Walki toczyły się także na terenie dwóch kopalni

fot: ARC

Tego zdjęcia nie wykonano 1 września jakby mogło się wydawać...

fot: ARC

W środę, 10 kwietnia, o godz. 18.00 Katowicki oddział IPN zaprasza do Przystanku Historia Centrum Edukacyjnego IPN im. gen. Janusza Gąsiorowskiego w Częstochowie na wykład Adama Kurusa, historyka OBEN IPN Katowice, nt. „Obrona Częstochowy 1939. Część II: Walki 25 Pułku Piechoty i 74 Górnośląskiego Pułku Piechoty w obronie zachodniego i południowego odcinka pozycji „Częstochowa” 2 IX 1939”. Walki o miasto toczyły się m.in. na terenie dwóch kopalni.

- Walki oddziałów 7 Dywizji Piechoty w obronie głównej pozycji opóźniającej „Częstochowa”, zwanej także „redutą częstochowską”, przez lata pozostawały niemal zupełnie nieznane (podobnie jak i cały szlak bojowy tej jednostki we wrześniu 1939 roku). Dodatkowo, w okresie PRL-u wydarzenia te obrosły licznymi mitami i krzywdzącymi stereotypami, które można sprowadzić do jednego hasła, że „Częstochowę oddano bez walki” czy też wręcz „bez jednego wystrzału”. Tymczasem tego rodzaju twierdzenia, które tak mocno zakorzeniły się w  świadomości mieszkańców Częstochowy i regionu, miały niewiele wspólnego z rzeczywistością - informuje Monika Kobylańska, asystent prasowy IPN Oddział w Katowicach.

W komunikacie czytamy, że w czasie wykładu stanowiącego część drugą zagadnienia związanego z obroną Częstochowy w 1939 roku, zostaną szczegółowo omówione kwestie związane z wydarzeniami na zachodnim i południowym odcinku obrony pozycji częstochowskiej, które obsadził piotrkowski 25 Pułk Piechoty oraz II batalion 74 Górnośląskiego Pułku Piechoty. Uczestnicy wykładu dowiedzą się jak wyglądało ugrupowanie polskich oddziałów 2 września 1939 roku oraz jak przebiegały walki z oddziałami niemieckiej 46 Dywizji Piechoty pod Kawodrzą, Dźbowem i Wrzosową. Przedstawiony zostanie m.in. przebieg walk prowadzonych na terenie kopalni rud żelaza „Paweł” i „Franciszek”, a także epizod związany z zasadzką zorganizowaną przez żołnierzy 25 pp w Gnaszynie, w wyniku której zginął dowódca niemieckiego batalionu.

Omówione zostaną działania II batalionu 74 Gpp w czasie popołudniowych walk nad Wartą, w tym polski kontratak, który odrzucił oddziały niemieckie za Wrzosową i doprowadził do odcięcia części z nich, w wyniku czego do polskiej niewoli dostało się kilkudziesięciu żołnierzy nieprzyjaciela. Na koniec wspomniane zostaną także walki uliczne prowadzone przez pododdziały 25 pp w godzinach nocnych 3 września, w czasie wycofywania się 7 Dywizji Piechoty z Częstochowy.

- Wszystkie powyższe zagadnienia przedstawione zostaną w świetle najnowszych badań, a całość tradycyjnie zostanie zobrazowana bogatą dokumentacją archiwalną, relacjami uczestników oraz licznymi fotografiami, w wielu przypadkach nigdy wcześniej nie publikowanymi - informuje IPN.

Spotkanie stanowić będzie 23 z cyklu wykładów: II wojna światowa w regionie częstochowskim. Nowe fakty, nieznani bohaterowie, zapomniane epizody. Wstęp wolny.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Politechnice Śląskiej zabrzmiało Gaudeamus

Prof. dr hab. inż. Marek Pawełczyk, rektor Politechniki Śląskiej: - Przyszłość nie jest miejscem, do którego kiedyś dotrzemy. Przyszłość jest czymś, co wspólnie tworzymy. Dla uniwersytetu technicznego to stwierdzenie ma znaczenie szczególne. 

1758694244 wielki piec

Spektakl "Wielki Piec... Ginter Łostoń" bezpłatnie już w niedzielę, 11 października. Nie przegap

Już w niedzielę, 11 października 2026 r. o godz. 16.00, Śląski Teatr Impresaryjny im. Henryka Bisty w Rudzie Śląskiej zaprasza na wyjątkowe - bezpłatne wydarzenie kulturalne. Na deskach teatru zadebiutuje najnowszy spektakl w reżyserii Zbigniewa Stryja pt. „WIELKI PIEC... GINTER ŁOSTOŃ”.

Pozwał Netflix za serial Ołowiane dzieci. Broni pamięci babci

Prof. Stanisław Torbus, wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej, znanej śląskiej lekarki, pozwał platformę Netflix. Zarzuca twórcom serialu „Ołowiane dzieci”, że zniekształcili historię jego babci, która zmarła w 2016 roku.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów.