Węgiel w złym świetle

fot: ARC

Tym portretem uśmiechniętego sztygara z kopalni Zofiówka w 2009 r. Piotr Sobczak przełamywał niechęć do śląskiego górnictwa.

fot: ARC

Górnictwo, mimo zmian, restrukturyzacji i coraz lepszych wyników finansowych, ma fatalny wizerunek w mediach i poza województwem śląskim jest nie najlepiej postrzegane. Czy to uda się zmienić? Fachowcy różnią się w opiniach. Pewne jest jedno: konieczne są profesjonalne działania, no i łatwo nie będzie.

Prób ratowania wizerunku branży było kilka. Najbardziej spektakularna była ta ze stycznia 2010 r., kiedy w Warszawie zawisł pierwszy billboard przedstawiający górnika, oświetlającego stolicę promieniami swojej lampki. W sumie takich ogromnych plakatów było kilka. Takie same pojawiły się nieco wcześniej w kilkudziesięciu miejscach na Górnym Śląsku. To pierwsza tego typu kampania promocyjna górnictwa węgla kamiennego w regionie i poza nim.

Na plakacie umieszczono hasło „Wydobywamy węgiel, dajemy pracę, płacimy podatki”. Akcja została przeprowadzona przez Górniczą Izbę Przemysłowo-Handlową. Włączyły się do niej spółki węglowe: Jastrzębska Spółka Węglowa, Kompania Węglowa oraz Katowicki Holding Węglowy. Pomysł na formę plakatu, górnika oświetlającego miasto zaczerpnięto z doświadczeń amerykańskiej firmy górniczej. Na polskim plakacie znalazł się pracownik kopalni Zofiówka.

W założeniu GIPH kampania miała zmienić wizerunek górnictwa, postrzeganego głównie przez pryzmat związkowych protestów czy katastrof. Środowisko górnicze chciało zaakcentować, że węgiel jest podstawą polskiej energetyki, zaś spółki górnicze są solidnym pracodawcą i płatnikiem podatków.

Taka kampania to pierwszy krok, ale za nim powinny nastąpić kolejne. Jak podkreślił w rozmowie z TG prof. Krystian Probierz, senator PiS: - Tutaj trzeba wykonać pracę u podstaw i ten zły PR wokół górnictwa zmienić. Tylko kto to ma robić? Spółki poprawiają wyniki, ale to przed nimi nadal daleka droga.

Zauważa to też prof. Marek Szczepański, socjolog z Uniwersytetu Śląskiego. Za katastrofę wizerunkową uznał reakcje mediów na opublikowanie przez Najwyższą Izbę Kontroli raportu z kontroli funkcjonowania górnictwa węgla kamiennego w latach 2007-2015.

- Śledziłem relacje w wielu źródłach. Przeczytałem po jego opublikowaniu dużo materiałów, w tym na łamach poważnych, liczących się gazet. Wszędzie wydźwięk był zły. Do publicznej świadomości przebił się ten element pasywów, kwot, jakie do górnictwa dopłacano. Nie mówiono o tym, ile branża wypracowała i że te obie kwoty były porównywalne - podkreślił prof. Marek Szczepański.

Dr Bohdan Dzieciuchowicz, specjalista ds. kreowania wizerunku z Uniwersytetu Śląskiego, uważa, że fatalny obraz górnictwa to efekt wieloletnich zaniedbań, braku radykalnych i skutecznych reform, nagłaśnianych przez media strat, zadłużenia, dopłat.

- Dołożyły się do tego związki zawodowe broniące przywilejów - mówi dr Dzieciuchowicz.

- Czy ten zły wizerunek uda się odwrócić, naprawić? Nie mam pomysłu. Może warto postawić na promocję poszczególnych kopalń? - zastanawia się ekspert. Dodaje, że zła prasa górnictwa na szczęście nie kładzie się już cieniem na postrzeganiu Śląska, regionu, województwa.

- Udało się zrzucić ten balast. Region zaczyna coraz częściej być postrzegany przez nowe technologie, nowoczesne branże - podkreśla dr Dzieciuchowicz.

Kto powinien zająć się promocją górnictwa? To wysokie koszty i duża odpowiedzialność. Warto przypomnieć, prowadzoną przez GIPH w konsorcjum z Krajową Izbą Gospodarczą i śląską spółką Polska Technika Górnicza SA udaną kampanię promocyjną polskich maszyn górniczych pt. „Nasza marka na końcu świata”. Polscy eksporterzy maszyn i urządzeń górniczych pokonali w ciągu trzech lat 150 tysięcy kilometrów, odwiedzając dziesiątki targów i misji gospodarczych w 7 państwach globu, a na promocję naszego sprzętu wydobywczego przeznaczono aż 13 mln zł.

Za unijne pieniądze wyprodukowano atrakcyjne reklamy polskich producentów w językach obcych. Powstały nowoczesne ulotki i spoty reklamowe, fachowo przetłumaczone na języki obce, które wyświetlano na telebimach i monitorach targowych. Loga polskich producentów maszyn i urządzeń górniczych trafiły na koszulki, kubki, długopisy, scyzoryki, pendrive’y.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Domański: Opór prezydenta wobec ustawy o windfall tax jest niezrozumiały

Opór prezydenta Karola Nawrockiego wobec rządowej ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych jest absolutnie niezrozumiały - ocenił we wtorek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Masz dzieci? Masz wydatki i to wysokie. W 2025 r. wzrosły dochody gospodarstw domowych

Sytuacja materialna gospodarstw domowych poprawiła się w 2025 r. wobec roku poprzedniego. Przeciętny miesięczny dochód rozporządzalny na osobę wzrósł nominalnie o 10,5 proc. do 3 tys. 500 zł, podczas gdy wydatki zwiększyły się o 7,3 proc. do 2 tys. 15 zł na osobę - podał we wtorek GUS.

Przemysł motoryzacyjny w Polsce zmniejszył zatrudnienie

W I półroczu br. zatrudnienie w przemyśle motoryzacyjnym w Polsce spadło do poziomu sprzed 9 lat - wynika z raportu AutomotiveSuppliers.pl. Do spadku przyczyniły się przede wszystkim redukcje w branży komponentów i akcesoriów.

Górnicze dziedzictwo jako narzędzie edukacji. Muzeum Saturn zaprasza na cykl szkoleń

Jak wykorzystać dziedzictwo przemysłowe jako narzędzie edukacji, animacji i budowania lokalnych partnerstw? Odpowiedzi na to pytanie poszukiwać będą uczestnicy cyklu szkoleń „Górnicza tożsamość Zagłębia”, organizowanego przez Muzeum Saturn w Czeladzi.