów badania Hays nie jest usatysfakcjonowanych z otrzymywanego wynagrodzenia, to zaledwie co drugi z nich otrzymał w tym roku podwyżkę. Jednak wśród specjalistów również rośnie świadomość zmieniającej się sytuacji rynkowej. Aż 42 proc. profesjonalistów przewiduje, że w drugim półroczu 2023 ich wynagrodzenie pozostanie na dotychczasowym poziomie, a 30 proc. nie potrafi odpowiedzieć na pytanie o potencjalną zmianę zarobków.

Obecnie zdecydowana większość firm nie może pozwolić sobie na zwiększanie wynagrodzeń obecnych pracowników i odpowiadanie na oczekiwania kandydatów. W konsekwencji, w obliczu pojawiającego się zapotrzebowania kompetencyjnego niektóre organizacje zamiast na rekrutację decydują się na upskilling (podnoszenie kwalifikacji) pracowników połączony ze zwiększeniem zakresu obowiązków i podwyżką.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1765888186 g63vfrlwiaahkta

CPK wypłacił zaliczki odszkodowań właścicielom ponad 500 działek przejętych pod inwestycję Port Polska

Do października br. spółka CPK wypłaciła zaliczki na poczet odszkodowań za 547 działek objętych wywłaszczeniem pod budowę lotniska i zachodniego węzła komunikacyjnego w ramach inwestycji Port Polska - poinformowała spółka Centralny Port Komunikacyjny.

Kopalni już nie ma, dokumenty są nadal potrzebne. Gdzie ich szukać?

Do emerytury brakuje zaświadczenia o zarobkach z kilku lat. W domowej teczce jest świadectwo pracy, ale kopalnia od dawna nie fedruje, a w dawnym biurowcu mieści się inna firma. Telefon do kadr nie odpowiada. W takiej sytuacji najważniejsze staje się ustalenie, kto przejął dokumenty. Zamknięcie zakładu nie oznacza przecież, że przestają być potrzebne. Dla byłego pracownika właśnie teraz mogą mieć największe znaczenie.

Ile stali zostało w ściance? Pomiar grubości rurociągów i zbiorników bez wyłączania instalacji

Rurociągi odwadniające, sprężonego powietrza, ciepłownicze i technologiczne, a także zbiorniki, tracą materiał od środka: przez korozję, erozję i ścieranie. Z zewnątrz rura może wyglądać na sprawną aż do dnia, w którym przecieknie. Pomiar grubości ścianki pozwala ocenić jej stan bez cięcia, bez demontażu i najczęściej bez zatrzymywania instalacji.

Politechnika Śląska wśród najlepszych polskich uczelni technicznych

Politechnika Śląska znalazła się w gronie najwyżej sklasyfikowanych polskich uczelni technicznych w najnowszej edycji Times Higher Education World University Rankings 2027. Uczelnia utrzymała pozycję, zajmując jednocześnie 5. miejsce ex aequo wśród polskich szkół wyższych.