Gospodarka: Przez ostatnie lata sektor górnictwa węgla kamiennego odbijał się od ściany do ściany

fot: Maciej Dorosiński

- Metan jest cennym paliwem, które, biorąc pod uwagę kryzys energetyczny, powinniśmy się tym bardziej starać ująć, zagospodarować i wykorzystać do produkcji energii elektrycznej i cieplnej - uważa Zygmunt Łukaszczyk

fot: Maciej Dorosiński

Z jakim problemami i wyzwaniami związanymi z górnictwem będą musieli zmierzyć się rządzący? - z takim pytaniem portal netTG.pl Gospodarka-Ludzie zwraca się do ludzi związanych z branżą węglową. Zapytaliśmy o również prof. Politechniki Śląskiej dr. hab. Zygmunta Łukaszczyka, byłego prezesa Katowickiego Holdingu Węglowego i byłego wojewodę śląskiego.

- Przez ostatnie lata sektor górnictwa węgla kamiennego odbijał się od ściany do ściany, brak było jednoznacznego pomysłu i odwagi na jasne zdefiniowanie strategii dotyczącej roli węgla kamiennego w polityce energetycznej Polski (PEP) oraz osoby za to odpowiedzialnej. Dla zachowania bezpieczeństwa energetycznego zasoby własne węgla w Polsce powinny być zabezpieczeniem dla stabilnej realizacji takiej polityki, opartej na Odnawialnych Źródłach Energii (OZE), a w przyszłości na energetyce jądrowej oraz źródłach pozyskanych z najnowszych technologii generacji niskoemisyjnych. Dlatego kluczową kwestią jest jasne zdefiniowanie roli węgla kamiennego w polityce energetycznej Polski. Nie da się oderwać roli węgla od polityki energetycznej jako całości. Dlatego PEP powinna zostać opracowana na nowo, a program dla sektora węglowego powinien z niej wynikać, a nie być obok – zaznaczył na wstępie Łukaszczyk.

Jak wskazał nasz rozmówca, w PEP priorytetem powinien być rozwój OZE (farmy wiatrowe: onshore, offshore, fotowoltaika, biogaz (mamy ok. 3300 oczyszczalni ścieków a tylko niespełna 300 biogazowni), biomasa, elektrownie wodne), energetyki jądrowej, związana z rozwojem OZE modernizacja sieci elektroenergetycznej (niskiego „NN” /  średniego „SN” napięcia) oraz budowa nowych magazynów energii.

- W tych wszystkich obszarach wciąż mamy bardzo duży potencjał do wykorzystania – ocenił Łukaszczyk.

- Na czas przejściowy bloki energetyczne (200 plus) powinny być przystosowane do pracy po roku 2025 rok, a bloki odstawione synchronizowane z nowymi mocami. Konieczna jest weryfikacja perspektywicznej prognozy zużycia energii elektrycznej i ciepła, uwzględniającej w większym stopniu niż dotychczas m.in. takie czynniki, jak: planowane inwestycje w przemyśle energochłonnym, wojnę w Ukrainie, rozwój elektromobilności, ogrzewania (pompy ciepła), efekty energooszczędności. Niezbędne są intensywne i skuteczne działania w celu poprawy efektywności energetycznej polskiej gospodarki, która to kwestia zepchnięta została na margines - powiedział naukowiec przytaczając dane z lat 2021/2022, z których wynika, że Polska należy do państw UE o najniższym wskaźniku wydajności energetycznej (PKB na jednostkę energii) wynoszącym 4,72 EUR/kgoe (kg oleju ekwiwalentnego)  przy średniej unijnej 8,62 EUR/kgoe.

Jak dodał, gaz powinien być traktowany jedynie jako paliwo przejściowe.

- Z kolei jednym z priorytetów powinno być w dłuższej perspektywie stopniowe ograniczanie zużycia węgla w sektorze drobnych odbiorców – z jednej strony chodzi o efekt środowiskowy, a z drugiej po prostu nie mamy na tyle węgla grubego, aby zabezpieczyć te potrzeby. W tym celu powinniśmy rozwijać dostęp do ciepła systemowego, bo węgiel spalany w sposób kontrolowany w elektrociepłowniach według określonych norm nie stanowi dużego obciążenia klimatycznego, a oprócz tego dodatkowo też należy wzmocnić system zachęt do zmiany źródła ogrzewania indywidualnego na OZE. Z kolei prognoza  zużycia i wydobycia węgla kamiennego powinna wynikać ze zweryfikowanej długoterminowej (regularnie aktualizowanej)  prognozy zużycia energii elektrycznej i ciepła według źródeł produkcji. Polska powinna w pełni zaangażować się we współtworzenie unijnej polityki energetyczno – klimatycznej – zaznaczył Łukaszczyk.

Wśród kwestii kluczowych dla górnictwa Zygmunt Łukaszczyk wymienił umowę społeczną.

- Mamy ten dokument, natomiast póki co, nie ma jego notyfikacji. Biorąc pod uwagę fakt, że to właśnie z tej umowy wynika m.in. harmonogram restrukturyzacji kopalń, a co za tym idzie pomoc budżetowa dla górnictwa, to powinna ona zostać jak najszybciej notyfikowana. Trzeba jednak zaznaczyć, że na tym dokumencie osiadł już spory kurz i wiele kwestii trzeba tam zweryfikować. Kopalń nie wygasi UE ani przepisy unijne, kopalnie będą się zamykały z powodu utraty zasobów, zagrożeń naturalnych, spadku wydajności oraz rosnących kosztów wydobycia. Trzeba na te kwestie popatrzeć realnie, w atmosferze dialogu a nie emocjonalnie. To musi być stabilny program na najbliższe lata – powiedział.

- Kolejna sprawa, to zmiana modelu funkcjonowania Spółki Restrukturyzacji Kopalń. Już sama jej nazwa jest myląca - tam nie ma restrukturyzacji, to jest spółka która po prostu dostaje pewne ruchy do likwidacji. Moim zdaniem rola i formuła tej spółki już dawno się wyczerpała. Restrukturyzację powinny spokojnie przeprowadzać same spółki węglowe, bo łatwiej jest im zagospodarowywać pracowników czy wykorzystywać sprzęt, maszyny i urządzenia w obrębie dużego organizmu, który ma kilka albo kilkanaście czynnych ruchów kopalnianych - dodał Łukaszczyk.

 

- I ostatnia kwestia, to zmiany przepisów prawa geologicznego i górniczego, niektóre z nich pomimo skoku technologicznego w górnictwie spowalniają procesy w nim zachodzące. Pamiętam, kiedy jeszcze pracowałem bezpośrednio w spółce węglowej, opracowaną przez te spółki propozycję zmian przepisów w prawie geologicznym i górniczym. Warto by do tego dokumentu wrócić – zaznaczył.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.