W PGG chcą zwiększyć wydobycie węgla o minimum pół miliona ton

fot: Krystian Krawczyk

Przychody sektora wyniosły 25,9 mld zł wobec 13,116 mld zł w I półroczu 2021 roku

fot: Krystian Krawczyk

Jak zapowiedział Tomasz Rogala, prezes Polskiej Grupy Górniczej, w przyszłym roku spółka planuje zwiększyć wydobycie o minimum pół miliona ton z wydatkowaniem 7 mld zł na przygotowanie nowych ścian i roboty drążeniowe pod ziemią. Szef największej polskiej spółki węglowej uczestniczył w obradach podkomisji stałej ds.restrukturyzacji górnictwa, która we wtorek 27 września zebrała się w Sejmie.

- Naszym celem jest oczywiście zrealizowanie planów wydobywczych na rok bieżący i zwiększenie wydobycia w przyszłym roku i kolejnych. W uproszczeniu okres inwestycyjny dla skutku w postaci wydobycia wynosi ok. 2 lat. Nasze plany korespondują z zaleceniem Komisji Europejskiej, która dopuściła zwiększenie produkcji i zużycia węgla w najbliższym czasie ze względu na szczególną sytuację wojenną. De facto KE nie widzi przeszkód, by korzystać w większym wymiarze z tego paliwa – mówił podczas obrad podkomisji Tomasz Rogala, prezes PGG.

Doprecyzował, że plan przewiduje zwiększenie wydobycia w przyszłym roku o minimum pół miliona ton z wydatkowaniem 7 mld zł na przygotowanie nowych ścian i roboty drążeniowe pod ziemią. Przypomnijmy, że w tym roku pierwotny plan produkcyjny spółki zakładał produkcję 23 mln ton węgla.

- Realizacja planów w górnictwie odbywa się zwykle z problemami, które zawsze mu towarzyszą. Przypominam, że w tym roku kilkaset tysięcy ton węgla straciliśmy wskutek zdarzeń nadzwyczajnych, jak tąpania i zapożarowania, podobnie działo się w JSW, jest to część naszego funkcjonowania w górnictwie podziemnym - zastrzegł szef PGG.

Rogala odniósł się również do kwestii subwencjonowania produkcji oraz jej opłacalności.

- Co się tyczy dotacji, zostały one w ogromnym stopniu zmniejszone i zminimalizowane w stosunku do zaplanowanych kwot. Świadczy o tym m.in. fakt, że w przyszłorocznym budżecie nie ma żadnych pieniędzy przewidzianych na dotowanie PGG, ponieważ relacja kosztów do przychodów ze sprzedaży jest zaplanowana w sposób zrównoważony. W tym roku również będziemy komunikować, że poziom wykorzystania dotacji, która została przewidziana na 4,5 mld zł, będzie bardzo niewielk - mówił prezes PGGi.

- Jeżeli Państwo pozwolą, chciałbym w swoim i kolegów imieniu zwrócić uwagę na pewien fakt: z danych dotyczących zachowania polskiego sektora górniczego oraz porównania cen w kontraktach długoterminowych wynika, że w przypadku konieczności zastąpienia krajowego surowca węglem importowanym, zyskujemy jako państwo ponad 35 mld zł dzięki zużyciu własnego, krajowego surowca. Innymi słowy tyle Skarb Państwa i obywatele musieliby znaleźć na pokrycie kosztów paliwa sprowadzanego z zagranicy. W przeliczeniu na gaz trzeba to jeszcze przemnożyć o kolejne liczby, które wyglądałyby już naprawdę niemal wirtualnie - podkreślił Rogala.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polska gospodarka rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej

Piątkowe dane o produkcji przemysłowej wpisują się w obraz "kuloodpornej gospodarki", która rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej - uważają analitycy PKO Banku Polskiego. Ich zdaniem dane sugerują, że konflikt na Bliskim Wschodzie nie wywołał istotnego spadku aktywności w sektorze.

Górnicy i hutnicy na filmach sprzed 60 lat. Mamy je! Warto zobaczyć!

Jeśli ktoś ma ochotę zobaczyć film zmontowany z archiwalnych nagrań TVP 3, zachęcamy do oglądania! Ma ponad 7 minut, nosi tytuł „Twarze Przemysłu” i był pokazywany podczas tegorocznej Industriady w Muzeum Miejskim „Sztygarka” w Dąbrowie Górniczej.

Trójkąt Transformacji. Co po fedrowaniu? Cyfrowy i bezpieczny Śląsk

W Katowicach wiele razy mówiono, że transformacja Śląska powinna być sprawiedliwa, zrównoważona, nowoczesna, zielona, ambitna i innowacyjna. Prof. Artur Dyczko, dyrektor Oddziału Górnośląskiego PIG-PIB, dopisał do tej listy słowo: bezpieczna. Jego wystąpienie pokazało wizję Cyfrowego i Bezpiecznego Śląska - regionu, który dzięki danym, mapom, modelom, monitoringowi i cyberodporności będzie potrafił nie tylko przechodzić transformację, ale także ją rozumieć, monitorować i zabezpieczać.

Na koniec maja br. zasoby złota wzrosły do 613,9 ton

W rezerwach Narodowego Banku Polskiego na koniec maja było niemal 613,9 ton złota - poinformował w piątek bank centralny. To wzrost o ponad 18 ton wobec poprzedniego miesiąca.