Węgiel płynie do Polski z całego świata, największym wyzwaniem jest jego przemieszczenie z portów do składów opałowych w całym kraju

fot: Krystian Krawczyk

Znaczących obniżek cen w półroczu doświadczył węgiel energetyczny w portach północnej Europy

fot: Krystian Krawczyk

Ustawa o dodatku węglowym przeszła przez Sejm. Senat rozpatrzy ją na posiedzeniu 21 sierpnia. Jeśli ktoś do tego czasu kupi już paliwo na zimę, i tak otrzyma dotację i nie będzie musiał nawet okazać potwierdzenia tego faktu w postaci paragonu. Warunek to ogrzewanie węglowe – musi być podstawowym źródłem ciepła w danym gospodarstwie i musi być ono wpisane do ewidencji emisyjności budynków.

„Ustawa wprowadza dodatek węglowy przysługujący gospodarstwu domowemu, którego głównym źródłem ogrzewania jest kocioł na paliwo stałe, kominek, koza, ogrzewacz powietrza, trzon kuchenny, piecokuchnia, kuchnia węglowa lub piec kaflowy na paliwo stałe, zasilane węglem kamiennym, brykietem lub pelletem zawierającymi co najmniej 85 proc. węgla kamiennego. Warunkiem koniecznym do uzyskania dodatku węglowego jest uzyskanie wpisu lub zgłoszenie źródła ogrzewania do centralnej ewidencji emisyjności budynków. Ponadto ustawa wprowadza zmiany w przepisach dot. Bankowego Funduszu Gwarancyjnego oraz w Prawie bankowym” – czytamy na stronie Senatu RP.  

Ceny węgla szaleją. Gospodarstwa domowe mogą je obecnie kupić po 2,5-3,5 tys. zł za tonę, wobec 1000 zł w poprzednim sezonie grzewczym. Ta drożyzna to m.in. efekt embarga na surowiec z Rosji, która zaatakowała Ukrainę. Średnie zużycie węgla na gospodarstwo domowe to około 3 t, ale bywa, że w większych, nieocieplonych budynkach – nawet ponad 10 t. To z kolei oznacza, że rządowa dopłata jedynie nieznacznie złagodzi podwyżki cen.

Dodatek będzie wypłacany w formie gotówki i nie będzie możliwości sprawdzania, na co zostanie przeznaczony. Wart ponad 11 mld zł program będzie finansowany z funduszu przeciwdziałania COVID-19.

Rząd zapewnia, że węgla nie zabraknie. Pojawiają się jednak wątpliwości. Składy węglowe świecą pustkami.

– Do kwietnia do Polski trafiły z Rosji 3 mln ton węgla. Do połowy lipca (głównie z Kolumbii i Indonezji) dodatkowe 3 mln ton, a podpisane kontrakty to kolejne 7 mln ton. Około 30-40 proc. tego surowca trafi do polskich gospodarstw domowych – powiedziała kilka dni temu Anna Moskwa, minister środowiska i klimatu, na antenie Polskiego Radia.

Zdaniem resortu największym wyzwaniem nie jest zorganizowanie samych dostaw węgla, bo jest on na świecie dostępny, a logistyka, i to od momentu, kiedy statek z węglem zawinie do portu.

Minister Moskwa podkreśliła, że to skomplikowany proces i duże wyzwanie dla portów, ale ich przepustowość jest dużo większa niż te potrzeby.

– Mamy trzy porty: Szczecin-Świnoujście, Gdańsk i Gdynia. One do tej pory przyjmowały te transporty i dalej to robią. Potrzebna jest tylko optymalizacja – dodała szefowa resortu klimatu i środowiska.

Portalmorski.pl sprawdził, że już tydzień temu spodziewano się w portach polskich przybycia 12 statków z węglem z różnych stron świata. Część z nich już oczekiwała na wejście i rozładunek.

– W tym miesiącu rozładowywano dotychczas, lub znajdują się w drodze i są oczekiwane w portach polskich, statki z węglem pochodzącym z następujących krajów: Australii, Indonezji, RPA, Mozambiku, USA, Kanady, Kolumbii i z Holandii – czytamy na portalmorski.pl.

Przypomnijmy, że do zakupu węgla premier Mateusz Morawiecki w oparciu o przepisy ustawy o zarządzaniu kryzysowym z 26 kwietnia 2007 r. zobligował dwie spółki Skarbu Państwa – PGE Paliwa i Węglokoks. W sumie mają obowiązek sprowadzić 4,5 mln t węgla odpowiedniego dla gospodarstw domowych. Do Polski surowiec ten musi trafić najpóźniej 31 października. Ze względu na tajemnicę handlową spółki nie informują o postępach w kontraktacji.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Metropolia przekaże gminom kolejne 25,2 mln zł z Funduszu Odporności

Kolejne 25,2 mln zł trafi do gmin Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii z Funduszu Odporności - zdecydowało zgromadzenie GZM podczas środowej sesji. Większość tej kwoty pokryje koszty organizacji transportu publicznego.

Nie żyje prof. Marian Mitręga. Wieloletni pracownik Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego

Nie żyje prof. dr hab. Marian Mitręga. Politolog przez blisko pół wieku związany był z Wydziałem Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. W lipcu skończyłby 74 lata.

Przewodniczący rady nadzorczej JSW zrezygnował z funkcji

Przewodniczący Rady Nadzorczej Jastrzębskiej Spółki Węglowej Łukasz Czopik złożył rezygnację z pełnienia funkcji w radzie nadzorczej spółki ze skutkiem na 30 czerwca 2026 r. - poinformowała w środę JSW.

PGE łączy siły z polską nauką. Podpisano umowy z kluczowymi jednostkami badawczymi

PGE Polska Grupa Energetyczna wchodzi na nowy poziom współpracy z polskim środowiskiem naukowym. Spółka podpisała ramowe umowy z dziewięcioma wiodącymi polskimi uczelniami i instytutami badawczymi, wśród których znajdują się m.in. Instytut Technologii Paliw i Energii oraz Akademia Górniczo‑Hutnicza. Celem partnerstwa jest przyspieszenie prac badawczo-rozwojowych (B+R), szybsze testowanie innowacji oraz ich wdrożenie w skali krajowego giganta energetycznego.