Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.48 PLN (+0.28%)

KGHM Polska Miedź S.A.

315.25 PLN (-1.48%)

ORLEN S.A.

128.94 PLN (+0.58%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.51 PLN (-1.36%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.77 PLN (-1.33%)

Enea S.A.

22.30 PLN (-1.15%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

25.15 PLN (0.00%)

Złoto

4 712.49 USD (-1.01%)

Srebro

74.58 USD (-3.99%)

Ropa naftowa

102.90 USD (+1.29%)

Gaz ziemny

2.72 USD (+0.15%)

Miedź

6.03 USD (-1.66%)

Węgiel kamienny

106.45 USD (+1.43%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.48 PLN (+0.28%)

KGHM Polska Miedź S.A.

315.25 PLN (-1.48%)

ORLEN S.A.

128.94 PLN (+0.58%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.51 PLN (-1.36%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.77 PLN (-1.33%)

Enea S.A.

22.30 PLN (-1.15%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

25.15 PLN (0.00%)

Złoto

4 712.49 USD (-1.01%)

Srebro

74.58 USD (-3.99%)

Ropa naftowa

102.90 USD (+1.29%)

Gaz ziemny

2.72 USD (+0.15%)

Miedź

6.03 USD (-1.66%)

Węgiel kamienny

106.45 USD (+1.43%)

Walka jest na macie i pod ziemią

1519485133 12 rogulskiarc k3 m

fot: ARC

Krzysztof Rogulski zaszczepił swoją pasją również swojego wnuka Tomka

fot: ARC

Judo i węgiel to dwie wielkie pasje Krzysztofa Rogulskiego, pracownika Okręgowego Urzędu Górniczego w Katowicach oraz judoki (3 Dan), sędziego klasy narodowej, trenera i organizatora zawodów. Bez problemów łączy pracę ze sportem i nie wyobraża sobie bez nich życia. Najpierw zaraził nimi córki, teraz także wnuka Tomka.

- Walka jest i na macie, i pod ziemią – podkreśla Rogulski i opowiada, że kiedy miał 7 lat, ojciec zaprowadził go na trening do szkolnego koła działającego przy AZS Gliwice. Kolega taty był tam trenerem.

Jak się okazało, to był dobry wybór. Krzysztof Rogulski z judo związany jest już od 45 lat. Jako 10-latek na Mistrzostwach Śląska Dzieci zdobył pierwsze miejsce. Od tego czasu zaczął do treningów podchodzić z większym sercem.

Początkowo trenował dwa, trzy razy w tygodniu po 1,5 godziny. Później aż cztery lub pięć dni intensywnego treningu. Do tego wyjazdy na zawody, obozy sportowe. Po maturze zaczął przygodę z drugą życiową pasją – węglem. Zaczął studia na wydziale górniczym na Politechnice Śląskiej w Gliwicach. Nadal też trenował i brał udział w zawodach. Oprócz Mistrzostw Polski, także w NRD, Rumunii, Czechosłowacji. Największe sukcesy to tytuł Akademickiego Mistrza Polski oraz wicemistrza na międzynarodowych zawodach w Niemczech. Jest sędzią, dyrektorem sportowym, w mniejszym już stopniu trenerem, działa aktywnie w Polskim Związku Judo, organizuje zawody.

Drugą pasję, czyli górnictwo, zaraz po skończeniu studiów realizował w kopalni Sośnica.

- Przeszedłem całą drogę zawodową od stażysty po nadsztygara. Początkowo trenowałem, a z czasem nauczałem, w tym również samoobrony, której tajniki zgłębia się dopiero po uzyskaniu stopnia mistrzowskiego, obecnie mam 3 Dan – opowiada.

Dzięki przychylności kierownictwa pracował tylko na pierwszą zmianę. Kiedy awansował, mógł już udzielać się tylko jako sędzia i działacz.

- Do prowadzenia treningów jako koordynator w klubie wróciłem, kiedy w wieku 5 lat córka Kasia zaczęła uprawiać judo. Wkrótce przyłączyła się do nas także starsza Madzia, porzucając dla judo taniec towarzyski. Kasia miała naprawdę duży talent i sporo osiągnęła. W pewnym momencie już żadna zawodniczka w jej grupie wiekowej nie chciała z nią walczyć. Niestety musiała zakończyć treningi ze względu na zdrowie – opowiada Krzysztof Rogulski.

