W Polsce zwalnianie z pracy jest tanie

fot: ARC

Trzeba będzie nam przygotować 1,1 mld euro

fot: ARC

Koszty zwolnienia etatowego pracownika są w Polsce dwa razy niższe od zachodnioeuropejskiej średniej - informuje Puls Biznesu, powołując się na badanie przeprowadzone przez Deloitte Legal.

Zwolnienie 35-letniego radcy prawnego, który w firmie IT pracował 7 lat i zarabiał ponad 70 tys. euro rocznie, łącznie kosztuje pracodawcę w Polsce 24,6 tys. euro.

Pod tym względem zwolnienia są mniej kosztowne (od 22,6 do 12,6 tys. euro) tylko w pięciu krajach: Łotwie, Bułgarii, Słowenii, Szwajcarii i Chorwacji.

Ale włoski czy belgijski pracodawca musi się liczyć z wydatkiem odpowiednio pięć i trzy razy większym niż w Polsce (130,2 i 73,9 tys. euro).

Jak podkreśla "PB", jednym z czynników tak dużych różnic między krajami jest długość okresu wypowiedzenia umowy. Ponadto pod wpływem kryzysu zmienia się prawo pracy - państwa uelastyczniają przepisy i dają zatrudniającym coraz większą swobodę.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Tatrach wyraźne ożywienie ruchu turystycznego

Obłożenie obiektów noclegowych pod Tatrami na koniec lipca wynosiło średnio ok. 75 proc., a w części hoteli sięgało 100 proc. - powiedział PAP Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej (TIG). Jak ocenił, po spokojnym początku wakacji wyraźne ożywienie nastąpiło od połowy lipca.

Posłuchać muzyki 320 metrów pod ziemią? Będzie można już jesienią

Kolejna edycja koncertu „Muzyka na Poziomie” odbędzie się jesienią w kopalni Guido w Zabrzu.

Jacek Korski: Wysyłamy ludzi na odprawy i górnicze urlopy, a potem płaczemy, że pracowników brakuje

Raptem tydzień byłem na urlopie, a tu sezon ogórkowy niemal się zaczął. Nie w polityce, bo tam się trochę dzieje. Najbardziej bawi mnie zmiana poglądów i ocen na temat ludzi, którzy jeszcze wczoraj byli politycznymi sojusznikami. Nie emocjonuje mnie to, bo złudzenia na temat polityków w naszym kraju straciłem już dawno.

Największy przywóz gazu do Polski z Danii i USA

Import gazu ziemnego do Polski wzrósł o 23 proc. rdr w 2025 r. a najwięcej tego paliwa sprowadzono z Danii i Stanów Zjednoczonych - poinformowało Ministerstwo Energii. Dostawy LNG stanowiły ponad 40 proc. importu.