Bezpieczeństwo: Za każdy procent stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu będzie przysługiwać 1269 zł

1653307848 wypadekwpracy

fot: ZUS

Oceny merytorycznej wniosku dokonują eksperci Centralnego Instytutu Ochrony Pracy

fot: ZUS

Od kwietnia zmieniają się kwoty jednorazowych odszkodowań z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych. Będą wyższe. Za każdy procent stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu będzie przysługiwać 1269 zł, to o 136 zł więcej niż poprzednio - informuje Zakład Ubezpieczeń Społecznych.

- O jednorazowe odszkodowanie z ZUS w związku z wypadkiem przy pracy bądź też chorobą zawodową mogą ubiegać się osoby, które podlegają ubezpieczeniu wypadkowemu. Świadczenie wypłacane jest na wniosek poszkodowanego. Natomiast, gdy wskutek wypadku przy pracy lub choroby zawodowej ubezpieczony zmarł, odszkodowanie przysługuje uprawnionym członkom rodziny – wyjaśnia Beata Kopczyńska, regionalna rzeczniczka prasowa ZUS w województwie śląskim.

Wysokość odszkodowania

Jak tłumaczy rzeczniczka wysokość jednorazowego odszkodowania zmienia się co roku i jest uzależniona od procentowego uszczerbku na zdrowiu, który określa lekarz orzecznik ZUS lub komisja lekarska ZUS. Każdy procent stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu wynosi 20 proc. przeciętnego wynagrodzenia.

Od 1 kwietnia 2023 r. do 31 marca 2024 r. za każdy procent stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu pracownik otrzyma 1269 zł. Jak to jest liczone? Dla przykładu, jeśli w wyniku wypadku w pracy, po zakończeniu leczenia, u pracownika lekarz orzecznik ustali 5 proc. uszczerbku na zdrowiu, to odszkodowanie, według obecnie obowiązujących stawek, wyniesie 6345 zł.

Więcej za niezdolność do pracy

Z tytułu orzeczenia całkowitej niezdolności do pracy oraz niezdolności do samodzielnej egzystencji ubezpieczonego kwota jednorazowego odszkodowania od kwietnia wynosi 22 212 zł. Gdy do jednorazowego odszkodowania uprawniony jest małżonek lub dziecko zmarłego ubezpieczonego lub rencisty, wówczas wypłacona zostanie kwota 114 231 zł. Natomiast jeśli do świadczenia uprawniony jest członek rodziny inny niż małżonek lub dziecko, wtedy odszkodowanie wyniesie 57 115 zł.

- W sytuacji, gdy prawo do zadośćuczynienia mają równocześnie małżonek i jedno lub więcej dzieci zmarłego ubezpieczonego lub rencisty, wówczas jest to już 114 231 zł, które ulega zwiększeniu o kwotę 22 212 zł na każde z tych dzieci. Odszkodowanie ustalone w łącznej kwocie dzieli się wówczas w równych częściach między uprawnionych - czytamy w informacji prasowej.

Natomiast 22 212 zł przyznawane jest w sytuacji, gdy obok małżonka lub dzieci, uprawnieni są równocześnie inni członkowie rodziny zmarłego.

- Mogą to być między innymi rodzice, macocha czy ojczym, jeżeli w dniu śmierci osoby, po której należne jest odszkodowanie prowadzili z nią wspólne gospodarstwo domowe lub jeżeli zmarły bezpośrednio przed śmiercią przyczyniał się do ich utrzymania. Każdy z nich może otrzymać tę kwotę, niezależnie od odszkodowania przysługującego małżonkowi lub dzieciom – wyjaśnia rzeczniczka.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Metropolie otwierają się na singli. Efekt wzrostu zdolności kredytowej

Z czerwcowych danych wynika, że wzrosła zdolność kredytowa singli i bezdzietnych par, w efekcie wyraźnie zwiększyła się liczba mieszkań dostępnych dla tych gospodarstw domowych, szczególnie w najdroższych metropoliach - wynika z raportu serwisów RynekPierwotny.pl i Rankomat.pl.

Kolejny wiadukt w Katowicach do remontu. Miasto ogłosiło przetarg

Samorządowa spółka Katowickie Inwestycje zamawia remont wiaduktu drogowo-tramwajowego w ciągu ul. 1 Maja nad Aleją Murckowską, czyli drogą krajową nr 86. Miejski remont ma być skoordynowany z inwestycją PKP Polskich Linii Kolejowych dot. równoległego wiaduktu kolejowego nad DK86.

20 nowych tramwajów do końca sierpnia na śląskich torach

Tramwaje Śląskie dostały 136 mln złotych z KPO. Pozwoli to na zakup 20 nowoczesnych wagonów. 

Niebezpieczne manewry na S1. Co skłania kierowców do zawracania przed tunelami?

Obejście Węgierskiej Górki na drodze ekspresowej S1 to jedna z najbardziej malowniczych tras w Polsce. Są tam imponujące estakady, mosty i tunele. I właśnie przed tunelami na tej trasie część kierowców „głupieje” – zawraca i jedzie pod prąd. Dlaczego tak się zachowują? - Znamy prawdopodobną przyczynę – informują w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.