Warszawa: górnicy u prezydenta RP

fot: Krystian Krawczyk

Do stolicy zjechali przedstawiciele całego krajowego przemysłu wydobywczego. Na zaproszenie głowy państwa stawili się górnicy kopalń węgla kamiennego, brunatnego, rud miedzi, ropy i gazu, soli oraz instytucji działających na rzecz tego przemysłu

fot: Krystian Krawczyk

+50 Zobacz galerię

Galeria
(53 zdjęć)

Drugi raz prezydent RP Bronisław Komorowski zaprosił górników do Warszawy z okazji Barbórki.

W wigilię ich święta, w środę, 3 grudnia, do stolicy zjechali przedstawiciele całego krajowego przemysłu wydobywczego. Na zaproszenie głowy państwa stawili się górnicy kopalń węgla kamiennego, brunatnego, rud miedzi, ropy i gazu, soli oraz instytucji działających na rzecz tego przemysłu.

W przemowie do górników prezydent podkreślił, że zawód górnika to nie tylko praca, ale też styl życia, w którym liczą się silne więzi koleżeńskie, mieści się także rodzinność. Bo zagrożenie zawsze wyzwala takie więzi.

- Schylam głęboko głowę przed górniczym stanem, tak jak śpiewaliśmy to przed chwilą w hymnie górniczym. Dziękuję Wam za przyjazd do Warszawy. Choć górnictwo jest w całej Polsce, to jego serce bije na Śląsku, gdzie z ojca na syna przekazuje się tę piękną tradycję związaną z Barbórką - powiedział Bronisław Komorowski.

W jego opinii Warszawa jest coś winna Śląskowi, dlatego z całą mocą popiera inicjatywę budowy pomnika Wojciecha Korfantego w stolicy.

W Sali Kolumnowej Pałacu Prezydenckiego odbyła się uroczystość wręczenia odznaczeń państwowych. Do dekoracji Złotymi Krzyżami Zasługi przez prezydenta RP Bronisława Komorowskiego przedstawieni zostali m.in. Bernard Hajda i Janusz Śliwa z Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego, Antoni Kachniarz z KWK Budryk, a Złotymi Medalami za Długoletnią Służbę: Alicja Hornik-Siwiak z KWK Wujek, Janina Fabiszak z KWK Bobrek-Centrum, Stanisław Baran i Zbigniew Obajtek z Kopalni Soli Wieliczka, Jeremi Gall, Marian Semeniuk i Zbigniew Sierpiński z LW Bogdanka, Jan Pajchert i Jan Stelmaszczyk z KWB Bełchatów.

Przed uroczystością w Pałacu Prezydenckim Bronisław Komorowski wraz z przedstawicielami górników uczestniczył w mszy Św. w Bazylice Archikatedralnej Św. Jana Chrzciciela. Nabożeństwo koncelebrowali z ks. abp. Kazimierzem Nyczem, metropolitą warszawskim, ks. abp Wiktor Skworc, metropolita katowicki, oraz Jan Kopiec, biskup gliwicki. W Bazylice obecni byli również prezes Wyższego Urzędu Górniczego Mirosław Koziura oraz wojewoda śląski Piotr Litwa.

W homilii bp Jan Kopiec przypomniał, że Pan Bóg dał Ziemię człowiekowi, żeby nią mądrze gospodarował, i to niezależnie od epoki czy wieku. To zawsze rodzi spory i pytania, w jaki sposób dobra Ziemi wykorzystać. Nad ludźmi, którzy się tym zajmują, trzeba się z empatią pochylić i w dialogu rozwiązać problemy, szanując godność człowieka.

Bp Jan Kopiec podkreślił, że dobrze zna sprawy Śląska, gdyż urodził się w górniczej rodzinie, w której nad tradycją, wiarą i miłością czuwała św. Barbara.

Po mszy górnicze delegacje przemaszerowały do Pałacu Prezydenckiego przy Krakowskim Przedmieściu. Muzyczną oprawę uroczystości zapewniły orkiestry Kopalni Węgla Brunatnego Bełchatów oraz kopalni Polkowice-Sieroszowice KGHM Polska Miedź.

W galerii  - prezydencka barbórka, msza w Bazylice Archikatedralnej Św. Jana Chrzciciela i uroczystości w pałacu prezydenckim. Fot.: Krystian Krawczyk

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.