Od pięciu lat pracuje jako nadinspektor w Okręgowym Urzędzie Górniczym w Katowicach. Sprawuje nadzór nad robotami górniczymi w kopalniach szczególnie w zakresie techniki robót strzałowych i zagrożenia wybuchem niebezpiecznego pyłu węglowego.

- Pochłania mnie zarówno górnictwo, jak i judo. Nie wyobrażam sobie życia tak bez swojej pracy, jak i bez sportu – podkreśla.

Dlatego w wolnym od pracy zawodowej czasie mocno angażuje się w sprawy Polskiego Związku Judo i co roku organizuje w Gliwicach bardzo popularny i wyjątkowy Turniej Mistrzów „O Złoto Szoguna”.

- Zapraszamy na niego wyselekcjonowanych zawodników, najlepszych: kadrę narodową, olimpijczyków. Słowem, są to zmagania na najwyższym poziomie. Dzięki temu mamy gwarantowany sukces i pełne trybuny – mówi Rogulski.

Janusz Wojnarowicz - sześciokrotny medalista ME, olimpijczyk, Robert Krawczyk - członek kadry olimpijskiej, Wiesław Błach - mistrz Europy, Krzysztof Wiłkomirski - wielokrotny reprezentant Polski, olimpijczyk – wszyscy oni występowali w Gliwicach. Do tego Dirk Van Tichelt – belgijski judoka, mistrz Europy, olimpijczyk, Khammo Iakiv z Ukrainy, wielokrotny mistrz Ukrainy, czterokrotny zdobywca Pucharu Świata, mistrz Europy, VII zawodnik ostatnich Igrzysk Olimpijskich; Dino Pfeiffer z Niemiec - dwukrotny zdobywca Pucharu Świata, mistrz Europy, czterokrotny zdobywca Pucharu Europy, czterokrotny mistrz Niemiec. Nic dziwnego, że gliwicki samorząd wspiera imprezę, uznając, że to świetna promocja miasta.

Turniej w Gliwicach nie jest jedynym, jaki organizował Rogulski. Był też m.in. dyrektorem Pucharu Europy w Warszawie, wpisanego do kalendarza Światowej Federacji Judo. Wielokrotnie przewodniczył też Kongresowi Polskiego Związku Judo, będącego najwyższą władzą judo w Polsce.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Bebok Mobilok pilnuje Politechniki Śląskiej

Przy wejściu głównym do kampusu Politechniki Śląskiej w Katowicach uroczyście odsłonięto figurkę Mobiloka. To symbol nowoczesności, wiedzy i inżynierskiej pasji zakorzenionej w śląskiej tradycji. To wyjątkowe połączenie naszego lokalnego dziedzictwa z przyszłością, którą wspólnie tworzą nauka, innowacje i młodzi ludzie.

Wygrali licytację WOŚP i zjechali do szybu Grzegorz

Był to drugi taki zjazd w tym miesiącu w Południowym Koncernie Węglowym. Tym razem szyb Grzegorz. Wcześniej zwycięzcy licytacji WOŚP gościli również w Zakładzie Górniczym Janina. Oba wydarzenia pozwoliły uczestnikom poznać specyfikę pracy zakładów górniczych od strony technicznej oraz organizacyjnej.

Wincenty Pstrowski: "Kto wyrobi więcej ode mnie?" Górnik, symbol epoki i ofiara systemu

Katowicki Instytut Pamięci Narodowej przypomina, że 18 kwietnia minęła kolejna rocznica śmierci Wincentego Pstrowskiego. Zmarł  w 1948 r. w Krakowie. Górnik, rębacz dołowy i jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli propagandy pracy w Polsce Ludowej.

Górny Śląsk nie pęka przed gigantami. Szalone remisy Górnika i GKS-u

W minionej kolejce śląskie zespoły stanęły przed niezwykle trudnymi wyzwaniami. Wiele z nich rywalizowało na wyjeździe lub mierzyło się z faworytami ligi. Choć żadna z ekip z naszego regionu nie odniosła zwycięstwa, z pewnością nie można mówić o rozczarowaniu. Mecze Górnika Zabrze i GKS-u Katowice dostarczyły kibicom ogromnych emocji i niespodziewanych zwrotów akcji.