W WUG-u zostało opracowane minimum szkoleniowe dla węgla kamiennego

fot: Maciej Dorosiński

Szkolenia to pięta achillesowa górnictwa - podkreślił prof. Józef Dubiński, b. dyrektor Głównego Instytutu Górnictwa

fot: Maciej Dorosiński

+5 Zobacz galerię

Galeria
(8 zdjęć)

Szkolenia, zgony naturalne, temperatura zastępcza i współpraca z prokuraturą – to najważniejsze tematy pierwszej części Akademii BHP Wydawnictwa Górniczego. 

- Szkolenia to pięta Achillesa górnictwa – podkreślił prof. Józef Dubiński, b. dyrektor Głównego Instytutu Górnictwa, który podsumował pierwszy panel konferencji.

Zdaniem eksperta, to wąskie gardło, które trzeba przerwać i w końcu uporządkować sprawę szkoleń.

- Na to trzeba położyć nacisk, bo górnictwo się skończy, a my ciągle będziemy o tym tylko mówić. W górnictwie pracuje zupełnie nowe pokolenie, różne od tego z czasów początku przemian w branży. To ludzie o innej wiedzy i zupełnie innych umiejętnościach. Te szkolenia śnią mi się po nocach – mówił prof. Dubiński.

Dr Piotr Buchwald, prezes CSRG, podkreślił, że po raporcie Wyższego Urzędu Górniczego na temat szkoleń w spółkach górniczych „opadły mu ręce”.

- Są bardzo negatywne przykłady, od których musimy odejść jak najszybciej. To pierwszy wniosek z tej konferencji – mówi Buchwald.

Andrzej Pakura, szef katowickiego oddziału Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Pracowników Służby BHP, poinformował jako wiceprzewodniczący WUG-owskiej komisji ds. szkoleń: - Mamy już opracowane minimum szkoleń dla węgla kamiennego. W spółkach wydobywających ten surowiec panuje pewna dyscyplina i tu zmiany już teraz zachodzą. W przypadku innych surowców jest nieco gorzej.

Adam Mirek, prezes WUG, zauważył, że szkolenia górników w spółkach to bardzo często wręcz patologia. Odniósł się także do zgonów naturalnych w kopalniach i badań lekarskich pracowników.

- Skoro lotnik, marynarz, strażak, policjant przechodzą regularne badania, to w czym jest łatwiejsza praca górnika? Moim zdaniem jest trudniejsza, a warunki pracy bardziej ekstremalne. Tymczasem mamy takie przypadki, że górnik zostaje jednego dnia dopuszczony do pracy przez lekarza, a trzy dni później umiera. Te zgony to głównie zawały serca. Chcemy, korzystając ze środków ZUS, przeprowadzić badania przesiewowe. Jeśli w ten sposób uratujemy choć kilku osobom życie, to warto.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Maj najlepszym piątym miesiącem Katowice Airport w jego historii

Tegoroczny maj był pod względem liczby pasażerów najlepszym piątym miesiącem katowickiego lotniska w jego historii. Choć ruch czarterowy spadł o 3,7 proc. rdr., ruch regularny wzrósł o 23,3 proc. rdr., co przełożyło się na wzrost ogółem o 9,2 proc. rdr. i ponad 716 tys. obsłużonych podróżnych.

Górnicza spółka wypłaci dywidendy w wysokości 1,5 zł za akcję. W sumie 300 mln zł!

300 mln zł zostanie przeznaczone na dywidendę dla akcjonariuszy - zdecydowało we wtorek Zwyczajne Walne Zgromadzenie KGHM Polska Miedź. Na jedną akcję dywidenda wyniesie 1,5 zł. Podczas ZWZ powołano również dziesięcioro członków, nowej, XII kadencji Rady Nadzorczej KGHM.

Obrady gorące. Będą pieniądze dla JSW do sierpnia i na wypłaty dla górników z PGG

Sytuacja w Jastrzębskiej Spółce Węglowej, jej finansowanie, pieniądze dla Polskiej Grupy Górniczej oraz Krajowy Plan w dziedzinie Energii i Klimatu zdominowały obrady (9 czerwca, Katowice) Zespołu Trójstronnego do Spraw Bezpieczeństwa Socjalnego Górników. Atmosfera była nerwowa, dochodziło do scysji i gorącej wymiany argumentów. Udział w spotkaniu oprócz liderów związkowych wzięli Marian Zmarzły, wiceminister energii odpowiedzialny za górnictwo, oraz Grzegorz Wrona, wiceminister aktywów państwowych oraz szefowie spółek węglowych.

Zwyczajne Walne Zgromadzenie Orlenu zdecydowało o wypłacie 8 zł dywidendy

Obradujące we wtorek w Płocku Zwyczajne Walne Zgromadzenie (ZWZ) Orlenu wyraziło zgodę, aby dywidenda do wypłaty w tym roku wyniosła 8 zł na akcję, co rekomendował zarząd. Taka wysokość dywidendy jest najwyższa w historii tej spółki.